Premier Węgier w sobotnim wystąpieniu w Rumunii powiedział, że – „Węgrzy nie są rasa mieszaną i nie chcemy się nią stać”, a te kraje europejskie gdzie Europejczycy mieszają się z nie-Europejczykami „nie są już narodami”. Otóż mylił się, i on i ja oraz zdecydowana większość mieszkańców Europy ma ok. 3 % genów Neandertalczyka. Tak więc jesteśmy, wraz z Węgrami z Orbanem na czele, hybrydami Homo Sapiens i Neandertalczyka.

O tym, że Orban ma niewyparzony język wiemy od dawna. Jednak w Rumunii przeszedł sam siebie. Wyszedł z niego rasista i cham, a na dodatek głupek bo nie ma w Europie narodu czystego rasowo. Wiele wojen, masowych migracji w te i z powrotem spowodowało, że praktycznie każdy Europejczyk ma domieszkę „obcej” krwi. Orban, znający podobno dobrze historię Węgier, powinien to wiedzieć. O tureckich zagonach pustoszących niegdyś jego kraj uczy się każde dziecko na Węgrzech. O wspólnych stuleciach w ramach habsburskiej monarchii austro-węgierskiej, w której narody mieszały się jak w tyglu, też. Ciekaw jestem co by wyszło gdyby zrobił sobie badanie DNA? Ile jest w nim „obcych” niewęgierskich genów? I jakich ? Można tylko pospekulować czytając opracowania naukowców, że całkiem dużo.

KIM JEST RASISTA ?

Sobotnia opina Orbana utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że jest on klasycznym przykładem zarówno ksenofoba jak i rasisty. Jego agresywne wypowiedzi pod adresem nie-Europejczyków mają tłumić strach przed obcym. Są kamuflażem. I de facto z niego się biorą. Antyimigranckie fobie premiera Węgier żywią się wręcz tym strachem przed zagrożeniem jakim jest ktoś o innym kolorze skóry. Ze strachu wyrasta rasizm, bo trzeba jakoś wytłumaczyć sobie i węgierskiej opinii publicznej taką postawę. Dlatego przekaz Orbana, aż kipi poczuciem wyższości nad innymi, w – jego opinii – gorszymi. Bo rasista to człowiek słaby, ubogi duchowo i bezmyślny. Swoją niską samoocenę maskuje poczuciem wyższości. Uważa się za kogoś lepszego jak na to zasługuje i kim faktycznie jest. Rasizm jest mu potrzebny by wyleczyć się z kompleksów, na które cierpi. Wszędzie szuka gorszych od siebie bo chce by inni – na ich tle – go postrzegali jako kogoś wyjątkowego, doskonałego, lepszego. Może nadczłowieka?

EUROPA NIE CHCE POWTÓRKI Z AUSCHWITZ

Inni, tak często pogardzani przez Orbana mają oczy do patrzenia i uszy do słuchania. Są też odporni na rasistowską retorykę bo pamiętają do czego doprowadziła Niemcy idea o ich wyższości rasowej zastosowana w praktyce w Auschwitz oraz innych obozach zagłady, którymi w czasie II wojny światowej usiana była Europa. Nie chcą powtórki. Teraz i nigdy choć Putin, kumpel Orbana, niejako mu wtóruje odbierając Ukraińcom prawo do nazywania się narodem.

Kiedy byłem rzecznikiem prasowym prezydenta Kwaśniewskiego zapytał mnie pewien dziennikarz – „komu nie podałbym ręki?”. Odpowiedziałem wtedy wymijająco. Dziś już wiem. Nie podałbym rasiście. #Orban #rasista #ksenofob #Węgry

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl