„Od przełożonych ze służb specjalnych wojskowych dostałem polecenie aby znaleźć ludzi, którzy znają się na tworzeniu koncernu medialnego. Tak znalazłem Jana Wejcherta, którego firma znajdowała się na terenie irlandzkich doków portowych” – zeznania Grzegorza Żemka, byłego dyrektora Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, oskarżonego w procesie defraudacji kilkuset milionów złotych (2005).
Grzegorz Żemek od 1962 roku był tajnym współpracownikiem Zarządu II Sztabu Generalnego LWP – wywiadu wojskowego PRL, pseudonim DIK. W aferze FOZZ – matce matek afer III RP – pełnił rolę maklera na usługach wywiadu PRL, który w 1990 roku za pieniądze wydrenowane z Polski poprzez FOZZ, między innymi powołał do życia obecną polską klasę polityczną oraz telewizję TVN.
„Proponuję utworzenie w MSW oddzielnego pionu (służby) propagandowej, działającej także w obrębie MO. Znaczna część politycznie ważnych w skali kraju przedsięwzięć polityczno-propagandowych ma związek z domeną działalności MSW. Dopóki w kraju toczyć się będzie walka polityczna, MSW będzie planować i realizować przedsięwzięcia o największym znaczeniu z punktu widzenia jej przebiegu. Służba propagandowa MSW powinna mieć możliwość dawania do TV, radia i prasy gotowych programów do druku, albo też dostarczania TV, radiu i prasie półproduktów, którym ostateczny kształt nadadzą redakcje TV, radia i prasy. W przypadku tego rodzaju rozbudowy służby propagandowej, decydujące znaczenie będzie mieć obsada kadrowa. Trudno jednak znaleźć dobrych dziennikarzy, którzy zdecydują się przejść do MSW. Nie mniej mam pewne propozycje, które jak uważam, warto przynajmniej rozważyć: Mariusz Walter. Nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa propagowania, szefa realizacji programów radiowo-telewizyjnych – jednym słowem nie kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno – fachową. Pozytywnie zweryfikowany w 1982r.” – fragmenty listu rzecznika rządu PRL Jerzego Urbana do Ministra Spraw Wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka, 22 lutego 1983 roku.
Jak zatem widać, towarzysze partyjni i oficerowie komunistycznego wywiadu już w latach osiemdziesiątych docenili propagandowe talenty późniejszego wieloletniego prezesa TVN, Mariusza Waltera, zarządzającego koncernem wojskowych służb specjalnych, które utworzyły go rękami swojego agenta, Jana Wejcherta, kiedyś jednego z najbogatszym Polaków i właściciela spółki ITI, której własnością był TVN (dziś przyjętej przez amerykańskiego giganta Discovery).
Przy okazji, serdeczne pozdrowienia dla pani Justyny Pochanke, wieloletniej gwiazdy FAKTÓW TVN. Przypadkowo pani Justyna jest córką Renaty Pochanke, która była najbliższą współpracownicą Janiny Chim, księgowej FOZZ.
Telewizja, która w upadłym, zgniłym państwie z kartonu uchodzi za symbol „wolnych mediów” – tego groteskowego surrealizmu nie sposób nawet skomentować
Telewizja, ktora obok pisowskiej gadzinówki TVP włożyła najwięcej w masowe zniewolenie Polaków przy pomocy COVID-19. Telewizja, która najwięcej włożyła w propagowanie zbrodniczych kłamstw o szczepionkach. Telewizja, która z kłamstwa i manipulacji uczyniła cnotę. Siedlisko łgarzy, agentów, prowokatorów i chodzących na łańcuchu, udających dziennikarzy komediantów. Zadaniowani totalitaryści dziś zbierają podpisy w obronie „wolności”.
Ten bezpieczniacki, propagandowy rynsztok broniony jest dziś przez… swoje ofiary. Zniewolone Covidem i wyszczepione meduzy wychodzą tysiącami na ulicę by bronić swoich oprawców. Biedne ameby, ofiary „syndromu sztokholmskiego”.
Głupki zapędzone do obozu, skaczą w kagańcach po ulicach, drąc papy w obronie „wolnych mediów” – Monthy Pyton przy tym to pryszcz.
