Globalna firma z branży motoryzacyjnej od wielu lat jest „bohaterem” naszych publikacji. Obserwując działania kadry zarządzającej w Nexteer Automotive Poland w Tychach dochodzimy do wniosku, że menedżerowie tej fabryki zrobią wszystko aby załoga była pokorna!
W tym zakładzie relacje pracownik/pracodawca nie istnieją. Jest to skutek od wielu lat braku woli dialogu ze strony dyrekcji ze stroną społeczną. W tym roku patologia pogłębiła się, bo do działań operacyjnych wprowadzono tzw. „żółty” związek zawodowy i zaangażowano polityków? Polityczni lasnerzy mają legitymizować działania organizacji spod znaku OPZZ? Czy zatem wróciliśmy do metod z czasów słusznie minionych? Kiedyś był CRZZ a teraz działa „V Kolumna AntyPracownicza” w Tyskim Nexteerze? Pracodawca ucieka od legalnego sporu zbiorowego trwającego od roku 2021 i próbuje zalegalizować nowy spór zbiorowy oraz żądania „żółtych” związkowców?
Można w ten sposób jeszcze długo obchodzić problemy, zamiast je rozwiązywać. Jednocześnie ignorować przy tym żądania załogi, która domaga się solidnej i godziwej podwyżki wynagrodzeń.
Manipulacja w stylu Putina
Zapewne wielu z Was zastanawia się jak to możliwe, że ruch związkowy i walka o prawa pracownicze oraz godziwe wynagrodzenie wrócił do punktu wyjścia. Okazuje się, że niektóre firmy stosują typowo komunistyczne metody działania w rozmowach ze stroną społeczną. Polegają one na narzucaniu swojej woli, dyskredytowaniu działalności związkowej „Solidarności”, budowaniu równoległej rzeczywistości przez nieudolne tworzenie nieistniejącego obrazu negocjacji płacowych. Wszystko to powstaje przy pomocy manipulacji i socjotechniki z wykorzystaniem social mediów oraz polityków. W opinii dziennikarzy i ekspertów współpracujących z redakcją Pressmania.pl pionierem tego typu działań w tyskiej strefie przemysłowej jest dyrekcja Nexteer Automotive Poland. Tam jeszcze nie giną ludzie, ale stara się ich zagłodzić przez niewypłacanie w terminie pensji?
Spór zbiorowy, który nie miał prawa wejść w życie
Znienawidzony przez pracowników tzw. „żółty” związek zawodowy działający w tej firmie pod sztandarem OPZZ zawarł wbrew woli pracowników porozumienie z dyrekcją w 2021 roku. W dodatku w porozumieniu jak wynika z naszych ustaleń zapisano, że nie będzie występować z roszczeniami płacowymi do końca marca 2022 roku. Jednak nie przeszkodziło to dyrekcji i liderom tej organizacji związkowej zwanej w fabryce też „V Kolumną dyrekcyjną” na ogłoszenie publicznie wejścia w spór zbiorowy.
Dyrekcji było to na rękę?
Jak wynika z ustaleń dziennikarzy Pressmania.pl istnieje bowiem nie zamknięty spór zbiorowy z roku 2021, który został zarejestrowany przez pracodawcę w PIP, ale jego stroną jest nieugięta „Solidarność”. I to jest już nie na rękę szefom Nexteer Automotive Poland w Tychach. A więc postanowili użyć wytrycha w postaci swoich ludzi? Ci zaś poszli o jeden most za daleko i zaangażowali w działania antypracownicze polityków spod znaku czerwonego sztandaru? W związku z tym postanowiliśmy się zająć tą sprawą na prośbę zbulwersowanych pracowników.
Pytamy publicznie!
- Politycy Lewicy wiedzą kogo wspierają?
- Czy parlamentarzyści Lewicy wiedzą o nikczemnych działaniach związkowców z pod sztandaru OPZZ?
- Jak to możliwe, że asystenci posłów nie sprawdzili legalności sporu zbiorowego w Nexteer Automotive Poland w Tychach?
- Czemu służą takie działania?
- Panie i Panowie jesteście w zmowie z dyrekcją czy związkowcami z „żółtego” związku zawodowego? A może to tylko zwykły lans w myśl zasady nieważne jak byle się mówiło i nazwiska nie przekręcało?
- Od kiedy lewica popiera działania antypracownicze?
Te pytania zadamy parlamentarzystom Lewicy, którzy tak ochoczo wypowiadają się w sprawie o której w naszej opinii nie mają zielonego pojęcia. Jeszcze jest czas, by stanąć po właściwej stronie, po stronie ludzi pracy!
