Dziś dzień Ojca i w związku z tym ilustracja, w jaki sposób współczesna kultura unieważnia facetów.

Otóż tym, co charakteryzowało męskość przez całe tysiąclecia była WARUNKOWOŚĆ miłości. Mężczyzna był nośnikiem Logosu, normy kulturowej, i oczekiwał od swoich dzieci przejęcia norm, które wyrażała Tradycja, od tego uzależniając wsparcie okazywane potomstwu. Wsparcie te było bezwarunkowe wyłącznie wobec dzieci małych. W miarę rozwoju, wiarołomnych synów się po prostu wydziedziczało!

Postulowane tu „bezwarunkowe wsparcie” jest typową deformacją naszej sfeminizowanej kultury, z jej paranoją „bezstresowego wychowania”. Kultury wychowującej patologicznych narcyzów przedkładających swoje najdurniejsze zachcianki nade wszystko.