Marcin Jop: #Pokój_Analiz.
#Raport_z_Ukrainy!
Mamy dziś 5 lutego 2023 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
Mijają dni i pojawia sie w mediach coraz więcej spekulacji i domysłów na temat obecnego oblicza wojny i perspektyw rozwoju sytuacji w najbliższych tygodniach. Przyjrzyjmy się zatem aktualnej sytuacji i określmy ponownie potencjał obu stron.
1. Działania Wojenne
Obecnie, podobnie jak w ciągu minionych tygodni walki toczyły się przede wszystkim w rejonie Kreminnej i w okolicach Bachmutu. Jedynym poważniejszym interludium, był nieoczekiwany i licho przygotowany atak sił rosyjskiej 58 Armii w rejonie Wuhłedaru, który załamał się wśród ogromnych strat tak samo szybko, jak się rozpoczął. Wypada się zatem skupić na wydarzeniach w rejonie Kreminnej i Bachmutu, a o Wuhłedarze wspomnieć jedynie z kronikarskiego obowiązku.
Kreminna
Przez długie tygodnie lokalne starcia o niewielkiej intensywności w których aktywniejszą była strona ukraińska brane były za realne próby szturmowania Kreminnej. Front przez długi okres był w zasadzie statyczny, a ja nie do końca rozumiem do czego Ukraińcom potrzebna mogłaby być Kreminna. Jak pokazał bieg wydarzeń, po długotrwałych przygotowaniach, to Rosjanie przystąpili do poważnego uderzenia z udziałem jednostek zmechanizowanych i WDW. Rosjanie zaatakowali na dwóch odcinkach frontu położonych na północ i południowy zachód od Kreminnej. Natarcie na północy nie powiodło się, ale oddziały 76 Dywizji WDW wspierane przez mniejsze oddziały specjalne należące do Specnazu wdarły sie głęboko w pozycje ukraińskie przedzierając się przez silnie zalesione obszary rozciągające się aż do brzegu Dońca. Przyglądając się raportom ukraińskim łatwo wywnioskować, że oddziały ukraińskie wyparte zostały około 4 do pięciu kilometrów na zachód, w stronę Torśkiego i Zaricznego. Obecnie postępy sił rosyjskich zostały wyhamowane, ale nadal zagrożona jest Jampoliwka. Trudno ocenić, czy siły ukraińskie zdecydowane są prowadzić obronę stałą zajmowanych obecnie pozycji, czy może nadal ustępować przed atakującymi. Dotychczasowy przebieg wydarzeń pokazuje, że nadal pododdziały ukraińskie nie czują się zbyt pewnie w dużych masywach leśnych – ten trudny teren został opuszczony praktycznie bez poważniejszej próby stawiania oporu. Wygląda na to, że dowództwo ukraińskie nie bardzo chce się zaangażować w kolejne ognisko intensywnych walk. Być może przyczyną jest też niedostateczne wyposażenie ukraińskich żołnierzy w oprzyrządowanie umożliwiające toczenie wyrównanej walki w takich warunkach terenowych i pogodowych?
Bachmut
Mimo przegrupowania sił ukraińskich i zluzowania kilku jednostek przez odświeżone jednostki siły rosyjskie, których rdzeniem są obecnie 7 Dywizja WDW, oraz 2 i 120 Dywizje Strzelców Zmotoryzowanych, nadal uzyskują kolejne zdobycze terenowe, posuwając się na północ od Bachmutu. Rosjanie wdarli się do Sakke i Wansetti i Mikołajewki. Ich postępy powstrzymały kontratakujące 93 Brygada Zmechanizowana i 241 Brygada Obrony Terytorialnej, które odzyskały nieco terenu. W ciągu ostatnich 24 godzin ciężar działań sił rosyjskich przesunął sie jednak bardziej na południe – zaatakowano Krasną Horę i Iwaniwskie, które leży przy drodze H-32, która łączy Bachmut z Konstantyniwką. Nie mogą dziwić w tych okolicznościach podjęcie w popularnych mediach dywagacji na temat perspektyw dalszego utrzymywania Bachmutu. Warto zauważyć, że odcinek frontu od Siwierska do Bachmutu obsadza obecnie jedenaście brygad armii ukraińskiej, co stanowi bardzo pokaźną koncentrację sił. Trudno wyobrażać sobie, by dowództwo ukraińskie chciało angażować kolejne jednostki w walkę właśnie w tym rejonie, gdyż oznaczało by to odebranie rezerw operacyjnych innym sektorom Południowo Wschodniego Teatru Działań. Może faktycznie lepszym pomysłem na pozyskanie znaczących rezerw operacyjnych byłoby skracanie frontu?