To tzw. „żółty” związek?
Kto założył OPZZ w Nexteer? Warto się dowiedzieć! Po co dyrektorowi związek zawodowy? Dla kogo będzie sprzymierzeńcem, odpowiedź jest oczywista!
Strona 3/6 i wszystko jasne!
Jakie są fakty?
Szef zakładowej „Solidarności” mówi nam jak się sprawy mają. – „Sporo mówiąca o dialogu dyrekcja Nexteer AP podczas spotkania we wtorek 15 marca 2022 arbitralnie – jak to ma w zwyczaju – uznała najwyraźniej, że nie odpowiadają jej przedstawiciele naszej międzyzakładowej NSZZ Solidarności, mający negocjować podwyżki płac w 2022 oraz – wbrew faktom – stwierdziła, iż rzekomo nie byli oni upoważnieni do rozmów. Tymczasem chodziło o dwóch członków Komisji Międzyzakładowej (będącej zarządem w rozumieniu ustawy), którzy zarówno z racji funkcji związkowej, jak również na podstawie – doskonale znanej dyrekcji – imiennej uchwały byli i są upoważnieni do reprezentowania organizacji związkowej wobec pracodawcy. Więcej obaj wielokrotnie wcześniej uczestniczyli w negocjacjach płacowych. Dlatego też sprawa pomówienia przez dyrekcję o brak upoważnienia do rozmów najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie.
Podkreślamy: zgodnie z prawem tylko i wyłącznie statutowe władze związkowe – a nie pracodawca – decydują, kto będzie reprezentował organizację związkową podczas tego, czy innego spotkania. Natomiast wszelkie próby wpływania przez pracodawcę na skład reprezentacji związkowej stanowią rażące naruszenie przepisów ustawy o związkach zawodowych, wypełniające znamiona utrudniania wykonywania działalności związkowej, co stanowi czyn zabroniony, czyli mówiąc prosto – naruszenie prawa.
Jednocześnie na przygotowane przez dyrekcję Nexteer AP propozycje płacowe, które w oczywisty sposób naruszają przepisy Kodeksu pracy, prowadząc do dyskryminacji i nierównego traktowania pracowników. Od oceny rocznej może być bowiem zależna premia roczna, ale nie stawka wynagrodzenia zasadniczego. Zgodnie z kodeksem – co potwierdziła kontrola Państwowej Inspekcji Pracy – pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę. Tym samym ocena za rok ubiegły nie może wpływać na stawki zasadnicze w roku bieżącym. Taka sama sytuacja jest z absencją chorobową, która może co najwyżej wpływać na bieżącą premię frekwencyjną, ale nie na wynagrodzenia w kolejnym roku.
Naruszające prawo propozycje dyrekcji nie powinny, co oczywiste, stanowić podstawy tegorocznych rozmów płacowych. Dlatego też zawsze dążąca do zapewnienia pracownikom Nexteer AP sprawiedliwego należnego wynagrodzenia nasza międzyzakładowa NSZZ Solidarność wystąpiła w trybie sporu zbiorowego z żądaniami: (1) podniesienia od 1 kwietnia 2022 stawek wynagrodzenia zasadniczego każdego pracownika Nexteer AP o kwotę 4 zł za godzinę (czyli przeciętnie 672 zł miesięcznie) oraz (2) wprowadzenia od 2022 nagrody rocznej (tzw. trzynastki) w wysokości ustawowego minimalnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę (obecnie to 3.010 zł). Aktualnie czekamy na rozpoczęcie rokowań celem rozwiązania tego sporu zbiorowego.
Cały czas nie zakończony jest natomiast spór zbiorowy trwający od 5 marca 2021, czyli już ponad rok. Domagamy się w nim podwyżka stawek zasadniczych (o 2,50 zł na godzinę, niezależnie od tegorocznych 4 zł – inflację mamy już wszak niemal dwucyfrową), wzrost premii świątecznej do 8,5 proc. wynagrodzenia rocznego, wprowadzenie nagród jubileuszowych w wysokości od 80 proc. (po 15 latach pracy w Nexteer) do 120 proc. (przy 40-letnim stażu pracy) wynagrodzenia miesięcznego. To właśnie tych kwestii – które powinny obowiązywać już od ubiegłego roku – będzie dotyczyć zbliżające się referendum strajkowe. Uchylanie się przez dyrekcję Nexteer AP od zawarcia satysfakcjonującego załogę porozumienia płacowego doprowadziło bowiem do sytuacji, że mamy obecnie dwa spory zbiorowe – jeden na etapie strajku, a drugi – rokowań” – informuje Grzegorz Zmuda, przewodniczący MOZ NSZZ Solidarność w Nexteer AP.






