Drodzy Rodacy, umiłowani w politycznych elitach, być może od jutra, choć nie widzieliście, to uwierzycie w to, że nasi wybrańcy z law senackich, sejmowych i każdych innych, to cudotwórcy!

Będzie mnóstwo pracy, będą pensje, po wcześniejszym, darmowym szkoleniu w Dreźnie, będą splendory i wdzięczność Europy, wystarczy tylko chcieć!

Precz z nauką języka byłych okupantów, precz z nauką języka angielskiego, musisz się przełamać (niekoniecznie opłatkiem), przestawić i poznać podstawy bardzo prostych języków, ściślej dwóch: farsi oraz arabskiego, by doznać szczęśliwości aż do godnej emerytury.

Twoi bliscy nigdy nie zaznają głodu, rachunki będziesz miał już zawsze opłacone, zapełnisz swoje konto w niemieckim lub rosyjskim banku, a kto wie, może nawet ubezpieczysz się na milion w… ( tutaj wpisać dowolną nazwę firmy ubezpieczeniowej)!

W tabelach zawodów pojawił się nowy, wyjątkowy – asystent uchodźcy. Prawda, jakie to genialne? I nie zniechęcaj się tym, że te wredne media drugiego, a nawet trzeciego obiegu donoszą, że ludzie parający się tą pracą (podobno wolontariusze) od czasu, do czasu są gwałceni. Cóż, w imię ludzkiego etosu pod nazwą multi – kulti, takie oddanie bliźniemu z brodą i maczetą ma głęboki sens. Niczym kaganek cywilizacji poniesiesz przed tłumem brodaczy i zakapturzonych, lampkę oliwną, która oświetli drogę tym, którzy tak kochają pokój, że wylądowali w Europie ryzykując życiem na dędkach od traktorów i tratwach. Już pukają do naszej europejskiej ojczyzny i jej wysuniętej rubieży o nazwie – Polska.

Ten akt odwagi wymaga poświęcenia, więc nie lękaj się i pracuj dla wspólnego dobra. Zyskamy kulturowe ubogacenie i pewność, że muzułmański uchodźca z Czarnego Lądu nie narobi nam pod prysznicem lub na środku ulicy, nawet w swoim miłosierdziu nie urżnie nam głowy, po wcześniejszej deklaracji przejścia na islam.

A jak się postarasz, to jakże wspaniałą będzie wizja podboju serc niewieścich wprost z tak wspaniale ucywilizowanej części Europy! Niech żyją tampony , podpaski i pasy szahidów!

Jeśli będziesz pilny poradzisz sobie ze wszystkim w zaledwie 64godziny, bo właśnie tyle trwał będzie kurs, który zamieni cię w istotę ludzką, oddaną nieszczęśnikom w burkach, choć szybciej w dresach z kapturem na głowie.

Dobra nowina, niczym trel słowika o świcie nadeszła z przepięknego, polskiego multikulturalnego Wrocławia słynącego z mostów i niezliczonych ilości latających spodków i cygar na niebie. To właśnie tam energia kosmiczna zadziałała tak mocno, że bycie asystentem islamskiego imigranta, stanie się źródłem narodowego oddania, a może i heroizmu!

Muslimi, kochamy was i witamy chlebem i solą drogową, z radością, wzorem naszych przyjaciół zza Odry. Będziemy na waszą cześć wiwatować i klepać po plecach. Kochamy was, a unię za to, że da nam chleb lub macę na zawsze.

Pytanie, czy jeżeli przeciętny uchodźca ma cztery żony i średnio 22 –dwoje dzieci, czy również dla nich ważnymi będą usługi asystentów? Bo jeżeli tak, to ten zawód może stać się naszą narodową specjalnością, a nawet rodzinnym interesem! Nie, rozplakałem się ze szczęścia, wybaczcie, to takie… wzruszające.

Z tym i innymi pytaniami należy zwracać się do Stowarzyszenia Edukacji Krytycznej, Fundacji na Rzecz Studiów Europejskich, Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego, Fundacji im. S. Batorego w ramach Programu Obywatele dla Demokracji finansowanego z Funduszy Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

I co już zdecydowałeś? –  to oczywiste, więc dopełnij swojego niebywałego szczęścia i wypełnij kwestionariusz (aktywny link) i pozostań radosnym, o ile… przeżyjesz.

________________________

Mariusz R.Fryckowski