Najwyraźniej minister spraw zagranicznych Izraela rozpętując kolejny raz nagonkę medialną na Polskę chce osiągnąć dwa cele jednocześnie. Na arenie wewnętrznej pokazać się, jako twardy Żyd, bezkompromisowo walczący o żydowskie interesy, na zewnątrz zaś zamazać niewygodne dla obecnych roszczeń fakty.

Jak wiadomo powszechnie obecny rząd Izraela to swoisty Front Jedności Narodowej, skupiony w zasadzie tylko wokół jednego hasła – odsunąć od rządu Netanyahu. Fakt, Bibi był premierem przez ostatnie 12 lat.

Nic dziwnego zatem, że wśród takiej totalnej opozycji znalazła się nawet… partia arabska.

Podobny układ wymarzył sobie u nas niejaki Budka.

Antynetanyahowa koalicja złożona jest aż z ośmiu partii – trzech prawicowych (Prawica, Nowa Nadzieja, Nasz Dom Izrael), dwóch centrowych (Niebiesko-Biali i Jest Przyszłość), dwóch lewicowych (Partia Pracy i Merec) i jednej arabskiej (Ra’am).

Trudno przypuszczać, aby taki układ zaowocował czymś pozytywnym dla ludzi mieszkających w Izraelu. Należy raczej zakładać narastanie wewnętrznych sporów i implozji tego układu scementowanego w zasadzie tylko nienawiścią do jednego polityka.

Zatem Lapid będzie jeszcze wielokrotnie grzmiał przeciw Polsce. Wszak w Izraelu ponad 20% ludności stanowią emigranci rosyjscy. Odliczając zaś mniejszości narodowe – prawie co trzeci Żyd ma korzenie rosyjskie. Siłą rzeczy przenoszą więc tamtejsze sympatie.

Jeśli więc postępowanie Lapida stanowi desperacką próbę umocnienia swojej pozycji wewnątrz Izraela to jednak nie jest to jedyny aspekt jego wystąpienia.

Otóż próbuje on, w sposób zaiste hucpiarski, a nawet bezczelny (co swoją drogą powinno go dyskwalifikować jako polityka) zmienić historię. I to nie bynajmniej Holokaustu, ale tą powojenną.

W wywołanym całkiem świadomie przez Lapida rejwachu ma zapewne ulec zapomnieniu zawarcie układów pomiędzy Polską, zwaną wówczas PRL-em, a szeregiem państw. Umowy te dotyczyły roszczeń odszkodowawczych obywateli tychże państw, których mienie pozostawione w Polsce zostało w okresie powojennym przejęte na rzecz Skarbu Państwa albo którzy utracili posiadanie swego mienia na skutek wojny i tego posiadania nie odzyskali.

Po kolei były to:

1) układ z 19 marca 1948 r. dotyczący udzielenia przez Polskę odszkodowania dla interesów francuskich dotkniętych przez ustawę polską z dnia 3 stycznia 1946 r. o nacjonalizacji;

2) protokół nr 1 z dnia 12 maja 1949 r. w sprawie interesów i mienia duńskiego w Polsce i protokół nr 2 z dnia 26 lutego 1953 r. w sprawie interesów i mienia duńskiego w Polsce;

3) układ z dnia 25 czerwca 1949 r. między Rzeczpospolitą Polską a Konfederacją Szwajcarską dotyczący odszkodowania dla interesów szwajcarskich w Polsce;

4) układ między rządem polskim i rządem szwedzkim zawarty w Sztokholmie w dniu 16 listopada 1949 r. w sprawie odszkodowania dla interesów szwedzkich w Polsce;

5) układ z dnia 11 listopada 1954 r. pomiędzy rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a rządem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej dotyczący załatwienia spraw finansowych;

6) układ z dnia 29 grudnia 1955 r. między Królewskim Rządem Norweskim a rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej dotyczący likwidacji wzajemnych roszczeń finansowych;

7) układ z dnia 16 lipca 1960 r. między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki dotyczący roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych;

8) układ z dnia 14 listopada 1963 r. między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z jednej strony a rządem Królestwa Belgii i rządem Wielkiego Księstwa Luksemburga z drugiej strony dotyczący odszkodowania za niektóre interesy belgijskie i luksemburskie w Polsce;

9) układ z dnia 22 listopada 1963 r. między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a królewskim rządem Grecji dotyczący odszkodowania za interesy greckie w Polsce;

10) układ z dnia 20 grudnia 1963 r. między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a rządem Królestwa Holandii dotyczący odszkodowania za niektóre interesy holenderskie w Polsce;

11) układ z dnia 6 października 1970 r. między Polską Rzeczpospolitą Ludową a Republiką Austrii o uregulowaniu określonych zagadnień finansowych;

12) układ z dnia 15 października 1971 r. między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a rządem Kanady dotyczący uregulowania spraw finansowych.

