„Kontwywiadowcza Charakterystyka Terenu” będzie codziennym, krótkim programem, poświęconym kilku sprawom, które pojawiły się w danym dniu lub wcześniej. Nie zawsze będą one z rodzaju tych, jakie znajdują się na „żółtych paskach”. Proszę potraktować ten program jako wybiórczy przegląd mediów. Wybiórczy, ponieważ przefiltrowany przeze mnie, ale także uwzględniający prośby Państwa.

W sobotnim odcinku zajmuję się krótko artykułem z „Gazety Finansowej” o AW oraz wspomnę o ujawnionych dokumentach, dotyczących zabójstwa prezydenta Kennedy’ego.

Nie mam czołówki, więc wymyśliłem coś prowizorycznego, co nawiązuje do… Zobaczymy czy ktoś zgadnie.

Będziemy nadawać na żywo ze studia w budowie. Wczoraj dowiedziałem się, że mój Galaxy S8 Plus Edge ma kamerę, że „tylko pozazdrościć”. Nie wiedziałem, bo on ma Androida i chciałem wielokrotnie rzucić nim o ścianę. nabyłem też w drodze kupna na fakturę mikrofon bluetooth do niego i zobaczymy. Pogłos trochę powinien zlikwidować i poprawić dźwięk. Muszę też rozkminić czy da się do tego cholerstwa podłączyć mikroporty, których nie mam, ale mieć, dzięki Państwu, będę.

„Początek był nawiązaniem do teledysku Boba Dylana. A całe to parcie na szkło, na tworzenie telewizji, własnych programów jak widać jest po to, żeby środowisko dawnych pracowników służb mogło tą drogą wydawać swoje nieoficjalne „komunikaty” do rządzących. Cała reszta siedzi cicho, a przekaz wydawany jest tą drogą. Czego ten odcinek był najlepszym przykładem: potok informacji zw. z pracą Agencji Wywiadu, pracownikami, wskazówkami osobowymi, odpowiedzialny oficer nie mający żadnego drugoplanowego celu nigdy by się nie zachowywał jak przekupa na targowisku. Są miejsca służbowo odpowiedzialne za zbieranie informacji o nieprawidłowościach i takowe przekazuje się tam, nie publicznie. Widać nie walka z nieprawidłowościami jest celem. Wszystko z czasem wyjdzie.”

To jest komentarz do wczorajszej KChT osoby, ukrytej pod pseudonimem Trism Eos. Pewnie obserwuje mój profil, więc to przeczyta. W jednym przypadku ma rację: rzeczywiście chciałem wysłać sygnał do rządzących, bo widzę potężne zagrożenie i nawet wiem jak je zwalczyć. Niestety, nie mam innego kanału, ponieważ nie reprezentuję żadnego środowiska służb, ani dzisiejszych, ani tym bardziej „wczorajszych”, a tzw, rządzący uznają mnie za prowokatora. Komentarz ten jest jednak zakamuflowanym ostrzeżeniem i świadczy o udawanej naiwności autora, który dobrze wie w jakiej sytuacji jestem, co zrobiłem kiedyś i ostatnio oraz kogo naraziłem na milionowe straty poprzez zablokowanie kilku przekrętów. Gdybym był „przekupą”, to pewnie bym krzyczał o tym głośno. Przypominam też, że te „wskazówki osobowe” nie padły z moich ust, ale zostały podane w artykule. Rozumiem, że autor uważa, iż nie mam prawa do niczego, a najlepiej by mnie szlag trafił. Coś mi się wydaje, że kontrola operacyjna zmierza wyłącznie do restrykcji.

Nadal będę ostrzegał i „wysyłał komunikaty. Nawet z więzienia, do którego w końcu trafię. Pretekst się znajdzie.

SWT nie utrzyma się bez Państwa pomocy, o którą ustawicznie proszę. W niedzielę (29.10.2017r.) zapraszam ok. 13/13:30 kolejna KChT.