„Nie mają chleba? Niechże jedzą drożdżówki!”
Choć Maria Antonina tak nie powiedziała, to przypisywana jej fraza genialnie ilustruje pewną postawę.

Kanclerz Merz i premier Meloni apelują o modyfikację systemu ETS – dominującego instrumentu polityki klimatycznej UE.

Włochy oraz ministrowie przemysłu 11 krajów UE ( w tym Polski) domagają się przebudowy ETS.

System ETS wprowadziły też Chiny. Ale kiedy cena uprawnień do emisji rośnie, chiński operator systemu dosypuje pozwoleń i utrzymuje ich cenę na poziomie ok. 10 euro za tonę CO2.

Zatem za dwa lata firmy w Unii będą płacić „podatek węglowy” 10 albo i 15 razy wyższy niż w Chinach. Wtedy też wejdzie na rynek ETS-2 jeszcze bardziej restrykcyjny i obejmujący również gospodarstwa domowe.

To oznacza, że w ciągu 5 najbliższych lat z Unii Europejskiej znikną nie tylko elektrownie węglowe ale też:
• przemysł chemiczny,
• huty, stalownie,
• cementownie
• i kilka innych gałęzi gospodarki.
Apelujący o zmiany mają więc dobre powody. Kłopot w tym, że ETS jest tworem, który żyje własnym życiem i potrafi walczyć o przetrwanie….

Bardzo ciekawie wyjaśnia problem Andrzej Krajewski

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.