PiS z koalicjantem bubel prawny na wniosek UE wprowadził, uśmiechnięta koalicja z niego „strzela”… a Polska, demokracja, wolność – a kogo to obchodzi!

Mamy to! Koniec demokracji w Polsce i nie tylko. Tak i milczymy, środowisko dziennikarskie nie walczy /w sposób przekonywujący – choćby brakiem zdjęć w gazetach, czy wizji na ekranach/, obywatele milczą /brak manifestacji – Wolne media!/ a staje się to faktem na naszych oczach, tu i teraz.

Tym samym, z powodu RODO, nie chcąc wszystkich mych zdjęć zamazywać, nakładać maski, też tych sprzed wielu lat, zaprzestaję ich publikacji do czasu, gdy rząd, prawnicy, środowiska medialne, nie zmienią przepisów – możliwych interpretacji wynikających z RODO. Nie stać mnie na chodzenie przez resztę życia po sądach i apeluję do Was – ludzi mediów o podjęcie walki w imieniu nas wszystkich – społeczeństwa. Nie umiem nic więcej uczynić, poza tym co już zrobiłem, nie zejdę też do „podziemia”, używając pseudonimów i ukrywając się.

Pozostanie mi możliwość publikacji zdjęć z wyjazdów z zagranicy, może nikt nie pójdzie z nimi do sądu. Jeszcze obrazki przyrody i takie tam…

Żałuję, bo wstrzymuję też mój cykl zdjęć „Kwiatek 30 lat temu”…

Każda władza /może mieć różne szyldy/ z czasem dąży, do nieograniczonego wpływu na innych, z tego powodu, przez lata wypracowano mechanizmy obrony przed zakusami takiej władzy. Powstało kilka filarów, niezależne sądy, związki zawodowe, wolne media, społeczeństwo obywatelskie itd.

Każda próba zmiany tej delikatnej równowagi powoduje, zniszczenie tego stanu – określonego demokracją. Jeżeli sądy nie są niezależne a służą danej władzy, grupom wpływu, czy media – czyniąc podobnie – wiadomy jest skutek.

Niestety za czasów rządów PiS bezmyślnie wprowadzono a ówczesny Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą RODO. Nikt wtedy, też środowiska dziennikarskie nie zwrócił uwagi na zapisy stojące w jawnej sprzeczności z choćby Prawem Prasowym, czy Autorskim. Zgodnie to z nimi dziennikarze ale i obywatele mieli pewne prawa ukazując, choćby patologie polityków, władzy, służb. Można było publikować wizerunek osób, stanowiących element tła, grupę osób, czy funkcjonariuszy na służbie, bez uzyskiwania od nich zgody. To się skończyło RODO, bez względu na okoliczności /wyjątki Prawa Prasowego/ ograniczyło do zera takie podejście – przekazując w ręce prawników wszelakie możliwości interpretacji.

Skończyło się, po wprowadzeniu RODO, tych zapisów, ochronie podlega też wizerunek – bo umożliwia identyfikację, bez względu na okoliczności czy pełnioną funkcję też publiczną /bo jeden sąd uzna, że Prawo Prasowe ważniejsze, inny, że RODO/. Tym samym podważono Prawo Prasowe, dając nam, obywatelom pewne możliwości, obrony swych praw, waliki ze strukturami też władzy, która nadmiernie ingeruje w nasze życie. Możliwość do dowolnej interpretacji zapisów przez sądy a one w zależności od upodobań, będą wydawały wyroki, to już się stało. pierwsze wyroki zapadają a dziś dowiedziałem się o kolejnym.

Tym samym, trzymając się sztywno zapisów RODO – dziennikarz, czy każdy z Was, nie może nigdzie upubliczniać wizerunku, czy innych danych nikogo!!! Nie ma wyjątków. Jeżeli dana osoba nie wyrazi zgody, nie podpisze oświadczenia RODO o zgodzie na przetwarzanie swoich danych – to gdy np. telewizja robi relację z koncertu i „złapie Was w obrazku” – zgodnie z RODO, możecie iść do sądu i żądać usunięcia i zadośćuczynienia. Jeżeli pokażecie interwencję służb – jak ja Policjantów, podczas akcji – z „Batmanem’, ukazując ich wizerunek, oni mogą iść do sądu – co w moim przypadku czynią i żądać 90 tyś zł ODSZKODOWANIA I GDY SĄD TO „KLEPNIE” – BĘDZIECIE PŁACIĆ. Tak to się dzieje i są już wyroki, to nic, że TSUE staną w obronie dziennikarzy i społeczeństwa – jak to uznał: publikujący taki materiał, społecznie ważny, nie dopuszcza się złamania przepisów RODO – stawiając prawo do informacji, ponad tym rozporządzeniem, zrównując nawet obywatela z dziennikarzami. TSUE swoje a sądy, w zależności od upodobań, wszak są niezawisłe, czynią swoje – nie muszą się stosować do wyroków TSUE.

