Według mnie w TVP istnieje jeden jedyny program publicystyczny godny obejrzenia, jest to „Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego. Prowadzący podejmuje w nim tematy nurtujące nie tylko wyborców prawicy, ale i całe społeczeństwo (aborcja, eutanazja, stosunki polsko-ukraińskie, wojna polsko-polska, skuteczność walki z koronawirusem, itd.).
Zapraszani goście reprezentują różne poglądy, mają możliwość swobodnego wypowiedzenia swoich opinii i przemyśleń. Nie ma w nim typowego jazgotu tak charakterystycznego dla „Minęła dwudziesta”, Minęła ósma”, „Strefa starcia”, „Woronicza 17” których ja od kilku lat nie oglądam, bowiem nie da się ich słuchać.
Mimo, iż nie ma urzędu cenzury na ulicy Mysiej, to cenzura nie zniknęła wraz z upadkiem komunizmu. Wiele tematów w TVP jest notorycznie pomijanych by nie powiedzieć zamilczanych (inwazja muzułmanów i ich wpływ na życie społeczności, w których zamieszkują, podwójne standardy w UE, oceny zagrożeń przed którymi stoi Polska, wypowiedzenie tzw. konwencji stambulskiej, łamie zapisów traktatowych (ingerencje w wymiar sprawiedliwości, powiązanie funduszy z praworządnością, Nowy Zielony Ład), tworzenie superpaństwa, zgoda premiera Morawieckiego na dopisanie do pakietu budżetowego rozporządzenia którego zabezpieczeniem mają być konkluzje niemające mocy prawnej oraz zgoda na 55-proc. redukcję CO2 do 2030 r., a tym samym jej skutków dla górnictwa i cen energii).
Niektóre tematy urastają do gigantycznych rozmiarów, (sprawa ślubu księcia Harry’ego i Meghan i ich życie rodzinne, protesty na Białorusi, szczepionki i szczepienia). Ciągłe mówienie zwłaszcza o tych ostatnich wywołuje przesyt tym tematem nawet wśród niektórych gorących zwolenników szczepionek.
Na tym tle zdecydowanie wyróżnia się „Warto rozmawiać”, którego średnia oglądalność to ok. 400 tys. telewidzów interesujących się sprawami Polski, Polaków i sytuacją międzynarodową.
Wielkim zaskoczeniem był dla mnie tweet posłanki PiS Joanny Lichockiej z 13.04.20212 w którym napisała – „Skandaliczny przekaz programu „Warto rozmawiać” w TVP wymaga moim zdaniem także reakcji Rady Mediów Narodowych. Na najbliższym posiedzeniu złożę projekt stanowiska RMN w tej sprawie.”
Zbulwersowało ją to, iż w programie dyskutowano nad sensem pandemicznych obostrzeń. Zastanawia się, jak to możliwe, by TVP nadawało program „atakujący walkę z epidemią i podważający politykę rządu”. „To kolejny raz, gdy coś takiego dzieje się w TVP. Niedopuszczalne przekroczenie granic”.
Przeczytałam go kilka razy, bowiem nie chciałam uwierzyć w to co czytałam. Dla mnie to skandaliczny jest tweet Joanny Lichockiej, w którym chce wrócić do czasów PRL i III RP w których obowiązywała cenzura.
Czy redaktor Pospieszalski mówiąc w nim „Coraz większa grupa lekarzy głośno wyraża swój niepokój wobec przyjętej, bezalternatywnej, jak widać mało skutecznej polityki zdrowotnej rządu (…). W dramatycznej sytuacji są też przedsiębiorcy, którzy mimo tarcz i doraźnej pomocy bankrutują i likwidują firmy” – kłamał, manipulował faktami, czy pokazywał rzeczywistość i rozterki lekarzy związane ze stosowanymi przez rząd mało skutecznych działań w walce z pandemią?
