Trump nie był, nie jest i nie będzie żadnym „gołąbkiem pokoju”.

Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania Netanjahu pod zarzutem zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. Netnjahu oskarżany był u siebie o korupcje.

Wielkimi sponsorami Trumpa były „osoby mojżeszowe” (za ich pieniadze wygrał te wybory i jest to czymś oficjalnym) a jego córeczka od dawna jest w judaiźmie (z własnej woli).

Trumpowi to nie przeszkadza ponieważ USA pali się grunt pod nogami i podpalą cały świat, aby wszyscy mieli podobny problem.

Straszenie gigantycznymi cłami na kraje Brics świadczy już o desperacji.
Odejście od dolara będzie oznaczać szybkie osłabienie USA a może z czasem również upadek (USA to pozorny monolit). Gdyby ten nadrukowany dolar zaczął wracać do USA okaże się oczywiście (co wiedzą wszyscy), że nie ma on pokrycia w towarach i usługach. Technicznie USA staje się bankrutem (a armia kosztuje, która ma wprowadzać każdemu co się sprzeciwia demokracje bombami i może nie zechcieć walczyć za miskę ryżu zbyt długo).
W zasadzie nie ma opcji na długą wojnę światową, bo nawet USA nie podoła temu. Mogą natomiast (jak to oni) cudzymi rękami zacząć zamęt (o tym za chwilę).

Działania Chin i Rosji z ostatnich dni pokazują, że nie wystraszyli się Trumpa. Można zakładać, że stroszą się, aby mieć lepszą pozycję w negocjacjach, ale wątpię.

Wszystko poszło tak daleko od 2020, że nie pomoże przekonać nas nawet Czarek Pazura, że wystarczy się zaszczepić i to będzie już ostatnia prosta ;-) No tylko dwa tygodnie, jak u Trumpa koniec wojny z Rosją w 24 godziny.

Polska w tej sytuacji jest bardzo zagrożona.
W tej chwili idzie przez Polskę syryjska broń skadziona (jak oni mówią zdobyta) na Ukrainę. Wcześniej Izrael bał się bardziej angażować i trzymał się na boku.
Co się wydarzyło w tak krótkim czasie, że postanowił stać się wyraźną stroną konfliktu?

Słabsza i zjęta mordowaniem na wschodzie Rosja = Rosja, która nie będzie miała możliwości pomagać Iranowi. Iran w chaosie = brak ropy dla Chin.
itd.

Swoją drogą myślicie, że w razie III światowej dopłynie do nas ropa potrzebna między innymi do traktorów aby wyprodukować żywność. Aby ją rozwieźć też potrzeba paliwa.
Jeszcze niedawno mieliśmy ją bezpośrednio z Rosji bezpieczną rurą pod ziemią. Gaz? Oj dużo go potrzeba aby wyprodukować nawozy bez, których niewiele wyrośnie na polu. Obornika niewiele mamy od zwierząt i dla niewielu wystarczy.

W Polsce historycznie były miejsca i czasy niedostatku dla części osób, ale w zasadzie nie było głodu (fal głodu na dużą skalę).
Dziś może być inaczej przy scenariuszu nagłego załamania dostaw.
Dotknie oczywiście mieszkańców miast w pierwszej kolejności, ale również współczesnej wsi po pewnym czasie.

Przesadzam pisząc to od kilku lat?

2020 r. miał być początkiem zmian na który zgodziło się większość państw. Ktoś się wycofał, ktoś oszukał, komuś coś nie poszło po jego myśli, ktoś się rozmyślił, ktoś poczuł się oszukany, ktoś podwyższył stawkę w tej grze, … wszystko jedno.
Już w 2021 pisałem (post w archiwum), że plan B to wojna. Plan a nie konsekwencja. Wojna zawsze jest konsekwencją takiego cyrku, ale była również planem.

Wydaje się jednak, że stolik przewrócił Putin i gra o wysoką stawkę i nie ustępuje.
Nie wiedzą nadal co z tym zrobić. Grać, ustąpić, układać się, … a czas ucieka.

Przeciąga się to, ale balonik musi pęknąć.

Ludzi na świecie jest zbyt dużo żyjących czy pragnących żyć na poziomie jak starcy ze świata zachodniego. Problemem jest dysproporcja, bardz głęboka nierównowaga już, którą spowodował postęp medycyny. Medycyny, która dała możliwość przeżywania dzieci w biednych krajach (choć powinna ich wyeliminować natura) i długiego życia ludzi starych (których też już powinna „zabrać” natura).

Wojna światowa była kwestią czasu. I tak i tak musiałaby się wydarzyć. Chciano temu zaradzić i dlatego zaczął się ten cyrk szczepionkowy dla każdego do 2025 roku (przypominam oficjalne deklaracje niemal wszystkich krajów świata dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego – wszystko na oficjalnych stronach). Nie tylko szczepionki, ale wszystko co za tym szło – zabieranie praw, wymuszanie odpowiednich zachowań itd.
Wojna światowa niesie ryzyko jednak, że wybije nie zawsze tych co trzeba. Można stracić nad nią kontrolę.

No i na koniec „że tak sobie napiszę”.

Skoro zakładałeś, że i tak ma być redukcja populacji, to co to za różnica czy gazem, widłami czy armatą.

Pytanie kto po tym zamęcie miał pełnić nadal rolę dominującą?

Wystarczy popatrzeć na ruchy, pochodzenie pewnych ludzi, aby się domyśleć komu się to marzyło.

A my Polacy nie dajmy się wciągnąć w konfrontacje z Rosją, bo kolejny raz kamień na kamieniu nie zostanie w takiej Warszawie.

I nie dajcie się zabrać teraz do wojska. A już tym bardziej swoje dzieci.

Wczoraj swojemy synowi, który będzie miał wezwanie na przyznanie kategorii powiedziałem:

Idź, niech ci wpiszą tam kategorię A, ale i tak „jak coś” nie pozwolę, nie dopuszczę, nie wypuszczę Cię na wojnę.
Jeżeli odmówisz, to wsadzą cię do więzienia a tam wymuszą podpisanie zgody (złe warunki, mniej jedzenia, …prześladowanie).
Natomiast jak cię nie znajdą, to po wojnie zawsze jest amnestia, bo ktoś musi odbudowywać kraj. Zawsze tak było. Wystarczy przeczekać. A opinia kogoś innego, że nie poszedłeś walczyć i tak jest bez znaczenia i jakiejkolwiek wartości, zwłąszcza kogoś kto zostanie sam, bo straci syna, synów, dzieci, …

Zatem nie dajcie się zastraszyć.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/binjamin-netanjahu-spotka-sie-z-donaldem-trumpem-pilna-rozmowa/0ydr0em

Autor: Diario