Prof. Małgorzata Gersdorf nagle stała się symbolem. Symbolem walki o „wolne sądy” (i to mimo tego, że ich POwolność jest największa w Europie) i rzekomo zagrożony trójpodział władzy.

Generalnie zaś ma być tym, co wyprowadzi kilka tysięcy ludzi w całej Polsce na ulice, bo tak demokrację rozumie Schetyna i jego drużyna.

Trzeba zatem przybliżyć tą świetlaną postać.

Fakt pierwszy

Małgorzata Gersdorf nie ma żadnej praktyki jako sędzia orzekający. Do najlepszej kasty trafiła bowiem od razu na sam szczyt – z radcy prawnej stała się nagle sędzią Sądu Najwyższego.

Nie ukrywa tego jej oficjalna hagiografia:

W latach 1991 – 2004 była członkiem Biura Studiów i Analiz SN (poprzednio Biuro Orzecznictwa), a następnie do 2005 r. radcą prawnym w SN. Od 18 lipca 2008 r. jest Sędzią Sądu Najwyższego, orzekającym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych.

http://www.sn.pl/Aktualnosci/SiteAssets/Lists/Aktualnosci/EditForm/Malgorzata.Gersdorf.pdf

Fakt drugi

Zanim została sędzią zarabiała pieniądze w różnych firmach, co w 2014 roku, gdy na szefową SN powoływał ją prezydent Komorowski, było powodem wybuchu małego skandalu.

Pisał w maju 2014 roku Tomasz Parol:

To już nie przelewki, mamy do czynienia z koszmarną kompromitacją wymiaru sprawiedliwości i urzędu Prezydenta RP. Na lekko ponad trzy tygodnie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, w imię najwyższych europejski standardów w dniu 30.04.2014 r. (w środę przed długim weekendem) Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej mianował na stanowisko PPSN SSN Małgorzatę Gersdorf, w stosunku do której w latach 2012 – 2013 r. prowadzone było rażąco śledztwo prok. Grzegorza Jaremko z VI Wydziału ds. Przestępstw Gospodarczych Prokuratury Okręgowej w Warszawie , sygn. VI Ds. 204/12 w sprawie korupcji (z art. 228 par. 1 k.k.) oraz niedopełnienia obowiązków (art. 231 par. 1 k.k.) w toku procesu o odszkodowanie deliktowe z powództwa Ryszarda Jach, byłego członka zarządu jednego z OFE przeciwko AEGON PTE S.A. o 2 mln zł (sygn. XXI P 118/10, III APa 14/11 i II PK 26/12.) Proces ten, w toku jego trwania, był określany przez Radcę Prawnego Marcina Woronieckiego mianem ustawionego przez wpływowe osoby, pozorowanego, fikcyjnego wała sądowego (sic!).

http://3obieg.pl/skandal-sledztwo-o-korupcje-w-sprawie-pierwszej-prezes-sadu-najwyzszego/

Powyższe słowa nie były jedynie czczym zabiegiem mającym przynieść popularność niezbyt znanemu powszechnie portalowi. Parol pisał w oparciu o materiały, jakie otrzymała redakcja:

Dwa tygodnie temu wyciekł do naszej redakcji wprost z Kancelarii Prezydenta RP mail dotyczący powołania Sędzi Gersdorf na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego o następującej treści:

(…)

Informacja w sprawie kandydatury SSN Małgorzaty Gersdorf na stanowisko Pierwszego Sędziego Sądu Najwyższego

 

W związku z powzięciem przeze mnie w dniu dzisiejszym – z wiadomości podanych przez Radio Tok FM –  informacji, iż jednym z dwóch kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego po zmarłym śp. PPSN, Stanisławie Dąbrowskim jest SSN Małgorzata Gersdorf, informuję, iż wobec w/w kandydatki na stanowisko Pierwszego Prezesa SN nadal podtrzymuję swoje publicznie formułowane uprzednio zarzuty popełnienia przestępstwa określonego w art. 231 par. 1 k.k. w toku rozpatrywania mojej skargi kasacyjnej, sygn. II PK 26/12 od – z wielu względów widocznych prima facie– wręcz przestępczego Wyroku Sadu Apelacyjnego, sygn. III APa 14/11 w procesie o odszkodowanie z mojego powództwa przeciwko AEGON PTE S.A. i podejrzenia popełnienia przestępstwa określonego w art. 228 par. 1 k.k., które były powodem wszczęcia w sierpniu 2012 r. przez prok. Grzegorza Jaremko z VI Wydziału Przestępstw Gospodarczych Prokuratury Okręgowej w Warszawie śledztwa, sygn. VI Ds. 204/12 w stosunku do  w s z y s t k i c h  sędziów, (tj. SSO, SSA i SSN!), orzekających w procesie z mojego powództwa – byłego Wiceprezesa Zarządu poprzednika prawnego AEGON PTE S.A. – o odszkodowanie deliktowe w kwocie 1.836.616 PLN przeciwko AEGON PTE S.A.

