W języku dyplomatycznym słowo „ubolewać” oznacza wyrażanie niezadowolenia lub żalu z powodu jakiejś decyzji lub słów przedstawicieli innego państwa. Miękki zamiennik do słów „skandal” lub „wyrażać sprzeciw”. Czyli, dali ci w mordę, a ty mówisz „ubolewam, że do tego doszło”.

No więc w rezolucji PE ubolewa nad decyzję Zełenskiego o nadaniu jednemu z oddziałów tytułu Bohaterów UPA.

Tj. organizacji, która w czasie II wojny światowej kolaborowała z nazistami z SS i wymordowała ok. 100 tys. Polaków w czasie Rzezi Wołyńskiej w 1943/44 roku.

Nie nazwał gestu Zełenskiego skandalem.

Nie potępił.

Nie wezwał Ukrainy do „publicznego rachunku sumienia” i odcięcia się od nazistowskiej przeszłości.

Dlaczego ?

Dyplomaci powiedzą, by nie eskalować sporu Polski z Ukrainą.

Inni, że by nie sprawiać przykrości Zełenskiemu, który doi Zachód z kolejnych miliardów, z czego spora część przepada w kieszeniach oligarchów ukraińskich i polityków.

Jeszcze inni dodadzą, by nie dawać satysfakcji Putinowi.

Tak czy owak słaba to reakcja PE.

Nie protest, sprzeciw, ale „ubolewamy, że Zełenski dał w mordę Polakom”.

Jak to się ma do ubiegłorocznej rezolucji PE wyrażającej zadowolenie z osiągania kompromisu pomiędzy Polską a Ukrainą, w kwestii mówienia prawdy o trudnych momentach we wzajemnej historii, także Mordzie Wołyńskim?

Ano jak pięść do nosa.

Już kiedy Ukraina zgłaszała swój akces od UE, obawiałem się wzrostu nacjonalizmu w tym kraju sięgającego do banderowskiej przeszłości.

Niestety, moje obawy się potwierdziły.

A będzie jeszcze gorzej, bo Zełenski pewny poparcia większości państw UE i NATO, będzie miał w dupie dobre relacje z Polską.

A jeśli tak się stanie, powinniśmy mu wystawić rachunek, który go będzie słono kosztować.

A właściwie, pokazać figę z makiem wejściu Ukrainy do UE.

By przemówić mu do rozumu, trzeba czegoś więcej jak „wyrażenie ubolewania”.

Trzeba głosować przeciw członkostwu Ukrainy w UE.
#Ukraina #Polska #MordWołyński #PE #Zełenski