Na podstawie powyższych umów polski rząd przekazał państwom – sygnatariuszom układów globalne kwoty pieniężne na uregulowanie roszczeń odszkodowawczych obywateli tychże państw, których mienie pozostawione w Polsce zostało w okresie powojennym przejęte na rzecz Skarbu Państwa albo którzy utracili posiadanie swego mienia na skutek wojny i tego posiadania nie odzyskali. Odszkodowania przyznane na podstawie tych układów były płacone z reguły w gotówce, w ratach np.: Danii wypłacono 5,7 mln koron duńskich w ciągu 15 lat, Szwajcarii – 52,2 mln franków szwajcarskich rozłożonych na 13 rat, Szwecji – 116 mln koron szwedzkich w 17 ratach, USA – 40 mln dolarów amerykańskich w 20 ratach, Austrii – 71,5 mln szylingów austriackich w 12 rocznych ratach, Kanadzie – 1,225 mln dolarów kanadyjskich w 7 ratach rocznych. W umowach tych znalazły się w szczególności postanowienia, że w wyniku przyznanego odszkodowania cudzoziemcy zrzekają się na rzecz Skarbu Państwa Polskiego wszelkich praw i roszczeń z tytułu własności do mienia znajdującego się na terenie Polski.

Z uwagi na fakt, że powyższe umowy indemnizacyjne nie zostały ratyfikowane ani ogłoszone w Dzienniku Ustaw, nie mogły one stanowić samodzielnej podstawy przejścia na własność Skarbu Państwa nieruchomości obywateli państw obcych (zwrócił na to uwagę – na tle postanowień umowy między rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki dotyczącej roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych z dnia 16 lipca 1960 r. – Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku wydanym w składzie 7 sędziów z dnia 17 maja 1999 r., sygn. OSA 2/98). W związku z powyższym w celu zabezpieczenia nabytych przez Skarb Państwa uprawnień właścicielskich uchwalona została ustawa z dnia 9 kwietnia 1968 r. o dokonywaniu w księgach wieczystych wpisów na rzecz Skarbu Państwa w oparciu o międzynarodowe umowy o uregulowaniu roszczeń finansowych (Dz. U. Nr 12, poz. 65).

(odpowiedź na interpelację posła Ryszarda Terleckiego z dnia 27 lipca 2011 roku – interpelacja nr 23570)

Jakie zatem Ofiary Holokaustu (bądź ich spadkobiercy), mające swoje majątki w Polsce, nie zostały objęte ww. układami indemnizacyjnymi?

Może zacznijmy rozmowę nie obrzucając się wzajemnie błotem (bo przecież w zanadrzu antysemitom pozostaje np. jeden z największych zbrodniarzy XX wieku Gienrih Jagoda*), ale jak… księgowi.

Ustalmy, jacy to obywatele nie dostali odszkodowań, ewentualnie przedstawmy ich spadkobierców. A przede wszystkim policzmy wartość tego mienia wg stanu na dzień 9 maja 1945 roku.

Jak rozmawiamy o pieniądzach, żaden gewałt nie jest nam potrzebny. Prawda, her Lapid?

29.06.2021

_________________________________

* Izraelski dziennikarz Sever Plocker 21 grudnia 2006 roku pisał:

Izraelski uczeń kończy liceum, nie słysząc nawet imienia „Genrih Jagoda”, największego żydowskiego mordercy XX wieku, zastępcy dowódcy GPU oraz założyciela i dowódcy NKWD. Jagoda rzetelnie wprowadził w życie postanowienia stalinowskiej kolektywizacji i jest odpowiedzialny za śmierć co najmniej 10 milionów ludzi. Jego żydowscy zastępcy ustanowili i zarządzali systemem gułagów. Po tym, jak Stalin nie patrzył już na niego przychylnie, Jagoda został zdegradowany i stracony, a w 1936 roku został zastąpiony przez Jeżowa, „krwiożerczego gnoma”.

Jeżow nie był Żydem, ale został pobłogosławiony żydowską żoną. W swojej książce „Stalin: Sąd Czerwonej Gwiazdy”, żydowski historyk Sebag Montefiore pisze, że w najciemniejszym okresie terroru, kiedy komunistyczna maszyna do zabijania działała w pełnej sile, Stalin był otoczony pięknymi, młodymi Żydówkami.

Bliscy współpracownicy Stalina i lojaliści byli członkami Komitetu Centralnego i Biura Politycznego Lazara Kaganowicza. Montefiore charakteryzuje go jako „pierwszego stalinistę” i dodaje, że umierający z głodu na Ukrainie, niezrównana tragedia w historii ludzkości, oprócz nazistowskiego horroru i terroru Mao w Chinach, nie poruszyły Kaganowicza.

Wielu Żydów sprzedało swoją duszę diabłu rewolucji komunistycznej ma na rękach krew na wieki. Wymienimy jeszcze jedno: Leonida Reichmana, szefa specjalnego wydziału NKWD i głównego śledczego organizacji, który był wyjątkowo okrutnym sadystą.

https://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3342999,00.html