Przebaczenie nie jest tożsame z zapomnieniem krzywd czy bagatelizowaniem zła. Jest to świadoma decyzja o rezygnacji z chęci odwetu oraz otwarcie się na pojednanie w wierze. Oznacza też uznanie winy, żal ze strony sprawcy i gotowość do odbudowy relacji. Kościół podkreśla, że przebaczenie może być procesem długotrwałym, wymagającym modlitwy i wsparcia wspólnoty
……………..
Polacy w ogromnej większości są katolikami. Nasza wiara katolicka nakazuje, aby przebaczać wyrządzone krzywdy. Jednak ludzie wolą regułę charakterystyczną dla obcych naszej cywilizacji łacińskiej Moskwy czy Berlina wyrażającą się w sformułowaniu „oko za oko, ząb za ząb”, zapisaną w w Babilonie za czasów panowania Hammurabiego w XVIII w. przed Chrystusem – a więc dość dawno.

Współcześnie wielu w Polsce, nawet określających się jako chrześcijanie, woli „prawo Hammurabiego”. Uważają, że tak właśnie należy postępować zwłaszcza w polityce. Jednak kiedy słabszy usiłuje używać tej reguły „ząb za ząb” zwykle kończy… z powybijanymi zębami przez silniejszego. Aby tego uniknąć „realiści” zalecają w takiej sytuacji kapitulować, poddać się silniejszemu.

Istnieje pułapka w przypadku przebaczania. Powiada się, że przebaczyć oznacza też zrozumieć, a zrozumienie „racji” krzywdzącego oznacza, że skrzywdzony jakoś je przyjmuje i aprobuje. Słyszymy, że agresor działał we własnym interesie i nie można się dziwić, że tak a nie inaczej postępował. Wtedy winnym okazuje się ten co się broni, bo nie obronił się skutecznie, a nie jest winien napastnik.

Przebaczając nie zapominamy o krzywdach i o tym krzywdzący musi wiedzieć. Wtedy stwarzamy przestrzeń, gdzie sprawca może zrozumieć czym zawinił i zweryfikować swoje postępowanie.

Kiedy Episkopat Polski wystąpił z listem do biskupów niemieckich „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” komuniści, i nie tylko oni, atakowali prymasa Wyszyńskiego. A tak przecież wtedy zaczęło się pojednanie między Polakami a Niemcami – trudny proces, ze strony niemieckich sprawców zwłaszcza, gdy formalnie przyznając się nawet do zbrodniczej przeszłości Niemcy ciągle nie chcą Polsce zadośćuczynić. A jak wygląda pojednanie z Ukraińcami? Daleka droga przed nami!
….
Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko mottem swego działania uczynił słowa św. Pawła : „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12,21). Esbecy zamordowali Księdza, ale zło nie zwyciężyło. Nie ma „Polski Ludowej” i Związku Sowieckiego i nawet jeśli ciągle potykamy się o komunistyczne pozostałości z PRL, to przecież postać Księdza jaśnieje.

Pamiętajmy, nie wolno odrzucać moralności, także w polityce.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.