Tymczasem lewaccy kuratorzy zamykają londyńskie muzeum znachorstwa i medycyny ludowej wystawiające przeogromną kolekcję artefaktów zebranych przez jednego z założycieli koncernu farmaceutycznego Glaxo Wellcome, Sir Henry Wellcome’a.

Jutro ostatni dzień wystawy przed rocznym okresem „refleksji”, podczas którego podjęte zostaną decyzje na temat jej dalszego losu.

Jakie argumenty?

Sir Henry Wellcome, choć kierowany dobrymi intencjami, skompletował swoją kolekcję w niejasnych okolicznościach, nie pytając pierwotnych właścicieli szczątków o zgodę na wystawianie czy na ujawnianie ich wizerunku lub wystawianie przedmiotów dla nich świętych. Kolekcja jest dowodem kolonialnego stosunku białego człowieka do kultur pierwotnych, przedstawia orientalizujący i egzotyczny, czyli nieprawdziwy wymiar życia kultur pierwotnych i w związku z tym nie ma dla niej miejsca w świecie, w którym zrozumieliśmy, czym jest rasizm.

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.