Według pani Lichockiej w telewizji publicznej nie można poruszać trudnych tematów. Ma trwać niekończąca się propaganda sukcesu, nawet, gdy ich nie ma.
Jan Rokita, w artykule „Państwo nie sprostało…”, („Sieci”, 06.04.2021, nr 14) pokazał jak nachalna propaganda, iż „radzimy sobie świetnie i jesteśmy lepsi od niemal wszystkich w Europie” ma się do rzeczywistości. W marcowym, (2021 r) obiektywnym, dziesięcioczynnikowy raporcie Bloomberga wskazano Polskę jako jedno z państw, które radzą dziś sobie z zarazą najgorzej, obok Brazylii, Meksyku i Czech.
Czy pani Lichocka też nakaże braciom Karnowskim by nie drukowali tego typu tekstów, bo są szkodliwe dla rządzących?
Na jej przykładzie widać, że w 100 procentach potwierdziło się powiedzenie, że „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.
Jeszcze nie tak dawno mówiła: „ (…) w czasie III RP, weryfikowano z roku na rok dziennikarzy w każdej z tych głównych redakcji, które funkcjonowały w mainstreamie, i ci dziennikarze, którzy nie podporządkowywali się pewnym zasadom propagandowym obowiązującym w systemie III RP, tracili w tych miejscach pracę”
Z trybuny sejmowej napiętnowała opozycję za zwolnienie dziennikarzy – Bronisława Wildsteina, Rafała Ziemkiewicza, Krzysztofa Skowrońskiego, Marka Pyzę, Anitę Gargas, Katarzynę Hejke, Tomasza Sakiewicza, Witolda Gadowskiego, Jacka Sobalę, Michała Karnowskiego, Annę Sarzyńską, Piotra Skwiecińskiego, Wandę Zwinogrodzką, Artura Dmochowskiego i wielu innych.
Dziś chciałaby robić to samo z dziennikarzami którzy inaczej postrzegają rzeczywistość i mają inne zdanie niż ona.
Głosując na PiS miałam nadzieję, że media publiczne będą się różniły od tych, jakie były za czasów PO-PSL, że będzie panował w nich pluralizm, będzie dochodziło do ścierania się opinii i poglądów. Nie będzie tematów tabu i wykluczonych dziennikarzy. Niestety srodze się zawiodłam.
Polityka prezesa zarządu TVP J. Kurskiego doprowadziła do tego, że aby dowiedzieć się, co się dzieje w gospodarce, na scenie politycznej, Polsce i na świecie trzeba korzystać z internetu i Telewizji Republika. Oglądając „Geopolityczny tygiel” J. Targalskiego, „Dziennikarski poker”, „Salonik Polityczny Rafała Ziemkiewicza”, „Podsumowanie polityczne tygodnia wg Rafała Ziemkiewicza”, „Komentarz Tygodnia” W. Gadowskiego, dowiadujemy się jak się rzeczy mają. A przecież te programy powinny być w telewizji publicznej.
Pani Lichocka swoimi działaniami przyczyni się do tego, że dolała paliwa do efektu kuli śniegowej, która zaczyna się powiększać coraz szybciej. Wcześniej były dwie rekonstrukcje rządu, piątka dla zwierząt, zaostrzenie przepisów dotyczących aborcji, „weto” Morawieckiego. Rządzący coraz bardziej odrywają się od rzeczywistości. Czy nie mówiąc o problemach nurtujących społeczeństwo one przestaną istnieć, a może same się rozwiążą?
Rządzący nie powinni się zdziwić, gdy przegrają wybory, bowiem przyczynią się do tego działania m.in. pani Lichockiej, J. Kurskiego i polityków PiS, którzy zaklinają rzeczywistość zamiast wsłuchiwać się w społeczeństwo, co dawało im zwycięstwa.
Więcej takich Lichockich, a upadek będzie bardzo bolesny.
Foto: internet
Zostaw komentarz