Część ludzi dopiero teraz zaczyna rozumieć, że Polska nie jest państwem suwerennym. W sporze, który się pojawił nie mamy szans na żadną pomoc z żadnej strony. Jedynym, kto mógłby coś zdziałać jest Trump, ale z przyczyn polityki wewnętrznej USA amerykańskiemu prezydentowi szczególnie obecnie zależy na wzorowych wręcz stosunkach z Izraelem, więc nie zrobi nic. Podejrzewam wręcz, że to właśnie ze względu na tę potrzebę wsparcia polityki Trumpa ze strony Izraela temat Polski wypłynął i zostaniemy zmuszeni do pochylenia karku i zrobienia tak, jak nam Tel Aviv powie, żebyśmy zrobili.

Bo pamiętajmy – państwa nie mają przyjaciół, tylko interesy. Waszyngton nie musi się obawiać utraty Polski, więc zrobi to, co Żydzi każą. Zmusi nas.

A my będziemy musieli to upokorzenie przełknąć.

W zasadzie nie ma żadnego innego możliwego scenariusza. Tu nie chodzi o żadną prawdę historyczną, tu chodzi o ogromne pieniądze, które ostatecznie będziemy musieli zapłacić. Fakt, że będą to pieniądze bezpodstawnie wyłudzone nie ma żadnego znaczenia i nikogo poza nami, Polakami nie będzie to interesowało.

Coraz więcej Polaków zaczyna rozumieć w jakiej jesteśmy czarnej d…. to znaczy w jakiej jesteśmy trudnej sytuacji. Ciekawe, czy będzie miało to jakiś wpływ na intencje wyborców.

Autor: Adam Pietrasiewicz
Dziennikarz, wydawca, tłumacz, programista i analityk, półliterat, audytor dostępności – www.akceslab.pl Prowadzi bloga autorskiego tutaj (adres: pietrasiewicz.net/blog/). Współautor, razem z Wojciech Bogaczyk powieści Powroty, alternatywnej historii opublikowanej w 2014 roku przez Narodowe Centrum Kultury w serii Zwrotnice czasu. Samodzielnie opublikował Ponadczasowy przewał.