W wielu miastach polskich odbywały się uroczystości poświęcone 75 rocznicy śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Również w Malborku grupa mieszkańców uczciła ten tragiczny dla niego i Polski dzień. Był człowiekiem nietuzinkowym, godnym tego, by pamięć o Nim trwała wśród Polaków jako symbol odwagi i hartu ducha. Brał udział m.in. w obronie Grodna, Bitwie Warszawskiej. Dwukrotnie odznaczony został Krzyżem Walecznych. W czasie II wojny światowej walczył z Niemcami, a po przegranej wojnie przeszedł do konspiracji.
Ponieważ Niemcy zakładali obozy koncentracyjne, o których mało wiedziano, zgłosił się na ochotnika by dostać się do obozu w Auschwitz w celu poznania zasad jego funkcjonowania oraz zorganizowania w nim ruchu oporu.
Będąc w nim opracowywał pierwsze sprawozdania o ludobójstwie w Auschwitz tzw. raporty, Pileckiego które trafiały do dowództwa w Warszawie i na Zachód. W 1943 uciekł z obozu, brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie w maju 1947 został zatrzymany przez funkcjonariuszy UB. W czasie widzenia z żoną Pilecki przyznał, że jego pobyt w obozie w Auschwitz „to była igraszka” w porównaniu z tym, co przechodzi w katowni UB.
Po brutalnym śledztwie 15 marca 1948 rotmistrz został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano dnia 25 maja w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej.
Przed kamieniem upamiętniającym rotmistrza Witolda Pileckiego, który powstał ze składek mieszkańców miasta zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Była wśród nich grupka młodych chłopców z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego z wychowawcą Łukaszem Pawłowskim, przedstawiciel miasta, kilku radnych, członkowie i sympatycy PiS oraz osoby popierające prawicę.






Uroczystości rozpoczęły się 25.05.2023 o godz. 17.00. Ich inicjatorem było Stowarzyszenie Historyczne im. 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, w którego imieniu zabrał głos Patryk Pawłowski. W swoim krótkim wystąpieniu skoncentrował się na gehennie, jaką przeszedł rotmistrz nim został rozstrzelany. Przypomniał słowa brytyjskiego historyka, profesora Michael Foot, który nazwał Witolda Pileckiego „jednym z sześciu najodważniejszych ludzi na świecie walczących w konspiracji podczas II wojny światowej”


Po nim głos zabrał diakon Krzysztof Łaszuk, opozycjonista z czasów PRL, skazany za działalność przeciwko ówczesnej władzy (kolportowanie ulotek ) siedział w więzieniu. To w nim dowiedział się o rotmistrzu Witoldzie Pileckim oraz o Ince. Nawiązał do siły, jaką rotmistrzowi dawała wiara. Zacytował kilka akapitów z książki „O naśladowaniu Chrystusa”, która była drogowskazem w jego życiu. Po nich zainicjował modlitwę za rotmistrza. Następnie zebrani złożyli kwiaty i zapalili znicze i na tym uroczystość się zakończyła.






Uroczystość była wzniosła, szkoda, iż nie towarzyszyło jej większe zainteresowanie mieszkańców i władz miasta

Foto: Zdzisław Borodziuk
Zostaw komentarz