Tuba propagandowa S-manów działa jak złoto.
Przekaz jak z TVPis, jedyny słuszny.
Na pewno wszystkie „fakty” zostały zweryfikowane u źródła, komentarz zbędny.
„Rzetelny” artykuł – propagandowy przekaz, pewnie po to, żeby zadymiarze mogli usprawiedliwiać swoje zadymy.
O błędach ortograficznych nawet nie wspomnę.
Oczywiście autor nieznany, bo pod takim „dziełem” nikt się z imienia i nazwiska nie podpisze.
Żal tracić czas na czytanie tego.
No jak zwykle. Cały czas milczeli, ale jak zwykle musieli coś odwalić. Standard, a wystarczyło przyjść tylko na spotkanie.
Do autora tekstu…
Drogi autorze tekst bardzo stronniczy i słaby, taka poważna redakcja a rozmawia tylko z jedną ze stron ?
Kolejna sprawa że tekst nie podpisany, czyżby autor bał się czegoś ? Może tego że koledzy „po fachu” wyśmieją go za jego wypociny na wyrost 🙂
wypowiada się ten, którego wgl na spotkaniu nie było. ciekawe co robił podczas spotkania… hmm… S. powinno brać przykład z działań szefa OPZZ!!
Brać przykład z działań szefa OPZZ toś mnie chłopie teraz rozbawił hahaha
Szanowna Solidarność mówi tutaj o braku porozumienia z pracodawcą, ale nikt z Szanownego Zarządu nie pojawił się na spotkaniu i kompletnie nic nie robią w tym kierunku. Samym gadaniem człowiek nic nie zdziała, trzeba czynów, a tutaj ich brakuje. Brak słów!
a to żadna nowość, że chcą się przykryć strajkiem w zakładzie. podwyżki były, są i będą, no ale oczywiście trzeba coś wymyśleć, by chronić swoje cztery litery.
Na spotkaniu było dwóch członków zarządu więc mylisz i to bardzo
Zmuda jak zwykle odgrzewa stare kotlety z zeszłego roku, ja nie moge. HALOOO, mamy 2022 – obudź się panie przewodniczący i zacznij myśleć o swoich obowiązkach. Pandemia koronawirus nie zniknęła, a za rogiem mamy wojne! A ten se lata z banerami i ulotkami. My potrzebujemy hajsu, a nie Twoich zakichanych papierków!
Po wpisach widać ,że dyrekcyjni klakierzy już tu są – hehe .Bardo dobry artykuł opisuje dokładnie to co się dzieje w Nexteer. Ludzie musimy się nareszcie obudzić Już się nie mogę doczekać strajku
Ile Ci płacą, ze słodzenie S.? Jaśnie przewodniczy powinien w koncu wziąć się za porządną robotę i zrobić coś konkretnego, a nie strajk… Cały czas milczeli, a teraz chcą przykryć swoje ciemne interesy. Spokojnie, słyszałem, że policja już się sprawą kamperów interesuje:)
Komunikat do wszystkich dyrekcyjnych sługusi – pamiętajcie , że za IP kryje się zawsze jakiś człowiek.Opublikowanie pod wpływem negatywnych emocji opinii o może skończyć się poważnymi konsekwencjami dla osób, które w swoich publikacjach mijają się z prawdą. Fałszywe oskarżenia i zniesławienie to czynności karalne, które zgodnie z polskim Kodeksem Karnym mogą oznaczać nie tylko karę grzywny, ale także pozbawienie wolności do lat 2.
Dlatego wszystkie osoby chcąc bronić dobre imię mogą j wstąpić na drogę sądową i wcześniej powinny powiadomić prokuraturę która uruchomi proces karny, aby ukarać hejterów.
każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje taki paragraf ;) tylko nikt w tym kraju nie zabronił wygłaszać swoich opinii, a tym bardziej tych, które są prawdą ;). trzeba po prostu przejrzeć na oczy, a nie mieć klapki na nich,
Poważnie? Nikt z was nie widzi, że chce rękami zwykłych pracowników się wybielić? Zapewne myśli, że jak narobi rabanu z referendum strajkowym to będzie wielkim bohaterem i nikt kompletnie nie przyjrzy się tym jego ciemnym biznesom.. Ale.. Ludzie pamiętają i nie zapomną na co poszły ich ciężko zarobione pieniądze.
