W sieci rozpętała się prawdziwa burza po publikacji informacji, że CBŚ zatrzymało znanego działacza NSZZ Solidarność. Ludzie zapowiadali protesty i deklarowali wsparcie dla rodziny Mateusza Gruźli. My tego nie komentowaliśmy i nie zaprzeczaliśmy informacjom, które rosły w siłę jak kula śnieżna. Jednak dzisiaj oficjalnie oświadczamy, że był to tylko „niewinny” żart z okazji 1 kwietnia. Prima Aprilis ma w redakcji Pressmania pl długą tradycję. W tym dniu staramy się pokazać z jak wielkim dystansem podchodzimy do siebie. Dziękujemy naszemu publicyście i dziennikarzowi za możliwość spreparowania newsa na jego temat oraz rodzinie za wsparcie. Jednocześnie przepraszamy za stres i zamieszanie jakie wywołaliśmy tym komunikatem.

Wkręciliśmy wielu czytelników i ludzi, którym Mateusz Gruźla od lat pomaga realnie. Nawet część dalszej rodziny interweniowała, a przyjaciele zapowiadali, że na znak protestu wyprowadzą się z Polski. Apelujemy zatem do nich: zostańcie to był tylko kawał. Uśmiech to zdrowie, a zatem śmiejmy się i radujmy, bo mamy kolejny piękny dzień.

Musimy przyznać, że największym problemem było utrzymanie Mateusza przed zaglądaniem na FB. Ale wiosenny wypad na wieś i grill w rodzinnym gronie skutecznie nam pomógł. – Pragnę serdecznie podziękować wszystkim ludziom dobrej woli, za troskę i zainteresowanie oraz wsparcie jakie Państwo deklarowali. Posłowi za gotowość interwencji, a rodzinie za dobrą zabawę. Pamiętajcie, że 1 kwietnia jest tylko raz w roku. Przepraszam Tatę, który nie zrozumiał żartu, a Wam deklaruję, że tak łatwo się nie dam usunąć w cień – mówi nam Mateusz Gruźla poproszony o komentarz do całej sytuacji.

Oczywiście nie doszło także do zatrzymania Agnieszki Białek oraz Piotra Michalczyka i Andrzeja Kania ps. Tramway, których także przepraszamy, ale to był element urealnienia wpisu. Mamy nadzieję, że nie będziecie do nas czuli urazy. Musimy także podziękować grafiką za stworzenie tak bardzo realnej grafiki.

Reasumując dziękujemy za dobrą zabawę i przepraszamy jeśli ktoś poczuł się urażony naszym tekstem. Mamy pełną świadomość, że w czasach medialnego populizmu i próby kreowania politycznej rzeczywistości, przez duże zachodnie koncerny medialne, w ramach medialnej polityki kolonialnej, można poczuć się zniesmaczonym nawet 1 kwietnia. Prima Aprilis A.D. 2017 uważamy za zamknięty.