Rasputin XXI wieku, nazywany często głównym ideologiem Kremla, Aleksander Dugin właśnie obwieścił światu swoje odkrycie.
Jego zdaniem wyjście NATO z Kabulu oznacza kres panowania Trzeciej Teorii Politycznej i nadejście kolejnej.
Oto, co pisze:
… Taliban zakazany w Rosji zdobył Kabul i zyskał kontrolę nad prawie całym terytorium Afganistanu. Sposób, w jaki z kraju uciekli Amerykanie, którzy przedtem swoje starania poświęcali uroczystym obchodom tygodnia transseksualistów i zboczeniom w swojej ambasadzie w Kabulu, pokazuje, że amerykańska supermoc i hegemonia liberalnej ideologii załamały się.
Ważne jest nie tylko to, że Amerykanie uciekli, ale także jak uciekli – zostawili wyposażenie, porzucili biednych, proamerykańskich kolaborantów, którzy spadali z samolotów jak dojrzale winogrona.
Dziś jest to oczywiste dla całego świata: Zachodnia cywilizacja się zbłaźniła. To coś szalonego – strategicznie, moralnie, intelektualnie.
Wizja ludzi odpadających od startujących samolotów najwyraźniej mocno kreci Dugina. Jak łatwo zauważyć dla nowoczesnego Rasputina staje się jakby metaforą całego nieputinowskiego świata, do którego to nb. w ramach sankcji za napaść na Ukrainę od lat nie ma wstępu.
USA już oderwali się od rzeczywistości, żyją w sieci wiary we własne kłamstwa. A rzeczywistość – tak wiele razy zakazanemu Talibanu w Federacji Rosyjskiej – przypomina samą siebie i szepcze: wypadniecie! I łapcie się tęczowych chorągiewek i pornograficznych plakatów. Amerykanie uciekają, latają, i chowają się.
Porównywanie sowieckiego exodusu z Afganistanu z amerykańskim nie mają sensu.
Gdy ZSRS wycofywał swe wojska z Afganistanu, dwubiegunowy porządek świata upadał. Wkrótce upadło samo państwo sowieckie. Powodem jednak nie był Afganistan, ale w nim, jak w soczewce odbijał się stan jednego z nich i wkrótce zniknął.
Powody, dla których zniknęło, a raczej uległo przepoczwarzeniu, Imperium Zła, dobrze znamy. To wspólny kurs Reagana i Margaret Thatcher na obniżenie cen surowców naturalnych, z eksportu których ZSRS utrzymywał armię, doprowadził do krachu, wymuszającego na Rosji cofnięcie się na pozycje zajmowane jeszcze w XVIII wieku.
Aleksander Dugin świat postrzega poprzez pryzmat XIX wieku. No musi być żandarm, bo inaczej państwa będą rozchodzić się niczym, za przeproszeniem, niepilnowane krowy po pastwisku.
Dziś z Afganistanu ucieka kraj, który do ostatniej chwili twierdził, że jest jedynym światowym biegunem po rozpadzie ZSRR i Paktu Warszawskiego. To jest koniec. Może nie koniec samej Ameryki, ale i to jest prawdopodobne. Na pewno jednak koniec jednobiegunowego świata, koniec liberalnej globalizacji, koniec patologicznego sojuszu w ramach NATO i LGBT + ideologii – to jest pewne. To już się stało.
Koniec jednobiegunowego świata, czyli drugi biegun pojawił się na powrót w Moskwie. Jak widać doktryna rosyjska mocno ewoluowała. Za czasów ZSRS był to wyścig zbrojeń ( dzięki „gwiezdnym wojnom” przegrany), dzisiaj zaś Rosja wędruje na podium dzięki słabości innych. W tych rachubach Dugin pomija jednak to, co najważniejsze. Pod względem światowego podziału pracy Rosja niczym nie różni się od ZSRS. Nadal oferuje bowiem surowce naturalne i… matrioszki.
Wielu porównuje haniebną ucieczkę Jankesów z Kabulu do Sajgonu. Ale co ważniejsze, Wietnam był dla Stanów Zjednoczonych brutalną raną, która jednak dwubiegunowy świat nie zniszczyła. Odejście z Afganistanu oznacza koniec Ameryki. Wielu go przewidywało i oczekiwało. W pewnym sensie był nieunikniony. Ale gdy się stanie coś oczekiwanego i nieuniknionego, jest to mimo wszystko szok i sensacja.
Dugin, jeśli wierzyć wikipedii, dobiega 60-tki. Zatem z autopsji pamięta, ile to już razy obwieszczano koniec „zgniłego Zachodu” (z USA na czele) począwszy od Nikity Sergiejewicza Chruszczowa. I jego dęta profetyka również trafi na śmietnik historii.
Nieszczęśni Afgańczycy spadający z podwozi amerykańskich samolotów – tego nikt nie mógł przewidzieć. Teraz jest to symbol NATO, pseudoliberalizmu, Ukrainy i innych kolaborantów USA w wymiarze światowym. Londyn i Bruksela, Zelenskij i Saakaszwili, Maia Sandu i w Rosji zakazany sztandar Azowa – wypadli z podwozia samolotu. Więzień Nawalnyj, w Rosji zakazany, wypadł z podwozia samolotu. Truchło George’a Sorosa, zakazanego w Rosji, leci w dół na spotkanie z długo cierpiącą afgańską ziemią spaloną słońcem.
