W garniturze, z gładko zaczesanymi włosami, głosem zdecydowanym, może nawet lekko przejętym, zabrał głos poseł Piotr Liroy Marzec. Na pewno nie po raz pierwszy zaskoczy elokwencją i celnością spojrzenia. Nie tak dawno drwinom pod jego adresem nie było końca. Można? Można!