Ossów pod Warszawą to miejsce wyjątkowe, gdyż to tutaj 14 i 15 sierpnia 1920 roku zatrzymaliśmy pochód bestialskiej Rosji Bolszewickiej blokując jej na prawie 20 lat zdobycie serca kontynentu jaką jest Europa Środkowa stanowiąca wrota do Europy Zachodniej i jej wybrzeży.

Jej wyjątkowy charakter a zarazem konsekwencje świetnie opisał brytyjski dyplomata Lord Edgar D’ Abernon tuż po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej:

„Gdyby Karol Młot nie powstrzymał inwazji Saracenów pod Tours, dziś w szkołach w Oksfordzie nauczano by Koranu. Gdyby Piłsudskiemu i Weygandowi nie udało się pod Warszawą powstrzymać triumfalnego marszu Armii Czerwonej, przyniosłoby to w rezultacie nie tylko niebezpieczny zwrot w dziejach chrześcijaństwa, lecz również fundamentalne zagrożenie całej zachodniej cywilizacji”

Dzisiaj te słowa w kotekście narastającej na naszych oczach współczesnej inwazji Islamu na Europę brzmią niemalże proroczo, lecz tym razem narody Europy Zachodniej zaczynają dopiero dostrzegać to, że współczesne kryzysy migracyjne to coś więcej. To współczesna forma wojny Cywilizacji Islamu z Europejską. Współczesny Jihad, który zaczyna triumfować w Londynie, Madrycie, Paryżu i innych stolicach Europy Zachodniej.

Po wschodniej stronie kontynentu położona jest Rosja i jej stepowa cywilizacja turańskia dążąca do unicestwienia i wchłonięcia narodów, które niegdyś byly częścią Imperium Sowieckiego, a wcześniej Sowieckiego.

Oba te zagrożenia aktywnie pukają do naszych drzwi wobec ktorych musimy podejmować aktywne działania. Musimy być przede wszystkim świadomi swojej tożsamości, chronić ją za wszelką cenę i walczyć z wszystkimi negatywnymi naleciałościami ideologicznymi i kulturowymi wspołczesnej modernistycznej cywilizacji Zachodu.

Dlatego Ossów powinien być naszym Verdun, naszymi termopilami. Miejscem w którym to nie przewaga liczebna zdecydowała o wielkim zwyciestwie w 1920 r., lecz Duch. Polski Duch, który stawiał patriotyzm i niepodległość ojczyzny w pierwszej kolejności miast wygodnego życia i metarialnych korzyści. Człowiek żyjący w niewoli w stanie uśpienia ducha zawsze będzie czyimś niewolnikiem. Ojczyzna zaczyna się i kończy na duchu i przekonaniu, że wolność jest jednym z najważniejszych fundamentów narodu, ojczyzny, państwa. Z niej bierze się siła, wola walki i przekonanie, że nikt za nas nie zrobi tego, co my sami powinniśmy. Tworzyć silne, pewne swojego miejsca, dumne z wlasnej historii czerpiąc z nich wzorce dla kolejnych pokoleń państwo.

Ossów to miejsce poświęcenia i przelanej krwi tych, którzy ten Duch Wolności czuli, bo sami wiedzieli, że pod niewolą jest wegetacja i wizysk, a nie zycie. Dlatego dla nich Duch byl silniejszy niz wszelkie dobra doczesne, bo sami czesto nie mieli i nie posiadali wiele. Zwłaszcza po okresie zaborów i o tym my współczesne pokolenia powinniśmy pamiętać.