To jest wyjątkowo niebezpieczne myślenie. Ewakuacja Kabulu faktycznie stała się symbolem. Niestety, należy spodziewać się w najbliższej przyszłości intensyfikacji imperialnych ruchów Rosji. Dugin wskazuje, że jedyny liczący się na Kremlu przeciwnik okazał się miękiszonem. Zatem hamowanie Putina przynajmniej do końca kadencji Bidena będzie mocno utrudnione.
Koniec jednobiegunowego świata nastał w sierpniu 2021. Mogło się to stać nieco wcześniej, lub później, ale stało się teraz. Ciężko ocenić, co się stało. To nawet nie jest 11 września. To jest znacznie ważniejsze.
Niestety. W tym miejscu Dugin stawia trafną diagnozę. O ile bowiem 11 września obudził śpiącego, to ewakuacja Kabulu pokazała, że ogarnięte lewacką falą mocarstwo nie jest w stanie prowadzić adekwatnej do własnej siły polityki.
Wzmiankuje się, że jeden z najtwardszych i najradykalniejszych ideologów globalnego liberalizmu, francuski filozof i doradca trzech ostatnich prezydentów, zakazany w Rosji – Bernard Henri Levy, z którym przed kilkoma laty wiodłem w amsterdamskiej operze twardą debatę na temat „jednobiegunowy ws. wielobiegunowy”’ odwiedził Afganistan i w Wąwozie Panjshir spotkał się z przywódcą afgańskich Tadżyków, popieranych przez CIA, synem Ahmada Szaha Masuda.
Levy przyrzekł mu pomoc Zachodu w walce przeciw Talibom. Przedtem, w przeddzień sierpnia 2008 obiecał zachodnią pomoc Saakaszwilemu w wojnie z Rosją, a także zachodnią pomoc Kurdom w wojnie z Bagdadem, Damaszkiem, Teheranem i Ankarą. Obiecywał pomoc syryjskim terrorystom przeciw Asadowi, tak jak ukraińskim neonazistom zwrot Krymu i Donbasu. I wszystko co obiecywał, okazało się niczym. Nikt niczego nie dostał, nie obronił i nie zwrócił.
To na najbliższe lata będzie stanowiło lejtmotyw rosyjskiej propagandy, powtarzanej do znudzenia przez „polskie” i „narodowe” portaliki. I aż strach się bać, ile osób mogą przekonać.
Gdyby Joe Biden chciał zrobić coś dla propagandy Kremla prawdopodobnie nie wymyśliłby mocniejszej rzeczy.
W swojej książce „Imperium i pięciu królów” Levy żałośnie krzyczał: jednobiegunowy świat upada, co robicie! Szybko uderzcie na Rosję, zatrzymajcie Chiny, złamcie kark Iranowi i Erdoganowi! Ukarajcie Pakistan, postawcie kraje arabskie na jego miejsce!
Liberalne rzesze upadają pod uderzeniami pięciu królów… w debatach występowałem jako wysłannik właśnie tych pięciu królów. Ale Bernard Henry Levy nic z tego nie zrozumiał. A teraz coś obiecuje afgańskim Tadżykom. Biedni afgańscy Tadżykowie…
Triumfujący krzyk Dugina jako żywo przypomina… dr Goebbelsa z ostatnich dni III Rzeszy. Gdy tylko doszła do niego wiadomość o śmierci F. D. Roosevelta triumfalnie obwieszczał, że oto cesarzowa zmarła, i za chwilę dzielni chłopcy w swych blaszanych tyrolskich kapelusikach ramię w ramię z USArmy uderzą na Stalina.
Dugin po prostu nie rozumie, czym jest państwo demokratyczne. I że jeśli nawet trafi się ktoś na miarę Bidena ludzie szybko starają się naprawić błąd w nadchodzących wyborach. Tak było z Reaganem, tak było z Trumpem, i, daj Boże, będzie z nim znowu.
Tak kręci się ten świat po prostu.
Jednak nie lekceważmy jego nawoływania. To przecież element wojny psychologicznej, jaką od 1918 roku prowadzi nowa Rosja, dla niepoznaki występująca przez prawie 70 lat pod innym szyldem.
Każdy, komu nie w smak pax russianorum musi wiedzieć, że jest sam.
A jak się zapędzi, to… spadnie ze startującego samolotu.
To nic innego, niż tylko wcielanie w życie kolejny już raz dyrektyw Sun Tzu. Wszak mówił wyraźnie ponad 2,5 tys. lat temu:
Wszelka sztuka wojowania polega na zwodzeniu przeciwnika.
I tylko jako element strategii należy traktować wystąpienie Dugina.
Albowiem pogłoski o upadku USA od wielu już lat wydają się mocno przesadzone.
9.09 2021
Cytaty za:
Zostaw komentarz