2. Perspektywy
Dyskusja o „Wielkiej Ofensywie”
Obserwuję spore ożywienie w kwestii prognoz dotyczących rosyjskich posunięć na froncie. Ścierają się tutaj dwie wizje. Pierwsza z nich mówi o powolnym procesie przygotowawczym do podjęcia za kilka tygodni możliwie potężnego uderzenia ku jednemu ze strategicznych celów rosyjskich, które mogłoby zachwiać armią ukraińską i wymusić korzystne dla Kremla rozwiązanie pokojowe. Druga wizja, która stopniowo zyskuje na popularności głosi, że Rosjanie nie są i nie będą już zdolni do poważnej ofensywy mogącej rozerwać front ukraiński i stanowić realne zagrożenie dla sił ukraińskich. Zwolennicy tej myśli sugerują, że owa „Wielka Ofensywa” już trwa i polega na szeregu cząstkowych natarć, które obserwujemy od dobrych kilku tygodni. Ów brak zdolności do powrotu do działań ofensywnych w dużym stylu wynikać ma z problemów trapiących rosyjską logistykę, która nie podoła dodatkowym obciążeniom, a także narażona jest w strefie przyfrontowej na oddziaływanie ukraińskich rakietowych i lufowych środków artyleryjskich. Mówiąc wprost, obie strony używają argumentów trafnych i warto sie nad nimi pochylić. Ja osobiście jestem przekonany, że nie tylko dowództwo ukraińskie, ale także Pentagon bierze możliwość przeprowadzenia jeszcze jednej wielkiej ofensywy przez Rosjan w nadchodzących tygodniach. najlepszym dowodem na to jest dostawa w najnowszej transzy pocisków GLSDB o zasięgu dochodzącym do 150 kilometrów i ogromnej precyzji. Najwyraźniej jednak Pentagon doszedł do wniosku, że istnieje potrzeba wzmocnienia zasięgu ukraińskiej projekcji ogniowej, zatem pragnie jeszcze silniejszej presji na rosyjską logistykę. W mojej ocenie, to w znacznym stopniu uwydatnia obawę, o rychłe odtworzenie rosyjskiej zdolności do prowadzenia wielkoformatowych operacji zaczepnych.
Tutaj warto na moment powrócić do nieszczęsnej dla Rosjan krótkiej bitwy pod Wuhłedarem. Straty poniesione w ciągu zaledwie 48 godzin w zmaganiach z ukraińską 72 Brygadą Zmechanizowaną szacuje się na kilkadziesiąt pojazdów różnych typów i przeznaczeń, oraz około 200/300 poległych i zapewne do tysiąca rannych. Czy daje nam to powód do optymizmu? Nie do końca, ponieważ Rosjanie próbowali zaatakować jak na ćwiczeniach i zostali za to ukarani przez operatywne dowództwo ukraińskiej brygady, które dla odmiany do sprawy podeszło bardzo poważnie i profesjonalnie. Mimo całej antypatii dla rosyjskich sił zbrojnych nie możemy spodziewać się, że Rosjanie już zawsze będą popełniać tego typu błędy. Co należy odnotować – Rosjanie zaczynają na dużą skalę odchodzić o d prowadzenia operacji z użyciem batalionowych grup taktycznych. Zarówno pod Wuhłedraem, jak i obecnie pod Bachmutem starają się coraz częściej prowadzić operacje zaczepne z użyciem kompletnych związków taktycznych poziomu pułkowego i brygadowego. Być może to zaledwie eksperyment, a być może to praktyczne zastosowanie dotychczasowych doświadczeń mających usprawnić dowodzenia pododdziałami na polu walki.
Z drugiej strony, zarówno w prywatnych rozmowach, jak i w czytanych materiałach nadal natykam sie na świadectwa nierozwiązanego dotąd problemu z „wodzowskim” stylem dowodzenia oddziałami ukraińskimi na niższych szczeblach. To zjawisko, które od dawna trapi armie ukraińską i z którym najwyższy czas zrobić porządek, a którego trwaniu sprzyja zdecentralizowany sposób zarządzania polem walki. Jestem ciekaw, czy najwyższe władze wojskowe Ukrainy mają jakiś pomysł na zdecydowane ukrócenie takich praktyk, które zawsze niosą za sobą liczne niebezpieczeństwa, takie jak konsekwentna niesubordynacja, czy wręcz zanarchizowanie ściśle przecież zorganizowanej wojskowej struktury na różnych szczeblach. W każdym razie czas na to najwyższy, gdyż obecna sytuacja wymaga absolutnie ścisłego współdziałania wszystkich jednostek bez kontestowania wydawanych przez dowództwa wyższe rozkazów i poleceń.
Konkludując całość – obecna sytuacja ukraińskich sił zbrojnych jest dość dobra. Obrona nadal opiera się o stabilne podstawy, a nacisk wywierany przez atakujących Rosjan nie jest dla owej stabilności poważniejszym zagrożeniem. Oczekujemy kolejnych dostaw broni i amunicji, zwłaszcza broni pancernej. Zasmucił mnie jedynie brak w ostatniej transzy pomocy z USA wozów typu „Bradley”. Przekazywane wozy MRAP to cenny nabytek, ale w mojej i wielu innych osób opinii, to przede wszystkim po prostu zwykłe pojazdy transportowe na bazie których nie da się w stosunkowo krótkim czasie zbudować związków zmechanizowanych zdolnych do wpływania na wydarzenia na froncie w skali operacyjnej.
Szkice sytuacyjne:
Kierunki rosyjskich natarć w rejonie na zachód od Kreminnej.
Działania w rejonie Sołedar-Bachmut w minionych dniach.
Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu:
buycoffee.to/marcin_jop
Zostaw komentarz