
W ostatnim okresie czasu media pisały i piszą p możliwym składowaniu w Kopalni Soli w Kłodawie odpadów niebezpiecznych z Niemiec.
Władze zakładu powiedziały, że nie będą robiły nic wbrew woli społeczeństwa i pracowników. Jednocześnie zaznaczono, że na dole jest obecnie ponad 20 milionów metrów sześciennych pustej przestrzeni, które zdaniem władz zakładu można byłoby wypełnić odpadami.
„Obecna koncesja na wydobycie jest do 2052 roku” – mówią mieszkańcy.
„Puste przestrzenie można wypełnić też np. poprzez podsadzkę z kruszywa i piasku, jednak jest to bardzo drogie przedsięwzięcie i zakładu na to nie stać.”
Co na temat ewentualnego składowiska odpadów sądzą mieszkańcy? Oto ich wypowiedzi usłyszane na Rynku w Kłodawie ”
-„Nie chcemy żadnych odpadów. Tam jest kopalnia, my kupujemy sól, tam jest trasa do zwiedzania. To jeszcze żyje, ale później, jakby były odpady, to nawet nie czarno to widzę, tylko kolorowo, świetliście. Nie podoba mi się ten pomysł.
– Nie wiem, ale to jest trochę głupota. U nas to zawsze ktoś na głupi pomysł wpadnie i jak ma poparcie, to to przepchnie.
– To i tak będzie zrealizowane. Inaczej ta kopania upadnie”
Według pierwotnych planów w pierwszej kolejności pod ziemią miałyby być składowane popioły ze spalarni śmieci i materiały zawierające azbest. Byłyby to odpady pochodzące wyłącznie z Polski.
Według władz zakładu, składowanie odpadów nie przeszkadza w jednoczesnym produkowaniu soli i rozwoju turystyki. Władze zakładu podkreślają, że sytuacja finansowa spółki jest stabilna.
Przewodnicy trasy turystycznej oraz pracownicy tej kopalni nie chcą się na ten temat wypowiadać. Kto zatem ma rację mieszkańcy, byli górnicy czy Kierownictwo kopalni z nadania PO.






Zostaw komentarz