Botswana

Jedziemy autokarem z naszego hotelu „Elephant Hills” w Zimbabwe na jednodniowy wypad do Botswany, która jeszcze do 1966r będąc pod brytyjskim protektoratem nazywana była Beczuana. Te dwukrotnie większe od Polski państwo (600 370 km2) bez dostępu do morza, zamieszkuje 2 miliony mieszkańców i 3 miliony krów. 17% terytorium kraju zajmują parki narodowe i rezerwaty dzikiej zwierzyny. Do 2013 r. istotnym elementem gospodarki była turystyka łowiecka, przychody z której szacowano na 20 mln USD rocznie. Od 1 stycznia 2014 r. wprowadzono jednak, z przyczyn etycznych i dla ochrony zwierzyny, zakaz polowań na terenach publicznych. 6166

W programie mieliśmy wizytę w jednym z rezerwatów, rezerwacie Chobe i rejs po rzece Chobe. Rzeka nie wpada do oceanu, lecz zanika na pustyni Kalahari, na której nie da się mieszkać. Jesteśmy zaniepokojeni, bo po drodze towarzyszyła nam tropikalna ulewa. Martwiliśmy się, że jeśli taka pogoda będzie trwała przez cały dzień, wycieczka do Botswany nie będzie przyjemnością.6781106108

Do granicy jechaliśmy kilka godzin, a gdy do niej dojeżdżaliśmy deszcz ustał jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i zrobiło się całkiem przyjemnie. Odprawa paszportowa przebiegła krótko i sprawnie. By wejść na botswańską ziemię, musieliśmy przejść dezynfekcję obuwia. Są to środki bezpieczeństwa podyktowane ochroną bydła. Po dojechaniu do rzeki Chobe i portu rzecznego musieliśmy chwilę poczekać, aż nasz pilot Agnieszka załatwi wszelkie formalności związane z rejsem. Następnie udaliśmy się na stateczek. 136161143150

Rzeka Chobe tak naprawdę jest częścią rzeki Kuando liczącą 800 km głównie w Angoli będąca prawym dopływem Zambezi, do której wpada powyżej Wodospadów Wiktorii. W górnym biegu stanowi granicę między Angolą i Zambią, w dolnym nazywana Chobe oraz Linyanti jest granicą między Namibią a Botswaną. 163

Ponieważ pogoda była niepewna, na wszelki wypadek dostaliśmy od obsługi stateczku przeciwdeszczowe peleryny. Bardzo szybko okazały się przydatne. Rzeka ma podobną florę i faunę jak Zambezi, jest siedliskiem licznych gatunków ptaków, w tym bielika afrykańskiego, a hipopotamy w trakcie dnia mogą przebywać poza wodą na przybrzeżnych pastwiskach, co w Afryce jest rzadkością. Około 20 minut po wypłynięciu znowu zaczęło padać. Nie był to ulewny deszcz, jednak zmusił nas do ubrania otrzymanych przeciwdeszczowych peleryn. Jednocześnie pogorszyła się widoczność, co jednak nie przeszkadzało w oglądaniu zwierząt i ptaków. 194300322330262

Dzięki temu rejsowi mogliśmy porównać rzeki Zambezi i Chobe. Według mnie dużo ciekawsza jest Zambezi, ponieważ jest szersza, ma kilka niedużych wysepek i dużo ciekawsze nabrzeża.372374

Po rejsie udaliśmy się na obiad który czekał na nas w portowej restauracji. To tam, po raz pierwszy w życiu jadłam flaki podane na sucho, przyprawione miejscowymi przyprawami. Całość tworzyła niepowtarzalny smak.
29
Po posiłku udaliśmy się na safari do słynnego przede wszystkim ze słoni Parku Narodowego Chobe. Jest to jedno z największych skupisk tych zwierząt w Afryce. Dużo czytałam i słyszałam o tym miejscu, dlatego chciałam je zobaczyć. Muszę przyznać, że było warto tu przyjechać. Nigdy nie widziałam na wolności tylu zwierząt równocześnie. Co chwilę mijaliśmy stada różnych gatunków antylop, guźców, małp oraz słoni. Nie zwracały one najmniejszej uwagi na pojazdy i siedzących w nich ludzi. Ze wszystkich zwierząt największe wrażenie robiły jednak słonie, które majestatycznie wędrowały przy drodze, a czasami ją przekraczały, zmuszając nas do zatrzymania się i czekania aż znikną w gąszczu drzew rosnących po obu stronach drogi. Są one większe i potężniejsze od słoni azjatyckich.
6092

