W jednej ze swoich niedawnych audycji redaktor pułkownik Piotr Wroński przytaczał przykłady świadczące o szeroko pojętej złej kondycji młodego pokolenia, głównie studentów, choć również była mowa o młodych w ogóle, więc warto pochylić się nad tym wszystkim i pociągnąć ten temat. Przytoczone zostały sytuacje, kiedy to rodzice nie mogą i nie wiedzą, jak dotrzeć właśnie do swoich niestety regularnie wymóżdżanych dzieci, które właśnie są bardzo podatne na wszelkie zło tego świata bardziej, niż to było wcześniej.

Część tych zjawisk opisałem w artykule „Niemcy, Francja i my”, ale warto to jeszcze rozwinąć.

Zacznę od jeszcze kilku uwag o stosowaniu demokracji bezpośredniej w naszym kraju, albowiem jedno z drugim też się wiąże. Choć na razie sprawa tego międzynarodowego stowarzyszenia Polaków gdzieś utknęła i pułkownik Wroński nie ma do przekazania żadnych wiadomości o tym, to jednak wszyscy musimy wiedzieć, że jeszcze większe obdarzenie prawem do głosowania właśnie tych młodych ludzi może być groźne dla Polski. Tak więc najpierw musi być postulat zwiększenia wieku czynnego prawa wyborczego do 25 lat na każdym szczeblu, a dopiero potem można mówić o szerszym stosowaniu referendum właśnie taka kolejność musi być zachowana.

Posłużmy się takim przykładem wyobraźmy sobie, że ludzie owładnięci bambinizmem mieliby zainicjować jakieś referendum o likwidacji którejś gałęzi rolnictwa i zagłosować za czymś takim, więc w takich rękach byłoby to narzędzie destrukcji państwa i narodu.
Można też powiedzieć jeszcze coś ogólnej natury. Dosyć trudno mówić o demokracji bezpośredniej w sytuacji, gdy tak wielu niezależnie od pokolenia łyknęło koronapropagandę i we wszelkich rozważaniach o tym koniecznie trzeba mieć to na względzie.

Mówiąc o młodych sam jeszcze nie czuję się dziadersem. To prawda, że dajmy na to w okresie mojej wczesnej młodości i kilka lat później mimo wszystko mimo szeregu obiektywnych trudności życia w Polsce młodzi wtedy 20-latkowie mieli bardziej rozwinięty instynkt samozachowawczy to dotyczy rzecz jasna tych, którzy się nie zleminżyli i zawsze potrafili myśleć samodzielnie.

Przykład pierwszy z brzegu jak wiadomo wielu w moim pokoleniu wyniosło do władzy Platformę jak wszyscy pamiętamy i napisałem artykuł o tym, ale to ta grupa wiekowa najbardziej się zreflektowała.
Osobiście mam też takie przekonanie, że te 10, czy 15 lat temu koronapierdolec nie przeszedłby bynajmniej w Polsce, bo wówczas ludzie dużo bardziej by protestowali wtedy znacznie więcej by wyszło i to nie tylko moje pokolenie, ale w ogóle.

Warto przypomnieć przykład ze schyłkowego okresu platformianego, kiedy to ówczesna starsza młodzież szkolna protestowała przeciwko regulacjom godzącym w sklepiki szkolne w ich asortyment.

Tymczasem dziś jak pan Wroński informował pierdolca z małpią ospą najbardziej dostają właśnie obecni 20-latkowie. Tak, jak wspominałem ludzie z mojej dekady, czy może bardziej ci kilka lat młodsi nie tylko chodzili na protesty, w tym jeździli na marsz niepodległości, ale w swoich środowiskach lokalnych czynili wiele dobrego poprzez różne bardzo pożyteczne akcje czy to upamiętniające prawdziwych bohaterów narodowych związanych z danym obszarem kraju, czy też akcje na rzecz rodaków na kresach aż po organizację lokalnych wydarzeń charytatywnych na rzecz osób tego potrzebujących.

Warto zastanowić się nad tym przechyłem w drugą stronę przez ostatnie lata, dlaczego nastąpił i skąd mógł się wziąć.
Jakkolwiek popierałem likwidację gimnazjów, czemu dawałem wyraz, to jednak sama zmiana nazewnictwa nie mogła z automatu przynieść cudu, a jak widać urabianie ideologiczne najpierw uczniów, potem studentów na lewacką modłę nadal ma się nieźle.

Jeśli chodzi o studentów tu wiadomo stara przyczyna złe zjawiska bardzo często dzieją się na kierunkach humanistycznych. To jest też na pewno kwestia określonych wzorców kulturowych przekazu często wypływającego tą drogą.

Przez te wszystkie lata, od kiedy rządzi PiS ma miejsce zjawisko, obok którego naród polski przeszedł nie do końca je dostrzegając, mianowicie w wielu protestach szczujących często brały i biorą udział osoby urodzone właśnie na przełomie wieków. Można też powiedzieć, że kiedyś faktycznie mimo wszystko te punkty odniesienia te zawory bezpieczeństwa dla ludzi młodych bardziej istniały o tym w omawianym podcaście też była mowa i swoją drogą mógłby powstać dobry artykuł na ten temat.

W tych rozważaniach wcale nie chodzi o PiS, ale po prostu o kondycję społeczeństwa.
Warto zastanowić się także nad tym, czy ci młodzi ludzie mogą wyrosnąć z tego, co złe i jak mogą do tego dojść.