Parówkowy portal Lisa wspiął się na wyzyny kunsztu reporterskiego i dziennikarstwa śledczego, dekonspirując Kukiza jako antysemitę, spiskowca, jątrzyciela i cynicznego, okrutnego polityka, godnego dużej roli w house of cards.
Aż dziw, czemu go Hitlerem nie nazwali. Pewno tylko ze strachu przed procesem, bo poza tym oczko puszczone w odpowiedni sposób zostało.

Powstaje oczywiste pytanie- czemu babrać się w śmietniku natemat? A jednak jest powód. Co bym nie sądził o politycznych pomysłach Kukiza (moim kandydatem był Duda, nie Kukiz), ten artykuł z natemat jest nie tylko parszywy. Sposób jego napisania, a także (niektóre ewidentnie „sponsorowane”) komentarze pod nim, pokazują przyszły sposób gnojenia Kukiza, przyszłe chamskie chwyty jakich będą używać.

Po pierwsze- warsztat dziennikarski. Natemat odkryło dokumenty sprzed zaledwie dwóch i pół roku! Ten refleks! Dodatkowo (mowa o facebookowych dyskusjach Holochera, szefa ONR) były to dokumenty, o których gadał cały internet. Okazuje się, że te facebookowe dyskusyjki „wstrząsnęły”, zdaniem natemat, całą prawicą… faktycznie. Szczególnie fakt, że ONR to praktycznie nieistniejąca partia, oraz, że „kupując kebaba, osiedlasz Araba” (najbardziej poczytny z cytatów tej sprawy).

Ale nieważne, w końcu liczy się twórcze podejście do tematu…

A tutaj faktycznie portal Lisa daje radę. Otóż czego się dowiadujemy? Że Kukiz jest antysemitą. Co jest na to dowodem? Fakt, że nie lubi i nie chce mieć nic wspólnego z niejakim Kobylańskim, ponieważ uważa tegoż Kobylańskiego za antysemitę. Brzmi sensownie?
Ale wystarczy odpowiednio namącić, puścić kilka sugestii, trochę zamieszać i zabełkotać i już z faktu, że w rozmowie z szefem ONR-u Kukiz twardo odrzuca wszelkie wątki antysemickie, staje się dowodem na kukizową, żywiołową nienawiść do Żydów. Oczywiście autor nie pisze tego wprost. Ot tylko kilka odpowiednich sugestii w odpowiednich miejscach. Dalej. Fakt odrzucenia przez Kukiza propozycji promowania Ruchu Narodowego staje się dowodem na współpracę z ową partią. Bo, jak inteligentnie sugeruje tekst, Kukiz zamiast odmawiać, mógł w ogóle nie odpowiadać.
Tak, natemat zaorało temat.

Warto też zauważyć, że tego typu zarzuty wysuwa portal człowieka, który z żydowskiego pochodzenia żony Dudy chciał uczynić argument atakujący kandydata PiSu, przyszłego prezydenta.

Wracając do natemat.
Dowiadujemy się następnie, że Kukiz, niczym jakiś polski terrorysta, nawóz bomber, czy krzesło-bomber, całe lata prowadził spiskową i groźną grę, mającą na celu obalenia państwa i ładu. Dowód godny prawdziwego śledztwa. Otóż okazuje się, że Kukiz napisał Holocherowi, że się spotyka z ludźmi z Solidarności i dyskutuje o JOW-ach. Prawdę mówiąc, to nie trzeba było do tego facebookowej aktywności kogokolwiek, bo Paweł jeździł wtedy po całej Polsce i także w mediach o tym mówił. Ale okej, nie czepiajmy się, tylko zastanówmy się nad wagą dowodu… prawda, że prawdziwy horror? Widzicie te spiski, terroryzm, morderstwa i wampiry w kazamatach? I to wszystko w jednym tekście z natemat!

Po tekstem z natemat- naprawdę parszywe komentarze. Nie będę przytaczał. Ale pokazują one, w którym kierunku pójdzie atak na Pawła.
Wracając do wątku podstawowego. Dlatego grzebanie się w śmietniku natemat jest ciekawe.
Bo już widzimy, jak zajadły i zupełnie pozbawiony związku z rzeczywistością będzie atak na Kukiza ze strony mainstreamu.

Oczywiście Kukiz ma jeszcze szansę. Może się nawrócić. Spójrzmy na Wołka i Cezarego Michalskiego. Odpowiednio długo pukali w drzwi, grzeczni byli, przyjęto ich w poczet takich nawróconych jak Misio Kamiński czy Giertych. Ale jakoś nie wierzę, by Kukiz chciał dołączyć do tego grona…

David Wildstein
Z-ca redaktora naczelnego Fronda, dziennikarz Gazeta Polska Codziennie.