Słoń azjatycki:
Samice są zwykle niższe od samców i osiągają 2,5 metra wysokości w kłębie, podczas gdy samce 3 metry. Słonica może ważyć do 3 ton, a byk do 5 ton. Oczywiście podane wartości są wartościami średnimi i zdarzają się tak samo niższe oraz lżejsze, jak i wyższe oraz cięższe zwierzęta.

Słoń afrykański:
wysokość: samiec od 3.0 do 4,3 m, samica od 2.0m do 2.6m
długość: samiec od 6.0 do 7.5 m, samica od 5.0 do 6.2 m.
średnia waga: samiec od 4 – 6 ton, samica od 2, – 3,2 t.

Masa słonia afrykańskiego zależy od jego wieku, oraz możliwości zdobywania pożywienia. Ciosy, inaczej nazywane kłami słonia, to spory ciężar, ważą od 30 do 40 kg.
Małe słonie po urodzeniu ważą od 80-100 kg i karmione są mlekiem przez samice piersiami znajdującymi się między przednimi nogami do 3 roku życia. Dorosłe cały dzień zrywają głównie trawę i liście które stanowią podstawę ich pokarmu. Stada składają się z oddzielnie wędrujących samic lub samców. Do 12 roku życia samce muszą opuścić stado. Porozumiewają się głosem odbieranym nie tylko uszami, ale i przez receptory w stopach. Broniąc się przed przegrzaniem organizmu schładzają krew wachlując się uszami.

Wszystkie słonie przez cały dzień muszą spożyć od 5 do 10% swojej wagi, Dzienne zapotrzebowanie pokarmowe wynosi 150 kg, u większych osobników przekracza 200 kg. Zapotrzebowanie na wodę sięga 150-200 l w ciągu dnia.

Dożywają do 80 lat w ciągu których pięciokrotnie tracą zęby. Zdychają wtedy z głodu, ponieważ gdy po raz piąty tracą wszystkie zęby nie mają czym przeżuwać pokarmu. Będąc na safari w Parku Chobe widzieliśmy padłe z głodu te zwierzęta. Z niektórych zostały tylko skóra i kości. Przykry widok. 246147

Słonie nie mają wrogów w parku narodowym, gdy jest ich na danym terenie za dużo, dyrekcja przenosi część na inne rejony. Dzięki temu, że słonie zdzierają korę którą jedzą, łamią konary gałęzi drzew by dostać się do liści i młodych gałązek, a często je przewracają, ocierając się o pnie powodują pozbawianie ich kory co skutkuje ich usychaniem , sawanny nie zarastają drzewami.23910420

Jadąc przez park narodowy Chobe podziwialiśmy stada impali, których było tak dużo, że przestaliśmy się po pewnym czasie przy nich zatrzymywać. Bardziej interesowały nas kudu, szakale, guźce, różnokolorowe egzotyczne ptaki oraz sępy i marabuty. Kierowcy jeepów, będący równocześnie miejscowymi przewodnikami porozumiewali się między sobą przy pomocy krótkofalówek i gdy któryś z nich zobaczył coś ciekawego przekazywał wiadomość kolegom, by wszyscy uczestnicy safari mogli to zobaczyć.153142276279287346

Dzień w Botswanie minął nam na obcowaniu z dziką egzotyczną przyrodą. Zmęczeni ale bardzo szczęśliwi wracaliśmy wieczorem do naszego hotelu „Elephant Hills” w Zimbabwe, aby następnego dnia zobaczyć słynne, wspaniałe Wodospady Wiktorii. W planach mieliśmy również przejażdżkę na afrykańskich słoniach.
Ale o tym już w następnej części mojego opowiadania.306