nie rozumiem po co ten strajk – naprawdę. przecież trwają rozmowy i negocjacje. wystarczyło tylko przyjść i nikt by nie narzekał… burza na pół śląska
Jak można wypisywać takie głupoty przecież rozmowy i spór zbiorowy trwa już od zeszłego roku bo opzz podpisał te śmieszne podwyżki od marca o 1 złoty a kolejna jałmużnę 50 groszy dostaliśmy przed świętami. Trzeba będzie to zastrajkujemy bo to co z nami robią to jakaś kpina. W dup. e mam to że wymyślili sobie jakiś kolejny kryzys bo o kryzys i biedę w moim domu nikt nie pyta.
każdy z nas walczy o swoje, spoko – rozumiem, no ale po co to wszystko. po co te strajki… pracownicy chcieliby w spokoju pracować i nie martwić się o to czy nie zamkną jutro zakładu, bo wam się ubzdurał jakiś strajk. żenada.
Nie rozumiem jednego – gdzie oni wszyscy i pan przewodniczący byli przez rok? Dlaczego milczeli? Dlaczego właśnie teraz? Odpowiedź jest prosta i łatwa: Teraz zaczęły ich ciemne interesy wychodzić, a i specjalne służby zaczęły się temu przyglądać, a druga sprawa to jaśnie pan przewodniczący nie pojawił się na spotkaniu, które było dość istotne… :)
nikt nie powiedział, że będzie łatwo. jest jak jest w każdej pracy, ale są podwyżki, były i będą.. a oni tu robią chaje o nic.. mam wrazenie, ze za ich działaniami kryje się cos glebszego.
nie ma co, solidarność niczym się nie popisała. za to opzz przynajmniej dzielnie walczy i idzie po swoje.
Jak na tacy widać że piszący komentarze i krytykujący solidarność
nie mają zielonego pojęcia o czym piszą i zostali wynajęci z poza
zakładu do głoszenia hejtu. Solidarność to jedyny walczący o ludzi
związek a Grzegorz to złoty człowiek wcześniej dwa razy go zwalniali bo
stanął w obronie ludzi i robi to dalej . Oczywiście dyrekcji się to
nie podoba bo dalej to robi. Sam zostałem przywrócony do pracy dzięki Solidarności i nadal pracuję. Podsumowując – możecie pisać dalej te
bzdury a solidarność urośnie w jeszcze większą siłę
Hmm… Pstro wiesz ;). To Ty pokazujesz jak bardzo słodzi Ci Solidarność. Ile zgarnąłeś za te bzdury? ;) Póki co Solidarność idzie w dół, a nie w górę ;)
Negocjacje okazały się trafne, tylko, że o to walczył przewodniczący OPZZ, a nie solidarność. broń boże byście sobie tego nie przypisywali sługusi ;)
większych głupot w życiu nie czytałem, naprawdę. artykuł to taka żenada, nic dziwnego, że autor się nie podpisał wgl…
Rudzio przepowiada wam, że S. robią was w balona, jak wszystkich wokół. Zawsze będą myśleć o swoim interesie i czterech literach. Pamiętajcie o tym!
No i tak konkretnie robią w balone. Zawsze dbali o swoje interesy, a nie cudze. Kiedy wy przejrzycie na oczy? Ten artykuł jest tego dowodem.
Po prostu nie wierzę, że wgl on podejmuje głos w tej sprawie… Takich głupot jeszcze nie słyszałem… Tego czy pan przewodniczacy stal przy maszynie nie pamietaja nawet w kamieniołomach…
OPZZ się dogadało z pracodawcą, więc pewnie za długo spokoju nie będzie. Solidarność coś wymyśli i będzie wielki raban. Nikt z nich nie rozumie, że my tego nie chcemy.
opzz przynajmniej pokazał na co ich stać, a stać ich na bardzo wiele. w przeciwieństwie do solidarności!
i na cholere mieszac do tego putina, to odrebny temat. jak są podwyżki to po co chcecie solidarnościowe zgredy strajkować? spokój nas tylko uratuje i naszą pracę
no i co?! pewnie tym wszystkim broniacym solidaruchów jest pewnie łyso, że to nie wasi załatwili podwyżki, a opzz!
bawcie sie dalej w tych swoich kamperach.. na to was tylko stac – by zyc i bawic sie za nasz hajs ze skladek.