Na Nowogrodzkiej w zamkniętym gabinecie, do którego nikt nie ma dostępu z zewnątrz poza nieśmiertelną sekretarką satrapy Barbarą Skrzypek (słynna pani Basia ze znanych skeczów „Ucho presesa” Kabaretu Moralnego Niepokoju) trwają poufne spotkania w gronie „zakonników PC”. Tak zwany Zakon Porozumienia Centrum – dla tych, którzy nie wiedzą – to ścisłe grono najbardziej zaufanych pretorianów Kaczyńskiego, którzy idą za nim od trzydziestu lat, którzy w początkach lat dziewięćdziesiątych tworzyli z nim partię – matkę obecnego PiSu. W tym gronie są tacy ludzie jak Glapiński, Lipiński, Błaszczak i paru jeszcze innych.

Nie ma tam Macierewicza, który wbrew pozorom nigdy nie należał do trzonu partii a był jedynie przez lata używany przez Zakon do „zadań specjalnych” czyli rejwachu smoleńskiego i innych operacji, które miały na celu scementowanie żelaznego elektoratu.

Zakonnicy od tygodni po cichu debatują nad usunięciem Morawieckiego, czemu z pozycji toruńskich posiadłości magnata Tadeusza Kardaszewskiego (przybrane nazwisko: Rydzyk, mało kto o tym wie) przyklaskuje jego ulubieniec czyli Ziobro, który Morawieckiego szczerze nienawidzi. Sam Morawiecki stał się dla partii zbyt dużym obciążeniem.

Stary kacap ze swoimi zakonnikami wiedzą, że na konto bankstera (byłego doradcy Tuska) idą setki tysięcy nadmiarowych zgonów z czasu wydumanej „walki z Covid”, idzie inflacja i węgiel, katastrofa Nowego Ładu, a teraz jeszcze na doklepkę katastrofa ekologiczna na Odrze, bo od maja były sygnały, że ryby padają a woda się pieni, ale mafia rządząca postanowiła sprawę przeczekać. Bankster – ten jedyny w swojej klasie łajdak, morderca, kryminalista i wyrachowany kłamca, staje się dla partii bolszewickiej hałastry z różańcami, zbyt wielkim problemem.

Kto go zastąpi? Hmmm…

Powiem tak: już pięć lat temu gdy w pisowskiej kuchni podjęto decyzję o wywaleniu z siodła premiera byłej sołtys jednej z podkrakowskich wsi, Beaty Szydło, na Nowogrodzkiej padło nazwisko… Obajtka. Być może niedługo kolejne cudowne dziecko – tym razem z podkrakowskiego Pcimia – zostanie Wielkim Sternikiem projektu IV RP. Prezes jest w Obajtku zakochany, nie mamy tylko pewności czy jest to miłość platoniczna czy gejowska, ale żywi do Daniela „kurwa, ja pierdolę, kurwa” Obajtka wiele ciepłych uczuć.

Przede wszystkim Daniel utworzył pod patronatem Orlenu grupę Polska Press czyli zjednoczony konglomerat kontrolujący pisowskie media. Obajtek jest numberem one na liście kandydatów do przejęcia schedy po Morawieckim.

Gość się nadaje. Jest wystarczająco cyniczną łajzą i karierowiczem z ambicjami by umiejętnie wprowadzić pisowską Polskę do bram raju Wielkiego Resetu Klausa Schwaba i sekty szaleńców z Davos i Genewy.

Fot. KPRM