Jeżeli nie połączymy sił, my jako dziennikarze, nie zawalczymy o zmianę w interpretacji tych przepisów, które – wyparły nasze Prawo Prasowe, zapomnijcie o publikowaniu materiałów z koncertów, wydarzeń, nawet polityków – bo też są przez RODO objęci ochroną.
Bubel przeszedł ścieżkę legislacyjną, dając kolejne możliwości i kagańce na media, społeczeństwo – paragraf się już znalazł – nie pierwszy – świetnie sobie prawnicy poczynają z „używaniem” Paragrafu 212 Kodeksu karnego… Już wielu dziennikarzy a to wiem z informacji które publikuje Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, poniosło konsekwencje opacznego – właśnie interpretowanie tego przepisu.

Brak naszej „solidarności”, usłużność wielu z nas wobec tej czy kolejnej władzy, doprowadziła do tego, iż mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić – ja człowiek „podziemia”, wydający wiele gazetek wtedy, że żyjemy w Polsce, która ma tyle wspólnego z wolnością mediów, co obecny Marszałek Sejmu z niepodległością Polski.

Poniższy wyrok, nie dotyczy mojej sprawy z Batmanem, ale jest już trzecim jaki znam, niekorzystnym dla dziennikarzy.
„Batmana” zgodę na upublicznienie wizerunku mam, jak coś, choć deklaracji RODO – nie podpisaliśmy…

Publikując ten wyrok, z zamazanymi danymi, bez zamazania danych sędziów – w sumie też podlegam pod RODO…

Autor: Kwiatek Robert
ur. 2 IX 1971 r. w Gdańsku. Absolwent Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie, kierunek sztuka nowych mediów (2012). Absolwent Master of Business Administration w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów (2018).

1988 członek kadry narodowej w łyżwiarstwie figurowym, mistrz Polski juniorów (1988). 1984–1986 współzałożyciel Tajnej Organizacji Młodzieży, nast. Ruchu Młodzieży Niezależnej. 1986–1990 jeden z przywódców FMW Region Gdańsk, redaktor techn. pisma FMW „Monit”, wydawca i drukarz pism młodzieżowych, założyciel Agencji Fotograficznej i Archiwum FMW, organizator Biblioteki Latającej, członek Grup Wykonawczych FMW, kolporter wydawnictw FMW na terenie szkół średnich, uczelni i zakładów pracy Wybrzeża Gdańskiego. 1987–1990 współzałożyciel Wydawnictwa FMW Gdańsk. 1987–1989 członek Rady Koordynacyjnej FMW. 1986–1990 współorganizator manifestacji, happeningów w Gdańsku. W V i VIII 1988 współorganizator wsparcia dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej zaopatrzenia w żywność, druku i kolportażu strajkowych wydawnictw.

1990–1995 kierownik drukarni w Wydawnictwie Gdańskim Sp. z o.o., 1995–2008 fotoreporter i fotoedytor w Polska Presse Sp. z o.o., m.in. w „Dzienniku Bałtyckim”. W 2007 współzałożyciel Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej (2007–2010 i od 2015 prezes). 2008–2009 fotograf rządowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, 2009 kierownik działu Media w SKOK Kopernik, 2009–2010 operator kamery w Media SKOK, 2011–2012 fotoedytor, grafik multimedialny w Wydawnictwach Szkolnym i Pedagogicznych w Warszawie. 2012–2015 koordynator ds. wizerunku w Dolnośląskich Surowcach Skalnych w Piławie Górnej. 2015–2017 kierownik marketingu w Krakowskiej Grupie Amnis w Krakowie. Od 2017 dyr. Sponsoringu, kierownik Wydz. Zarządzania Wizerunkiem i Marką. w Energa S.A. w Gdańsku. Od 2017 członek Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy IPN w Gdańsku. Organizator i autor licznych wystaw fotograficznych, albumów, laureat wielu konkursów fotograficznych.

Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Złotym Krzyżem Zasługi (2016). Laureat nagrody Świadek Historii przyznanej przez IPN w Gdańsku (2017).