 

Informuję, iż sprawa kompromitującego, sprzecznego z prawem (materialnym i procesowym), a nawet elementarną logiką,  sposobu sformułowania przez SSN M.Gersdorf uzasadnienia Postanowienia o odmowie przyjęcia do rozpoznania przez SN mojej Skargi kasacyjnej od Wyroku Sądu Apelacyjnego, sygn. III APa 14/11 (sporządzonej przez r.pr. Marcina Majdana) była także przedmiotem artykułu Gazety Bankowej, opublikowanego w styczniu 2013 r.

W odniesieniu do osoby obecnej kandydatki na stanowisko Pierwszego Prezesa SN, SSN Małgorzaty Gersdorf, załączam także wielce znamienną treść mojego Listu otwartego do śp. Stanisława Dąbrowskiego, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego przez portal: wgospodarce.pl

 

Na potwierdzenie faktu, iż nadal podtrzymuję swoje zasadne i szczegółowo umotywowane zarzuty m.in. pod adresem SSN Małgorzaty Gersdorf, obecnej kandydatki na stanowisko Pierwszego Prezesa SN, w załączeniu przesyłam mój Wniosek (wraz z załącznikami) do Dariusza Korneluka, Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie  z 11.02.2014 r. o ponowne zbadanie w trybie nadzoru zgodności z prawem procesowym i materialnym śledztwa prowadzonego przez prok. G.Jaremko, sygn. VI Ds. 204/12 (m.in. w sprawie SSN M.Gersdorf) i podjęcie w/w śledztwa na nowo.

 

Informuję, iż o moich działaniach prawnych w stosunku do SSN M.Gersdorf oficjalnie informowałem nie tylko Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustita, ale także kierownictwo SN (w tym także dr Krzysztofa Ślebzaka, Dyrektora Biura Studiów i Analiz SN). Dlatego też, wyrażam najwyższe zdziwienie, iż SSN – w świetle znanych faktów – uznali, że SSN Małgorzata Gersdorf jest SSN rzekomo cieszącym się nieposzlakowaną opinią i jest właściwym kandydatem na stanowisko Pierwszego Prezesa SN.

 

Ryszard Jach

Jako, że pierwszy w Gazecie Bankowej i na Nowym Ekranie pisali o tym nasz redakcyjni koledzy Paweł i Małgosia Pietkun, skontaktowaliśmy się z Ryszardem Jachem celem otrzymania dokumentów potwierdzających zaistniałą sytuację, mając nadzieję, że nam zaufa i czegoś bliżej się dowiemy.

W odpowiedzi Ryszard Jach dostarczył całość dokumentacji w sprawie, m.in pismo Prokuratora, który wcale nie uważał, że Sędzia Małgorzata Gersdorf cieszy się nieposzlakowaną opinią, gdyż uznał, że istnieją przesłanki do wszczęcia śledztwa w sprawie okoliczności zatuszowania przez nią na poziomie Sądu Najwyższego sprawy o 2 mln zł, w tle z zemstą za ujawnienie wielkiej afery.

W skutek zadziwiających okoliczności, w środku czynności śledczych kilka miesięcy temu powyższe postępowanie zostało nagle umorzone, bez wiarygodnego uzasadnienia. Tak jakby Sędzia Gersdorf stała się nagle osobą nietykalną, czytaj będącą pod ochroną bardzo poważnych ludzi od bardzo poważnych interesów.

Czy jednak sam fakt, że toczyło się takie postępowanie pozwala na stwierdzenie, że świeżo Mianowana Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego cieszy się nieposzlakowaną opinią?

Zwłaszcza, że jak się dowiedzieliśmy wcale to nie był koniec sprawy, bo w dniu 11.02.2014 Ryszard Jach złożył do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie (cc. PG) Wniosek o ponowne wszczęcie umorzonego śledztwa, ze względu na jego rażąco nierzetelne przeprowadzenie przez prok. Grzegorza Jaremko, które objawiło się m.in. tym, że ów prokurator umarzając śledztwo zaniechał nawet dokonania (w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu) analizy prawno – karnej wszystkich konkretnych zarzutów dowodzących popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków przez wszystkich sędziów orzekających w toku procesu o odszkodowanie przeciwko AEGON PTE S.A., tj. SSO Ewie Wronce (…), SSA Irenie Raczkowskiej, SSA Grażynie Korycińskiej i SSA Genowefie Glińskiej oraz SSN M.Gersdorf.

Mało tego, dnia 12.05.2014 r. R.Jach zawiadomił PG o nowym przestępstwie nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wskazując nowe okoliczności faktyczne i nowe zarzuty popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków (art. 231 par. 1 k.k.) przez SSN M.Gersdorf, informując o tym Ministra Jacka Michałowskiego, Szefa Kancelarii Prezydenta RP, Ministra Sprawiedliwości, Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia oraz samego PPSN.

