Człowiek o dwóch twarzach, człowiek-słoń, kobieta z brodą…
Nie, to nie są baśniowe postacie, ale ludzie, którzy przez dekady stanowili „atrakcje” tzw. cyrków osobliwości. W XIX wieku tłumy płaciły za emocje, sensację, za możliwość „podziwiania” ludzi dotkniętych rzadkimi chorobami, deformacjami, skrajnymi odmiennościami. Im dziwniej, im bardziej szokująco – tym lepiej dla publiki.Taku objazdowy cyrk jeździł po kraju.
Z czasem, wraz z rozwojem nauki i medycyny, coś zaczęło pękać. Gawiedź zaczęła dostrzegać nie potwory, lecz ludzi: chorych, cierpiących, wykorzystywanych. Cyrki osobliwości zniknęły – przynajmniej z namiotów i jarmarków.
Ale osobliwości nie zniknęły całkiem.Dziś nie objeżdżają miast na cyrkowych wozach, nie stoją na scenach. Dziś występują w studiach telewizyjnych, na sejmowych mównicach i w mediach społecznościowych. Wypowiadają się z powagą, często z poczuciem moralnej wyższości, a ich słowa potrafią zadziwiać bardziej niż XIX-wieczne „cuda natury”.
Dlatego pod tym postem zapraszam Was do wklejania cytatów polityków – takich, które brzmią jakby wyrwały się z innej epoki albo z gabinetu osobliwości.
Na przykład: wypowiedzi o biologii oderwane od faktów, definicje rzeczywistości sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, zdania, które bardziej przypominają manifest ideologiczny niż refleksję. Wklejajcie,
z imieniem i nazwiskiem autora.Nie po to, by kogoś wyśmiewać.Ale po to, by zobaczyć, jak łatwo dziś absurd uchodzi za powagę, a nonsens za polityczną mądrość.
Na przykład wtedy, gdy posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska stwierdziła publicznie:
„Zdarzają się sytuacje, w których biologiczny mężczyzna rodzi dziecko.”
Albo gdy ministra Katarzyna Kotula przekonywała, że płeć nie jest kategorią binarną, lecz „spektrum”, które każdy może definiować sam……Wklejajcie cytaty, filmiki…..