Szanowny Panie Krzysztofie,
zdecydowałem się napisać ten list do Pana, gdyż chciałbym, by publiczność pomogła rozwiać szereg mitów i plotek, które podważają Pana autorytet. Jest Pan i Pana agencja wzorem i symbolem fachowej oraz dyskretnej, a także trudnej pracy detektywa. Wszyscy podziwiają Pana umiejętności i pomoc w sprawie słynnej „Madzi z Sosnowca”, tragicznej śmierci Ewy Tylman, czy ostatniego dramatu Polki w Egipcie.

Niestety, podłość ludzka nie zna granic i zazdrośnicy rozpowszechniają plotki o Panu, które są bardzo niepokojące. Postanowiłem wyjaśnić je definitywnie i szczerze. Ja też z troską i szczerze, jak pułkownik do kaprala, pytam Pana i proszę o odpowiedź na poniższe pytania:

1. Czy jest prawdą, że zatrudnił Pan dwie panie, które miały w Egipcie pełnić rolę „wabików” i nie zapłacił im Pan, a one chcą podać Pana do sądu?
2. Czy obecnie wysłał Pan nieprzeszkoloną dziewczynę w tej samej roli do Egiptu wraz z obstawą?
3. Jeśli tak, to czy uzgodnił Pan to działanie z władzami polski (MSZ, MSW, konsulat) i władzami Egiptu? Pytanie to wynika z troski o tą dziewczynę i Pana ludzi, którzy bez takich uzgodnień mogą być potraktowani przez egipskie siły bezpieczeństwa niczym terroryści i zastrzeleni lub gorzej. Poza tym bez takich porozumień i zezwoleń, mogłoby przeszkodzić we współpracy organów państwowych obu krajów w sprawie śmierci pani Magdaleny Ż.
4. Czy jest prawdą, że rozwiązuje Pan obecnie umowy ze swoimi pracownikami i prosi ich o zakładanie działalności gospodarczej, a następnie pomaga im Pan finansowo w prowadzeniu tej działalności dla Pana?
5. Czy jest prawdą, że tylko jedna osoba w Pana firmie ma pozwolenie na broń ostrą, a pozostali mają jedynie „straszaki z plastikowymi nabojami”?
6. Czy prawdą jest, ze na początku lat 1990 był Pan współpracownikiem UOP i odzyskiwał samochody, ukradzione wyłącznie przez jedną zorganizowana grupą przestępczą?
7. Czy jest prawdą, że środowisko polityczne SLD oraz środowiska związane obecnie z PO wypromowały Pana i ułatwiły kontakty z prasą i telewizją określonego nurtu?
8. Czy obecnie wspomagają Pana deweloperzy i władze samorządowe Wrocławia?

Proszę, Panie Krzysztofie, nie traktować tych pytań, jako ataku na siebie. Nie wierzę w ani jedno słowo, ale nie mogę milczeć, gdy anonimowi Internauci rozsiewają takie ploty. Moją intencją jest jedynie ich wyjaśnienie, a najlepiej zrobi to Pan i w tym chcę Panu pomóc, ponieważ nie mogę patrzeć, jak deprecjonuje się człowieka, który wszystko, nawet własną licencję, poświęcił dla dobra obywateli.