Pracowałem w niemieckim koncernie wiele lat, obserwowałem postępujące tam procesy nie tylko z punktu widzenia dziennikarza-pracownika, ale też działacza związkowego; w ostatnich latach mojej pracy byłem bowiem wiceprzewodniczącym ogólnopolskiego porozumienia związków zawodowych w Polska Press co dawało pogląd na to, co dzieje się we wszystkich oddziałach. W związku z tym kilka refleksji:
1. Niemcy już chyba dosyć dawno temu zorientowali się, że rynek prasy to nie jest kierunek przyszłościowy i postanowili skupić się na swoich „srebrach rodowych” (czyli wydawnictwie w Niemczech). Latem 2015 roku sprzedali swoje gazety w Czechach, gdzie mieli bardzo silną pozycję i od tego czasu mówiono o tym, że szukają kupca na gazety w Polsce. Nie było takowego, teraz jest, nie ma w tym spisku tylko czysty biznes.
2. To, co widziałem pracując u tego wydawcy nie daje mi jakichkolwiek podstaw do tego, żebym teraz płakał po tym, że wycofuje się on z Polski. Nie widzę dobrych skutków jego działalności ani dla tytułów, które przejmował, ani dla zatrudnionych w nich dziennikarzy. Czas PP był czasem postępującej w coraz szybszym tempie unifikacji gazet regionalnych, zatracania ich indywidualnego charakteru oraz generalnego rozmieniania dziennikarstwa na drobne przez zwolnienia lub skłanianie do odejść (wymiany znacznej części fachowych, doświadczonych dziennikarzy na ludzi na śmieciówkach).
3. Gazety PP nie były żadną oazą niezależności i wolności, czego zresztą doświadczałem sam osobiście. I z tego powodu w końcu odszedłem z PP.
4. Nie dopuszczam tego żeby zakupione gazety miały stać się narzędziem politycznym. Nie wyobrażam sobie żeby dałoby się coś takiego zrealizować. O charakterze każdej gazety decyduje jej kierownictwo i zespół, a operacja wymiany całych zespołów w 140 kupionych tytułach to czysta fantazja.
5. Mam nadzieję, że zmiana wydawcy pozwoli gazetom z Polska Press wyjść spod unifikacyjnej sztancy, odzyskać swój charakter związany z regionami, w których funkcjonują, a to właśnie stanowi szansę ich rozwoju i gwarancję dalszego funkcjonowania.

Grafika wprowadzającą do tekstu zamieszczono na zasadzie cytatu zgodnie z prawem prasowym za Gazeta.pl/ autor: Marta Kondrusik.
Autor: Krzysztof M. Kaźmierczak
(tekst pochodzi z konta Krzysztofa M. Kaźmierczaka na Facebook’u)
Zostaw komentarz