Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!

Środa 27 lipca 2022 roku. Trwa rosyjska agresja na Ukrainę.

Jedynym aktywnym obszarem działań w minionych dniach były przedmieścia Bachmutu. Warto przyjrzeć się perspektywom rozwoju sytuacji w tym obszarze.

A) Siły obu stron i ich zamiary.

Po serii ataków siły agresora opanowały ostatecznie obszar elektrowni wuhłehirskiej, jednakże ukraińskie dowództwo całkowicie kontroluje sytuację, a ewakuacja stanowisk w tym rejonie przebiegła planowo i bez większych strat. Pas obrony obsadza tutaj wzmocniona 72 Brygada Zmechanizowana dowodzona najprawdopodobniej przez pułkownika Ołeksandra Wdowyczenki. Ma on do dyspozycji trzy bataliony zmechanizowane, batalion pancerny i 12 Batalionu Zmotoryzowanego „Kijów” strukturalnie należące do brygady, oraz rzucone tutaj do walki wzmocnienia w postaci oddziału alarmowego z wycofanej z frontu 30 Brygady Zmechanizowanej, wzmocnionego batalionu ze składu 95 Brygady Desantowej i 108 Batalionu ze składu 10 Brygady Górskiej. Obronę wspiera wzmocniona brygada artylerii 72 Brygady w sile około 4/5 batalionów artylerii. Siły te zajmuja dość niekorzystną i newralgiczna zarazem pozycję. Jej zasadniczą słabością jest to, że pasy rozbudowanych stałych fortyfikacji znajdują się za plecami żołnierzy – okalają sam Bachmut, oraz znajdują się dalej na południe, w rejonie Zaliżnego i Toretska, gdzie obsadza je 46 Brygada Desantowa. Zatem po opuszczeniu rejonu Nowoługańska i Ługańskiego i Switłodarska teren trzeba było przygotować inżynieryjnie od nowa. Oddziały ukraińskie mają od 50 do 75 % stanów liczbowych ludzi i sprzętu.

Po stronie rosyjskiej działające w tym rejonie jednostki należą do Grupy Operacyjnej „Rostów-Południe”, ale bezpośredni nadzór sprawuje nad nimi dowództwo 1 Korpusu Armijnego. Naprzeciw ukraińskich pozycji obronnych operują obecnie batalionowe grupy taktyczne nalezące do wielu różnych związków, połączone w tworzone ad hoc zgrupowania wyłącznie na podstawie posiadanej zdolności bojowej. Są to grupy bojowe ze składu 80 Pułku Pancernego, 57 Gwardyjskiej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, 31 Gwardyjskiej Brygady Desantowej, 5 Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych „separatystów”, 11 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych „separatystów”, Grupa Bojowa „Kolczuga” („separatyści”), batalion „Diesel” („separatyści”), oraz oddziały 40 Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej. Najprawdopodobniej oddziały te działają w dwóch grupach kontrolowanych przez sztaby 76 Dywizji WDW i 150 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych.

Zgrupowanie „Rostów-Południe” dysponuje dość silnymi rezerwami na które składa się od sześciu do dziewięciu batalionowych grup taktycznych z różnych związków, ale jak się wydaje ewentualne wprowadzenie idch do walki zalezne jest od decyzji naczelnego dowództwa. Nie wydaje mi się, by rosyjskie jednostki miały więcej niz połowę stanów etatowych. Ponadto siły wystawione z „separatystów” nadal posiadaja braki sprzętowe względem analogicznych związków armii Federacji Rosyjskiej.

Oczywistym zamiarem Rosjan było podtrzymanie tempa i wybicie dziury w ukraińskim froncie obronnym własnie w rejonie Nowoługańskiego, gdyż pozwalało by to na ruch naprzód „korytarzem” pomiedzy umocnieniami Bachmutu i pasem ATO na południu w kierunku na Konstantynowkę. Dzięki temu siły rosyjskie mogłyby zagrozić niezwykle ważnemu centrum logistycznego dla sił ukraińskich w Donbasie i jednocześnie poprzez zrolowanie pozycji 46 Brygady Desantowej uniknąć konieczności frontalnego przebijania się przez ukraińskie umocnienia. Równie oczywistym zamiarem dowództwa ukraińskiego jest utrzymanie pozycji obronnych.

B) Perspektywy i konkluzje

Siły rosyjskie zdołały przesunąć linie frontu nieco na zachód, ale pas obrony ukraińskiej nie został przełamany i zachował spoistość i głębię. W efekcie uporczywych ataków nie udało się Rosjanom rozbić żadnego z ukraińskich pododdziałów, a ich napór nie zmusił ani razu do sięgnięcia po operacyjne odwody. Sytuacja obrońców jest zatem stabilna i biorąc pod uwagę straty bojowe i niebojowe kontynuowanie ataków w tym pasie dotychczasowymi siłami nie rokuje większych sukcesów. Znając jednak upór Rosjan i mając w świadomości spory udział jednostek „separatystów” w ich Ordre de Bataille należy się spodziewać kontynuowania operacji zaczepnych w nadchodzących dniach. Ich celem będzie wyjście szerokim frontem na linię drogi T-0513. Stan sił rosyjskich i ich dotychczasowe niepowodzenia wskazują wyraźnie, że nie będą to pełne taktycznej finezji manewry, lecz próby zastosowania znanego schematu rozpoznania bojem-zmasowanego ostrzału artyleryjskiego-szturmu sił głownych, obliczonego na wykrwawienie oddziałów ukraińskich. Te ostatnie kolejny raz mierzyć się muszą z siłą rosyjskiej artylerii polowej, ale konsekwentnie stosowane krótkie odwroty taktyczne z najbardziej zagrożonych pozycji wskazują wyciągnięcie wniosków z przebiegu wcześniejszych walk w Donbasie. Obrońcy są też bardzo aktywni i nie stronia od lokalnych kontrataków, które nieustannie drenują siły rosyjskich grup bojowych. Nie wydaje mi się, by na tym odcinku frontu Rosjanie byli zdolni do osiągnięcia przełomowego sukcesu – tym bardziej, że zanim odtworzą siły jednostek wyczerpanych po walkach w „worku donbaskim” zużyją pododdziały obecnie tworzące ich pierwszy rzut operacyjny. Mimo wszystko bardzo im zależy na odpychaniu sił ukraińskich od własnych centrów logistycznych, gdyż jak nalezy przypuszczać, to jedyne skuteczne lekarstwo na niszczące projekcje ogniowe ukraińskich systemów artyleryjskich wobec kluczowych hubów zaopatrzeniowych na ich zapleczu.

Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu: buycoffee.to/marcin_jop