Podsumuję to wszystko, co się ostatnio dzieje w Europie. Rozmawiałem na temat tych wydarzeń ze swoją mamą, która przeżyła, jako w pełni świadome dziecko, okupację i powstanie w Warszawie. Stwierdziła, że wszyscy znali zagrożenie i nikt nie wpadał w panikę, co pozwalało często na uniknięcie niemieckich represji. Wtedy też nikt nie wiedział, co Niemcy planują i każdy dzień był loterią.

Powyższe skłania mnie do następujących wniosków:

1. Ludzie świadomi zagrożeń nie panikują tylko potrafią się bronić.
2. Uświadamianie ludzi, że jest niebezpiecznie, nie tworzy atmosfery histerii i paniki, lecz pomaga im w przetrwaniu.
3. To jest inny jakościowo rodzaj terroryzmu, gdzie bronią może być wszystko, a celem są ludzie, anie obiekty i funkcjonariusze rządowi.
4. Jest to terroryzm związany z określoną kulturą, religią i sposobem traktowania życia ludzkiego, jako nie najważniejszej wartości.
5. Służby specjalne i policyjne nie są w stanie skutecznie temu przeciwdziałać, ponieważ cały czas nastawione są na szukanie powiązań organizacyjnych i jawnych przesłanek ideologicznych oraz profilowania, które nie sprawdza się w rzeczywistości, co zawęża kręgi poszukiwań i uniemożliwia skuteczną prewencję, więc mogą jedynie „sprzątać” po fakcie.
6. Takich wydarzeń będzie coraz więcej, ponieważ politycy umożliwili, stworzyli odpowiednie warunki dla tego typu działań i nie zbudowali odpowiednich narzędzi neutralizujących, dopasowanych do zmienionych form ataków terrorystycznych i nie jest ważne kto będzie tych ataków autorem.
7. U nas nie ma żadnej ochrony poza inwalidami III grupy i biurokracją.

Jeśli znów jakiś dyrektor z legitymacją lub wyżej, wyjdzie i powie wszystkim „jesteśmy bezpieczni”, to powinien natychmiast zostać zdymisjonowany, bo jest nieodpowiedzialny, w głowie ma tylko bezpieczeństwo własnego stołka i nic nie wie.

Jeśli wiemy, że siedzimy na beczce prochu, to nie zapalimy papierosa, ewentualnie zrobimy wszystko, by papierosowy ogień nie spowodował wybuchu. Dlatego to napisałem i nie chodzi mi o sianie paniki, a zakończę powtórzeniem:

LUDZIE ŚWIADOMI NIE WPADAJĄ W PANIKĘ I WIEDZĄ, JAK SIĘ OBRONIĆ.