(zanim skosisz trawnik, przeczytaj !!!!!!)
Latem, do wczesnej jesieni, na miejskich osiedlach i na wsiach słychać ten dźwięk. Często budzi nas rano i wtedy, nawet najcierpliwszych, szlag jasny trafia. To hałas spalinowych kosiarek, jeśli większa powierzchnia, nawet małych traktorów. Śpiący snem sprawiedliwego Polak się wkurza. Często nawet słusznie zwłaszcza jak ekipa lub sąsiad robią to np. wczesnym porankiem lub pod wieczór kiedy lubi sobie posiedzieć na tarasie lub balkonie z jakimś dobrze schłodzonym trunkiem. Powinien wkurzyć się także z innego powodu. Częste koszenie trawników, zwłaszcza w czasie upałów, powoduje wysuszenie wierzchniej warstwy gleby oraz korzeni roślin, co spowoduje, że zamiast pięknej zieleni będzie rychło klepisko.
DWA POWODY BY OGRANICZYĆ KOSZENIE TRAWNIKÓW
1. Częste koszenie powoduje redukcję biomasy korzeni, ponieważ produkty fotosyntezy są wykorzystywane do odbudowy zielonej, naziemnej części, a nie do rozbudowy systemu korzeniowego. Efekt- ziemia kumuluje coraz mniej wody, a to prowadzi do
przesuszenia gleby i jej pylenia. W skrajnych przypadkach do suszy.
2. Częste koszenie uniemożliwia kwitnienie większości tworzących trawnik gatunków roślin, przez co owady zapylające są pozbawiane siedlisk czyli kwitnących terenów zielonych.
CO ZAMIAST TRAWNIKÓW ?
To zrozumiałe, że posiadacze domów jednorodzinnych i mieszkańcy miast nie chcą mieć pod oknem klepiska lub ( o zgrozo) parkingu, albo wykostkowanej patelni, na której można w upały smażyć jajka.
Lepszymi i pochłaniającym mniej wody rozwiązaniami są:
1. Łąka rozchodnikowa ( na zdjęciu )
Sam kilka lat temu zlikwidowałem trawnik po nasłonecznionej części działki i rozsiałem sadzonki rozchodnika kupione w szkółce pod Pruszkowem. Podlewania i to niezbyt częstego wymagał jednie w pierwszej fazie, przed zakorzenieniem. Teraz praktycznie rozchodnikowej łąki prawie nie podlewam. Tylko w czasie długotrwałych upałów i to tylko w porze jej kwitnienia. Efekt tej zmiany przerósł moje oczekiwania. Mam rozchodnikowy trawnik mieniący się kolorami od złotego, poprzez czerwony, do zielonego. Frajdę mają też owady. Głownie zapylające.
2. Łąka kwietna
Innym pomysłem jest łąka kwietna. Są już w sprzedaży specjalne mieszanki roślin na różne gleby. Wystarczy po usunięciu darni, przygotować podłoże, podlać i czekać aż zakwitną nam: maki, chabry i inne. Efekt dla oka jest niesamowity bo w porze kwitnienia mamy wielokolorowy kobierzec łagodnie falujący w podmuchach wiatru.
Dodatkowym argumentem za zamianą tradycyjnych trawników na te bardziej przyjazne środowisku jest postępująca od lat w Polsce susza hydrologiczna. Częste podlewanie ( zwłaszcza w środku dnia) to marnowanie wody, która nie jest niewyczerpanym dobrem. Jeśli nie będziemy jej oszczędzali wkrótce może jej zabraknąć. #trawniki #koszenie #Łąkakwietna #rozchodniki
Autor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl
Super!!!! Ale… co w przypadku, gdy wzrost trawy wpływa na bezpieczeństwo ruchu? Akurat wyjazd z mojego osiedla jest przykładem, że brak koszenia wpływa na wypadki. Otóż wzrost trawy powoduje in concreto ograniczenie widoczności u kierowców chcących się włączyć do ruchu na drodze głównej.