Czym zajmują się (a raczej powinny zajmować…) media? Encyklopedyczny skrót.

Informacja:

– informowanie o wydarzeniach i sytuacji w społeczeństwie, kraju i na świecie, – powiadamianie o rozkładzie sił we władzy politycznej, – ułatwianie innowacji, adaptacji i rozwoju.

Korelacja:
– wyjaśnianie sensu i znaczenia wydarzeń i wiadomości oraz ich interpretacja i komentarz, – popieranie istniejących norm i autorytetów, – socjalizacja, – koordynacja jednostkowych i zbiorowych działań społecznych, – budowanie consensusu społecznego i politycznego, – tworzenie autorytetów i nadawanie statusu społecznego.

Podstawa, prawda? Zdawać by się mogło, że zadania te są tak oczywiste, że rozmowa o nich wydaje się być truizmem.  A jednak polskie media co do zasady, a w szczególności zaś te określane publicznymi ról tych nie spełniają. Dlaczego ? O tym napisano już bardzo wiele. Wolę skupić się na konkretnych przykładach, które w mojej ocenie są szczególnym dowodem na atrofię mediów jako takich.

1) Brak informacji o stanie Państwa

Ile czasu w ostatnim roku media poświęciły na informację o skali zadłużenia kraju? Ile na dziennikarskie śledztwa związane np z rozwikłaniem sensu słów nagranych w słynnych „rozmowach u Sowy”? Wreszcie czy widzieliście Państwo choć jeden materiał dotyczący np. sytuacji w PRFON (który dysponuje miliardami złotych)? Zapewne nie. Skupmy się na  tym ostatnim. PFRON czyli Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych to kolos, który de facto odpowiada za zatrudnienie ok. 250 tysięcy osób niepełnosprawnych. Poprzez system dotacji dla pracowników wiąże on rzeczone osoby i ich możliwość zatrudnienia z pieniędzmi budżetowymi – ergo wtłacza niepełnosprawnych w szeroko rozumiany system.  To możliwość pracy dla ok. 10% z 2,5 miliona osób niepełnosprawnych w kraju. Mało ? Bardzo. Już sama skala pokazuje, żesystem jest skrajnie niesprawny. Do tego ok. 80% osób, którym „pomaga” PRFON znajduje zatrudnienie w branży ochroniarskiej i produkcji. Są to zazwyczaj zajęcia bardzo słabo płatne. Fundusz nie wspiera rozwoju osób niepełnosprawnych. ZasadąPFRON było jeszcze do niedawna, że „najlepszą rehabilitacją jest praca”. O fałszywości tego założenia chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Czy o tych sprawach informowano Was? Nie sądzę. Jedynie internet i niezależne portale są wiarygodnym źródłem informacji. Ot chociażby – gdy mówimy o tematyce osób niepełnosprawnych – kompedium wiedzy można znaleźć na  www.watchdogpfron.pl. To jeden z ciekawszych portali branżowych na jakie trafiłem ostatnio.
Nikt nie mówił także o tym, że od pół roku opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych zamiast  550 złotych miesięcznie, powinny otrzymywać 800 – tak zapewniali rządzący. I co? Nic. Sprawa dotyczy kilkuset tysięcy osób w Polsce. To tylko drobny wycinek rzeczywistości, lecz dla ludzi szczególnie dotkniętych przez los – istotny.

Screen-shot-2011-01-30-at-7.53.49-PM1
2) Pauperyzacja dziennikarzy

To zajwisko w sposób szczególny dotyczy mediów publicznych. Jedynie niewielka grupa „arystokratów” (głównie tych związanych z liberalno – lewicową siłą polityczną…) może żyć na dobrym poziomie. Reszta traktowana jest niemal jak chłopi pańszczyźniani.  Słabo opłacani, bez umów o pracę – słowem wciśnięci w ziemię przez decydentów – to sprawia, że poziom warsztatowy i intelektualnyosób związanych z mediami publicznymi z roku na rok jest coraz niższy. To zaś przekłada się na jakość ich funkcjonowania.

3) Upadek wartości

To suma wydarzeń jakie w ostatnich latach miały miejsce w branży. Opisywanie zjawiska zajęłoby kilka tysięcy stron, co nie jest celem tego wpisu. Upadek polega głównie na odejściu od „starych” zasad dziennikarskich takich jak obiektywizm, rzetelność czy dochodzenie do prawdy na rzecz „narracji”, często motywowanej politycznie.

To wszystko sprawia, że koniecznością jest uregulowanie stosunków panujących w mediach, przede wszystkim tych publicznych.