Gdy odbierano im wszystkie prawa pod pretekstem „ochrony zdrowia” – nie protestowali. A teraz nagle ameby zawyły! Na prośbę swoich pastuchów z TVNu.
To był taki piękny kraj… Kraj, który dziś został pozbawiony elit, instytucji i mediów a jego społeczeństwo tworzy bezmózga rozdarta hołota, pozbawiona elementatnej wiedzy i elementarnego wyczucia sytuacji.
Kraj w którym polityczne i medialne gangi sprawują rząd dusz nad pustą masą, której prymitywne emocje i instynkty są warunkiem trwania tej zgniłej republiki bananowej.
I jeszcze serdeczne pozdrówka na koniec dla Sekielskiego i Morozowskiego. „Taśmy Beger” z 2007 roku to prawdziwa klasyka! O szczegóły proszę pytać reżysera – generała Konstantego Malejczyka, kursanta GRU w Moskwie, byłego szefa WSI i oficera Oddziału Y, którego to oddziału ludzie nadzorowali Grzegorza Żemka i cały FOZZ.
Chocholi tamiec trwa, i tylko odpowiednie zapasy popcornu są potrzebne. Gdyby tylko polskie meduzy – wolne media – moja cipka – moja sprawa, wiedziały gdzie żyją… Kurtyna.
40-procentowe podwyżki od nowego roku? Ceny szybujące w kosmos? Wojna od wschodu? Chuj tam! Ważny jest TVN!
Postępujący zamordyzm sanitarny? Och, moja cipka – moja sprawa czyli ważne jest tylko wyskrobanie się na życzenie. Plaga nowotworów i 150 tysięcy ofiar lockdownów? No cóż, ważna jest obrona biedaka Kraśki, który sześć lat jeździł bez prawa jazdy.
Kraj konający pod pręgierzem inflacji, korupcji i kłamstwa? Ale o co ci chodzi? Ważna jest trzecia dawka i prawa LGBT! Ważna jest obrona karpia przed Wigilią i żeby psy się nie bały w Sylwestra!
Procesy zgnilizny, degeneracji i powszechnego skrajnego zidiocenia sięgnęły poziomów surrealizmu. Na to powszechne zezwierzęcenie wchodzi teraz Nowy Ład w wydaniu plandemicznych nazistów.
Covid nie mógł pojawić się wcześniej. Potrzeba było wielu lat aby zrobić z tej hołoty człekoształtne meduzy o mentalności osiedlowego żula. I teraz te meduzy przy pomocy „wolnych mediów” można już bez najmniejszych problemów wyszczepić i zgnoić. One swoim oprawcom biją brawa! To obłąkani masochiści. Ta naćpana swołocz zachowuje się jak gwałcona przez bandę oprychów prostytutka, która już nie dycha ale chce jeszcze!
Taki wymiar mają obrazki z kraju, który de facto już nie istnieje. I taki wymiar mają obrazki z cywilizacji na skraju zagłady. Cywilizacji, która zniszczyła samą siebie. Mam o wiele większy szacunek do zwierząt niż do tej człekokształtnej swołoczy, która tylko z wyglądu przypomina ludzi. Mnie totalnie nie obchodzi ilu tych kretynów skończy w dole po eliksirze, ale gdy już przychodzi mi płacić osobistą cenę za ich umysłową impotencję, sprawy zmieniają postać rzeczy.
W obronie agenturalnej jaczejki TVN przemawia „człowiek wolności” – Edward Miszczak – były członek egzekutywy PZPR a pezetpeerowskie sądy reformuje inny członek PZPR, Piotrowicz. Kurtyna.
Post Scriptum: tekst wrzucam na prośbę jednej osoby, bo póki co odpoczywamy od Facebooka. O spółce Pol Aqua, o wojskowych nadzorcach elit, o pułkownikach z Mariotta, o tym co Kaczyńscy wiedzieli o FOZZ, o generale Malejczyku i o tym kto dał Lepperowi zabójcze teczki, będzie seria tekstów po nowym roku. Zdrówka!
Zostaw komentarz