Poniżej publikujemy za prof. Antoni Dudek. ważny post prof. Klausa Bachmanna. Jeśli rzeczywiście zmiana zachodząca właśnie w Niemczech okaże się tak głęboka jak twierdzi, to za kilka lat militarny układ sił w Europie ulegnie zasadniczej przebudowie. A sensowne ułożenie relacji polsko-niemieckich będzie jeszcze ważniejsze, ale i trudniejsze niż obecnie.

+++

„Kiedy dziś rano wszedłem do lasu, byłem jeszcze obywatelem państwa, które bardzo wolno podejmuje bardzo wyważone decyzje, w którym wpływy amerykańskie i rosyjskie się niemal równoważą, gdzie połowa społeczeństwa jest pro-rosyjska i połowa bardzo umiarkowanie antyrosyjska; kraj, który kilku prezydentów amerykańskich bezskutecznie próbowało przekonać do podwyższenia budżetu obrony do poziomu uzgodnionego w ramach NATO, kraj, w którym mało kto wierzył w to, że Rosja jest agresywną autokracją, która zagraża też Niemcom, i który przez trzydzieści lat łudził się, że handel ze skorumpowanymi elitami Rosji i negocjacje z nimi demokratyzują go i uczynią go obliczalnym.

W tych Niemczech demonstracje przeciwko polityce Stanów Zjednoczonych zwykle ściągały masy, a demonstracje przeciwko polityce Rosji – kilka osób.

Kiedy dziś wyszedłem z lasu, byłem już obywatelem państwa, które w ciągu jednego dnia postanowił zwiększyć budżet obrony o 100 miliardów euro, co katapultuje wydatki obrony grubo ponad uzgodnioną w ramach NATO granicę dwóch procent PKB. Odtąd Niemcy wydadzą rokrocznie więcej na obronę niż wynosi cały polski budżet.

Widziałem w telewizji liberalnego ministra finansów, który domagał się zwiększenia zadłużenia państwa, wicekanclerza (niegdyś pacyfistycznych) Zielonych, który opowiadał się za błyskawiczną modernizacją armii i posłów socjaldemokratów, którzy chcą teraz dodatkowe samoloty zdolne do przenoszenia ładunków jądrowych w ramach „dzielenia się bronią atomową” z Francją.

Przedstawiciele dwóch tradycyjnie pro-rosyjskich partii, Lewica i Alternatywa dla Niemiec, których przedstawiciele po aneksji Krymu powtarzali nawet najbardziej bałamutne kłamstwa propagandowe rosyjskich kanałów (którym już nie wolno nadawać w Niemczech), potępiali „napaść Rosji na Ukrainę” jako pogwałcenie prawa międzynarodowego, słowami, które dotąd w języku polityki były zarezerwowane dla opisów polityki Trzeciej Rzeszy.

Przez moment zabrakło w Niemczech popiołu, tak gęsto posypały nim swoje głowy dotychczasowi lobbyści prorosyjscy. Posłanka Lewicy otwarcie przyznała w Bundestagu: pomyliliśmy się kompletnie w ocenie Rosji.

Wewnątrz budynku posłowie witali ukraińskiego ambasadora kilkuminutowymi oklaskami na stojąco (poza posłami AfD), na zewnątrz kilkaset tysięcy demonstrantów protestowało w jednej z największych manifestacji w Berlinie przeciwko „imperializmowi Rosji”, „napaści na Ukrainę” i „wojnie”. Wśród nich nawet członkowie obskurnych, głoszących antyamerykańskie teorie spiskowe i dotąd skrajnie prorosyjskich ugrupowań na marginesie niemieckiej polityki.

W ciągu trzech dni Putin zdołał zrównać z ziemią wszystko, co jego dyplomaci, jego oligarchowie, partyjni i gospodarczy lobbyści wokół Gazpromu, Gerharda Schrödera i wielkich koncernów inwestujących w Rosji tak mozolnie i za ciężkie pieniądze zbudowali.

Ostatnio taką woltę Niemcy dokonali w 1914 roku, kiedy opozycyjni socjaldemokraci po apelu (podobnie do Putina pomylonego) cesarza, wzywającego do zaniechania sporów partyjnych, poparli decyzję o zaciąganiu kredytów na finansowanie wojny. Potem partia się rozpadła. Tym razem nową koalicję poparła też opozycyjna chadecja.

Ta historyczna wolta przekształca niemieckie „państwo cywilne” w mocarstwo militarne. Ona oznacza, że za bardzo tanie, zaciągnięte przez Niemcy kredyty (Niemcy nadał płacą negatywne odsetki za swoje długi), cała Europa i częściowo też Stany Zjednoczone będą budować myśliwce, bombowce, okręty podwodne, helikoptery, drony, rakiety i wyrzutnie dla Niemiec. Żadne tam „defensywne uzbrojenie” – lecz sprzęt, który zabija, zatopi, spala, wysadza w powietrze, okaleczy. Śmiercionośna broń, karabiny i wyrzutnie ziemia-powietrze i broń przeciwpancerna już sa w drodze na Ukrainę.

Kiedy dziś wyszedłem z lasu, byłem już obywatelem tego nowego państwa.

Sprawdziłem, jak wygląda mój paszport: nadal tak samo. Ale wszystko inne się zmieniło. Dlatego mówię wam: chrońcie nasze lasy. One mogą człowieka całkowicie odmienić”.

Autor: prof. Klaus Bachmann

Czytaj więcej.

Prof. Radosław Zenderowski: „Niemcy się ogarniają. To dobrze. Najwyższy czas zakończyć geopolityczny romans z Kremlem, którego gwarantem była Frau Merkel i Herr Gerhard Schroeder”.