Dzisiaj nad ranem olśniło mnie, że cale to umieranie po osiemdziesiątce to nic innego jak nocebo. Człowiek naczyta się nekrologów, czy naogląda się ckliwych filmów, w których z tego świata odchodzą dobrzy ludzie, a źli żyją nadal … i sam szykuje się do zgonu. Jak zapewne państwo wiecie — efekt nocebo jest odwrotnością placebo, nastawieniem psychicznym, mającym źródło w wyobraźni, nieuzasadnionym klinicznie. Przeważnie winni temu są sami lekarze, którzy z powodów merkantylnych szafują diagnozami, których leczenie wymaga stosowania droższych procedur, albo specjaliści od voodoo. Nakłuje taki igłami laleczkę przedstawiająca delikwenta… i już po nim, chudnie w oczach, aż do duszy nieśmiertelnej. Znany jest wśród medyków przypadek mężczyzny, u którego zdiagnozowano raka wątroby. Dano mu nie więcej niż miesiąc życia. Pacjent rzeczywiście zmarł w określonym czasie. Sekcja zwłok wykazała jednak, że mężczyzna był zdrowy jak rydz. Dla pełniejszej ilustracji owego olśnienia załączam fotografie przedstawiające mnie takiego, jakim w rzeczywistości jestem w środku siebie.
NOCEBO!
O autorze: Stanisław Wodyński
Urodzony w 1943 r. w Złoczowie działacz opozycji antykomunistycznej. Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, Samorządowiec, wieloletni radny, pierwszy wójt Branic, przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Rolnik, działacz NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, figurant w aktach "SB" pod nazwą "tandeciarz". Absolwent Państwowej Szkoły Medycznej ITZ. Założyciel pracowni ekspresji sztuki psychopatologicznej w szpitalu psychiatrycznym w Branicach. Odkrywca talentu twórcy art brut Mariana Henela. Autor licznych publikacji wspomnieniowych. Pasjonat genealogii rodzinnej. Odznaczony honorową odznaką "Za zasługi dla Województwa opolskiego" oraz honorową odznaką "Działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych" (2019).
Podobne wpisy
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Zostaw komentarz