Dodatkowo „smaczku” sprawie nadają dwa bardzo dziwne powiązania Pani Pierwszej Prezes:

Zanim SSN M.Gersdorf została Sędzią Sądu Najwyższego  (w 2008 r.), będąc wcześniej Radcą Prawnym reprezentowała TVN S.A. w sporze sądowym z T.Lisem. Przewodniczącym Rady Nadzorczej TVN S.A. jestW. Kostrzewa (osoba ciesząca się opinią czarnej eminencji i osoby wpływowej w różnych służbach) były Przewodniczący Rady Nadzorczej poprzednika prawnego AEGON PTE S.A, którego zaniechanie było właśnie przyczyną zmiany przez Sąd Apelacyjny korzystnego dla Ryszarda Jacha wyroku we wcześniejszym procesie o odszkodowanie deliktowe przeciwko AEGON PTE S.A.

Krótko mówiąc chodziło oto, że Jach ujawniając możliwość przekrętów w jednym z OFE na setki miliony złotych nagle z wybitnego managera stał się persona non grata i został natychmiast zwolniony bez wypłacenia wynagrodzenia.

No właśnie, a sama Pani Radca Prawna (wtedy) M.Gersdorf była członkiem RN CU PTE czyli owego OFE, które zdemaskował publicznie Jach  i które jako pierwsze zostało złapane na gorącym uczynku na realizacji transakcji nielegalnych i niekorzystnych finansowo dla członków OFE . Póki Jach zajmował swoje stanowisko odmawiał Kostrzewie realizacji tych transakcji  – co – jak podkreślił Sąd Okręgowy, sygn. XXI 515/06 było powodem bezzasadnego merytorycznie zwolnienia z pracy R.Jacha i odmowy wypłacenia należności finansowych.

A zatem mamy sytuację zadziwiającą, Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego zostaje kobieta, która wcześniej po otrzymaniu nominacji prezydenckiej na Sędziego Sądu Najwyższego zadziwiającym zbiegiem okoliczności otrzymuje sprawę człowieka, który demaskował wielkie przekręty OFE w którego Radzie Nadzorczej kiedyś zasiadała jako Radca Prawny i ją natychmiast tuszuje na tyle przekraczając swoje uprawnienia i łamiąc prawo, że aż w tej sprawie zostaje wszczęte śledztwo przez prokuraturę.

Na kilka miesięcy przed nominacją owemu śledztwu w zadziwiający sposób też zostaje ukręcony łeb, ale w lutym 2014 pojawia się nowe zawiadomienie do prokuratury dotyczące Pani Sędzi i nowe okoliczności, które dają podstawy do  wznowienia śledztwa. Zanim jednak śledztwo zostaje wznowione Pani Sędzia, bohaterka prawdopodobnego przekrętu sądowego o charakterze korupcyjnym otrzymuje rekomendację Krajowej Rady Sądowniczej (która wiedziała o „kłopotach” Pani Gersdorf) jako kandydatki na stanowisko Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, czyli kobiety godnej piastowania takiego urzędu. Ta rekomendacja (z zatajeniem lub nie sytuacji kandydatki) trafia do Prezydenta RP, który przy bierności służb specjalnych  30 kwietnia 2014 nominuje Gersdorf na funkcję Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, uznając ją tym samym za osobę o tak nieposzlakowanej opinii, że godną reprezentować i nadzorować całe polskie sądownictwo przez kolejne 6 lat.

(op. cit.)

O konkretnych zarzutach, postawionych Małgorzacie Gersdorf jako sędziemu orzekającemu możemy przeczytać tutaj:

https://www.salon24.pl/u/trustandcontrol/658040,profesjonalna-demolka-pierwszego-prezesa-sn-dosc-trust-teraz-control,5

Tam również znajdziemy zdanie, które podsumowuje stan wymiaru sprawiedliwości zarządzanego przez Gersdorf:

W kontekście powyższej  a f e r y, jeśli wskutek nieracjonalnej decyzji prezydenta „racjonalnej Polski”, SSN Małgorzata Gersdorf – jako Pierwszy Prezes SN – ma być nadzieją na sanację polskiego sądownictwa, to sytuacja polskiego sądownictwa jest beznadziejna… 

To zdanie podzielają również ci, którym dane było obserwować stan polskich sądów przez więcej, niż pół roku.

By jednak zreformować sądy nie wystarczy posłużyć się dość radykalną recepta Cejrowskiego*.

Musi być zmieniony system. Inaczej po trzech, może pięciu latach, znowu zacznie być to samo.

Ludzie chcą rewolucji, a nie ewolucji.

Bo jeśli Polska ma przetrwać jako Państwo nie da się inaczej.

4.07 2018

_____________________

* – wszyscy WON!