Subiektywnie. Kalumnie w zastępstwie sądów.
Lubie rozmawiać o polityce w oparciu o fakty, a nie emocje. Rafał Trzaskowski miałem okazję obserwować z bliska jako posła przez trzy lata i nasłuchałem się wielu plotek sejmowych. Karol Nawrocki nigdy nie poznałem osobiście. Nigdy jednak, nie napisałbym i nie napiszę o żadnych z nim kalumni, jakie widzę i czytam na stronach FB moich znajomych: podobno wykształconych, na stanowiskach, mądrych i rozważnych…W polskiej tradycji winny to ktoś z prawomocnym wyrokiem. My już wiemy, bez sądu i wyroku dzięki „wolnym mediom” i słusznemu przekazowi, że mamy kandydata: ćpuna, sutenera, oszusta, mafioza,…
Kiedy Karol Nawrocki jesienią 2024 rozpoczął start śmiano się, że drętwy i toporny bez doświadczenia i bez obycia międzynarodowego. Rafał Trzaskowski jakiego pamiętam z Sejmu, to mistrz mediów i komunikacji, sprawny mówca…Karol Nawrocki po pół roku obserwowania, przeszedł długą drogę od puntu ZERO do Placu Zamkowego. Zaczął być sprawnym mówcą , który nie boi się spotkań z ludźmi i przemawiania do tysięcy wyborców na ulicach Warszawy czy Końskich. Przemawianie na demonstracjach protestujących frankowiczów mam za sobą: pod Sejmem, pod Belwederem, pod Pałacem Prezydenckim czy Ministerstwem Finansów i wielki szacunek do Nawrockiego i Trzaskowskiego, bo wiem co to znaczy i jakie jest to ogromne wyzwanie. Nie zmienia to faktu, Nawrocki bardzo szybko nadrabia zaległości i nauka w terenie na spotkaniach z wyborcami przynosi efekty.
I jeszcze jedno, gorąco wszystkim polecam wywiad z Nawrockim z 2017 jest on załączony na mojej stronie. Bo rzucać kalumniami w kandydatów to jest najprościej i najbardziej prymitywnie. I nie ma nic wspólnego z kulturą osobistą. Kultura polityczna nam dziczeje.
Autor: Andrzej Maciejewski
Polski polityk, politolog, samorządowiec i dziennikarz, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz