„Wszystkie szafy muszą zostać otwarte” – zapowiada Łukasz Gibała, nowy prezydent Krakowa. W tym samym zarządzeniu, w którym zlikwidował sześć departamentów magistratu, przewidział stanowisko pełnomocnika ds. naruszeń prawa. Ma on zajmować się zapobieganiem korupcji, niegospodarności i łamaniu przepisów. Czy za mocnymi deklaracjami pójdą konkretne ustalenia i rozliczenia?

Sześć departamentów do likwidacji. Koniec rozbudowanej struktury

W krakowskim magistracie rozpoczął się nowy etap porządkowania administracji. W piątek, 23 października 2026 roku, Łukasz Gibała podpisał zarządzenie nr 2251/2026 w sprawie nowego regulaminu organizacyjnego Urzędu Miasta Krakowa. Dokument opublikowano w Biuletynie Informacji Publicznej 26 października.

Zniknęło sześć departamentów: Edukacji, Komunalny, Marki Kraków, Polityki Społecznej, Spraw Obywatelskich oraz Zrównoważonego Rozwoju. Były to struktury utworzone za prezydentury Aleksandra Miszalskiego.

Według nowych władz miasta dodatkowy szczebel zarządzania nie był potrzebny. Zadania dotychczas koordynowane przez departamenty mają być realizowane przez istniejące wydziały i inne komórki urzędu, podporządkowane bezpośrednio odpowiednim zastępcom prezydenta oraz osobom kierującym poszczególnymi pionami.

Zmiana oznacza również likwidację sześciu stanowisk dyrektorskich. Miasto szacuje, że oszczędności wynikające z likwidacji tych stanowisk wyniosą około 2,3 mln zł rocznie. To kwota, którą warto będzie zweryfikować po przeprowadzeniu zmian kadrowych i rozliczeniu rzeczywistych kosztów reorganizacji.

Źródło: Oficjalny serwis miejski – nowa struktura Urzędu Miasta Krakowa.

„Wszystkie szafy muszą zostać otwarte”

Likwidacja departamentów to jednak nie jedyna zmiana. W tym samym zarządzeniu przewidziano stanowisko pełnomocnika prezydenta ds. naruszeń prawa.

Gibała wyjaśnił w mediach społecznościowych, jaki ma być cel tej decyzji:

„Wraz z likwidacją 6 departamentów, w tym samym zarządzeniu, utworzyłem jedno nowe stanowisko: pełnomocnika prezydenta ds. naruszeń prawa.

Do jego zadań będzie należało zapobieganie korupcji, niegospodarności i przypadkom łamania prawa.

Tak jak zapowiadałem: wszystkie szafy muszą zostać otwarte.

Stawiam na uczciwość”.

To deklaracja, która może mieć znaczenie nie tylko dla urzędników, ale przede wszystkim dla mieszkańców finansujących funkcjonowanie miejskiej administracji ze swoich podatków.

Warto jednak pamiętać, że samo utworzenie stanowiska nie jest jeszcze dowodem na ujawnienie nieprawidłowości. O skuteczności nowego rozwiązania przesądzą zakres kompetencji pełnomocnika, jego niezależność w działaniu, dostęp do dokumentów oraz sposób przekazywania wyników kontroli właściwym organom.

Na 26 października nie podano publicznie nazwiska osoby, która ma objąć tę funkcję. Nie przedstawiono też w przywołanych komunikatach szczegółowego harmonogramu prac ani konkretnych spraw, które miałyby zostać objęte postępowaniami wyjaśniającymi.

Źródło: KRKnews – prezydent Gibała tłumaczy zadania pełnomocnika.

Kraków potrzebuje oszczędności, ale również przejrzystości

Reorganizacja odbywa się w trudnym momencie finansowym. Według informacji przytoczonych przez PAP i opublikowanych przez Bankier.pl zadłużenie Krakowa wynosi około 9 mld zł, a w budżecie na bieżące wydatki do końca 2026 roku miało brakować niemal 400 mln zł. Problemy dotyczą między innymi finansowania edukacji, transportu i pomocy społecznej.

W takich warunkach każda decyzja dotycząca kosztów administracji powinna być oceniana nie tylko przez pryzmat deklarowanych oszczędności, ale także rzeczywistych efektów.

Likwidacja departamentów była jedną z obietnic wyborczych Gibały. Prezydent argumentował, że rozbudowana struktura powstała za jego poprzednika generowała zbędne koszty. Teraz zapowiada również większą kontrolę nad przestrzeganiem prawa i gospodarowaniem publicznymi pieniędzmi.

Źródło: Bankier.pl – Kraków szuka oszczędności, Gibała likwiduje sześć departamentów.

Najważniejsze pytanie: co naprawdę kryje się w szafach?

Hasło „wszystkie szafy muszą zostać otwarte” brzmi mocno. W administracji publicznej nie może jednak pozostać wyłącznie efektownym sloganem. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać konkretnych informacji o tym, jak wydawane są ich pieniądze, jak podejmowane są decyzje i czy procedury chronią miasto przed nadużyciami.

Jeżeli pełnomocnik ma skutecznie przeciwdziałać korupcji i niegospodarności, powinien dysponować jasno określonymi zadaniami, odpowiednimi narzędziami oraz możliwością przekazywania spraw wymagających interwencji właściwym instytucjom. Ważne będzie również publiczne informowanie o wynikach działań, z zachowaniem tajemnic prawnie chronionych, ochrony danych i zasady domniemania niewinności.

Nie chodzi o to, by z góry kogokolwiek oskarżać. Chodzi o to, by wszelkie uzasadnione wątpliwości można było sprawdzić, a ewentualne naruszenia udokumentować i wyjaśnić.

Mieszkańcy powinni móc dowiedzieć się, ile faktycznie kosztowała wcześniejsza struktura, jakie oszczędności przyniosła reorganizacja i czy w miejskich jednostkach występowały nieprawidłowości wymagające dalszych działań.

Deklaracje to początek. Liczyć się będą rezultaty

Łukasz Gibała rozpoczął urzędowanie od decyzji, która zmienia organizację magistratu i realizuje jego wcześniejszą zapowiedź likwidacji departamentów. Jednocześnie postawił na hasło uczciwości i zapowiedział walkę z naruszeniami prawa.

Teraz przyjdzie czas na sprawdzian. Czy nowy pełnomocnik otrzyma realne narzędzia działania? Czy mieszkańcy poznają wyniki kontroli? Czy deklarowane oszczędności rzeczywiście pojawią się w miejskich finansach?

Na te pytania nie odpowie kolejny wpis w mediach społecznościowych, lecz dokumenty, audyty, wyniki postępowań i jawne rozliczenie podjętych decyzji.

Bo w samorządzie uczciwość nie powinna być jedynie hasłem wyborczym. Powinna być standardem, którego przestrzeganie można sprawdzić.

A skoro wszystkie szafy mają zostać otwarte, mieszkańcy Krakowa mają prawo oczekiwać, że nie skończy się na samym otwieraniu drzwi.