W sobotni wieczór oglądałem w niemieckim programie telewizyjnym Pheniks program o sławnej propagatorce nazizmu, reżyserce Leni Riefenthal. Ta pani swego czasu dostała od samego Hitlera zadanie tworzenie takich programów telewizyjnych, które nie tylko ocieplą na arenie międzynarodowej fatalny wizerunek Niemiec ale i jednocześnie udowodnią światu słuszność linii politycznej ówczesnego rządu z Hitlerem na czele.

Nie jakiegoś nazistowskiego rządu lecz właśnie niemieckiego, a niemieckiego dlatego ponieważ na reżyserowane przez nią spektakle i filmy przychodzili nie jacyś nieznani z imienia naziści lecz właśnie zwykli, normalni, nazistowski rząd kochający i popierający w każdym aspekcie Hitlera agresywną politykę Niemcy.

Według mnie śmiało możemy również mówić o nazistowskiej Austrii albowiem i tam podobnie jak i w Niemczech po „Anschlusie” na ulice wychodziło i chętnie wyciągniętą dłonią salutowało Hitlerowi kochające nazistów austriackie społeczeństwo. Nieliczni jedynie się zdobywali na powściągliwość, a czasem wręcz w stosunku do nazizmu wrogość.

Piszę to dlatego, że w 1936 wierząc, że da się Hitlera ucywilizować naiwna Europa powierzyła nazistowskim Niemcom organizację w Berlinie Letnich Igrzysk Olimpijskich. Pokojowych Igrzysk, ma się rozumieć. Pani Riefenthal swoje zadanie wypełniła należycie. Wręcz wzorowo. Każda sekunda relacji z tych zawodów była przesiąknięta ideologią wielkich Niemiec i miała udowodnić wyższość Niemiec nad resztą świata. Ciemnoskórych zawodników pokazywała w jak najgorszym świetle za to niemieckich dygnitarzy w mundurach jak też innych niemieckich piewców nazizmu jako światłych i postępowych tatusiów i braci, mamy i siostry kochających świat i rodzinę ponad wszystko. Oglądając to nie mogłem się powstrzymać przed rzucaniem co chwilę w eter pod adresem ówczesnych europejskich elit jak też i obecnych zresztą jak najgorszych epitetów bo właśnie dzisiaj jesteśmy świadkami powtórki z historii, a konkretnie z roku 1936 kiedy to europejscy naiwniacy nie widzieli nic zdrożnego w tym, że pokojowe igrzyska zorganizuje najbardziej wrogie pokojowi na świecie państwo.

Dzisiaj również mamy podobny rząd do tego z 1936 roku. Z tą różnicą, że nie w Niemczech lecz w Rosji, która podobnie jak ówczesne Niemcy na szeroką skalę postanowiła uprawiać politykę prawdziwego bandytyzmu politycznego. A europejskie elity podobnie jak w roku 1936 temuż to państwu powierzają organizację mistrzostw świata w piłce nożnej.
Za rządów Putina dziesiątki dziennikarzy znika ze świata żywych w niewyjaśnionych okolicznościach, teraz otruto o bardzo wysokim stopniu toksyczności Nowiczokiem po wcześniejszym otruciu pana Litwinienkę kolejną osobę na terytorium państwa NATO. Jak wskazują badania liczących się na całym świecie ekspertów oraz jak wskazują wszystkie inne tropy ponad wszelką wątpliwość w Smoleńsku rosyjskie służby zamordowały całą polską elitę z Prezydentem kraju włącznie oraz wielu świetnych generałów Armii NATO.

I jak NATO na to zareagowało? Jak się zachowały europejskie światłe elity? Milczały. Tak, bezczelnie nabrały wody w usta i się nie odważyły zareagować w jakimkolwiek stopniu. Nie miały nic do powiedzenia podobnie jak nie miały przed wybuchem straszliwej, ogarniającej cały świat wojny. Podczas wyborów do rosyjskiej Dumy zupełnie nie zważając na kamery członkowie komisji wyborczych oraz inne osoby wrzucały do urn po kilkanaście kart wyborczych pomimo, że żaden liczący się opozycjonista nie zagrażał pozycji obecnemu Prezydentowi ponieważ takich nawet do startu w wyborach nie dopuszczono.

I dla takiego państwa się powierza organizację zawodów, które w swym zamierzeniu mają być świadectwem pokojowej koegzystencji narodów. Jak to się ma do obecnego wydalania dyplomatów rosyjskich z krajów Europy zaiste nie da się wytłumaczyć Europejczykom. Ale to dla europejskich elit nie ma kompletnego znaczenia. Elyty przez wulgarne Y wolą się zajmować wydumanym przez nich zagrożeniem demokracji w Polsce, którą popierają właśnie społeczeństwa tejże Europy w coraz to większym stopniu widząc co owe łżeelyty w ich rodzimych krajach wyprawiają.

Olimpiada w Berlinie była dla pani Leni Riefenthal okazją pokazania ludzkiej twarzy potwora i świat tego potwora rzeczywiście zlekceważył. Już po 3 latach od Olimpiady potwór zaczął po kolei pożerać państwo po państwie i urósł w siłę, nad którą Europa straciła definitywnie kontrolę. Jedyna Polska trzeźwo oceniająca realia stawiła Niemcom opór ale wobec tchórzostwa Francji i Anglii opór ten już był niestety daleko niewystarczający.

Obecnie Europa stoi dokładnie w tym samym miejscu. Inny potwór w 2007 roku otrzymał nagrodę człowieka roku na świecie i rok później zaatakował Gruzję. W 2014 roku potwór otrzymał zgodę świata na organizację zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi, a kilka miesięcy po igrzyskach zajął Krym i całą wschodnią Ukrainę. Co nas czeka tym razem po mistrzostwach świata w piłce nożnej w Rosji? Jakie znów padnie państwo pod naporem zielonych ludzików? Pewne bowiem jest jedynie, że pan Rassmusen, szef NATO na pewno zajmie stanowisko i na pewno potępi agresję potwora, a pani Merkel zacznie marzyć o trzeciej nitce gazociągu z Rosji.