Piotr Wroński ujawnia fragment swojej najnowszej książki „Reset”

//Piotr Wroński ujawnia fragment swojej najnowszej książki „Reset”

Piotr Wroński ujawnia fragment swojej najnowszej książki „Reset”

„Nawet jak zbudujesz nowy dom, jak go budujesz według planu, który wydaje ci się wspaniały i bez zarzutu, to nagle okazuje się, że natura robi ci sztuczki nie do przewidzenia. Gdzieś coś wycieka, gdzieś coś osiada. Dom łatwo naprawić, przewidzieć słabe punkty, a tu masz pracę na żywym człowieku i licho tylko wie, co w nim siedzi. Car mógł i może mieć boską recepcję w narodzie, ale bogiem nie jest i nie widzi wszystkiego. Sam wiesz, jak to jest w naszej pracy. Masz wszystko, materiały pewne, plan rozmowy, a tu facet dowiaduje się, że ma raka i gówno z tego wychodzi. Przy tej skali operacji, o której mówię nieuniknione są porażki i potknięcia. Dziury, które trzeba łatać po ich powstaniu, bo przed nie jest możliwe. Powiedziałem ci, że świat nie jest gotowy na nową Rosję i nowego cara. Poczuł wolność, poczuł się bezpieczny i przestał myśleć. Poza tym potrzebuje wroga, a kosmitów nie ma! – uśmiechnął się – Wróg pozwala zarobić. Na razie starczą Araby, lecz i my też jesteśmy na celowniku. Ostatecznie, po 100 latach prawie staliśmy się ostrą konkurencją, a nie każdy chce się układać. Pojawili się też inni gracze… – zamyślił się na chwilę – Dajmy już spokój wielkiej polityce i zajmijmy się małymi przeciekami. U was teraz rządzą teoretycznie związkowcy i jak to związkowcy są krzykliwi i zawsze socjalistyczni. Wiesz, to śmieszne, gdy słyszę antykomunistyczną frazeologię i tęsknotę za socjalizmem w postulatach. Toż oni tęsknią za komunistyczną urawniłowką! AWS nie ma jednak szans za rok i rozpadnie się szybciej niż został stworzony. Niestety, pilnowali my, by nie przekroczyli granicy i przepuścili różne nacjonalistyczne partie, które z niego wychodzą. Nie do wszystkich mamy dotarcie. Nie boimy się ich teraz, bo nasi dawni towarzysze w nowej szacie przejmą rządy. Im też pewnie nie wyjdzie, bo chcą się dorobić, mają konszachty z rolnikami, a ci to prawdziwa mafia. Nasi to aniołki! – zaśmiał się głośno. – Groźni są ci, którzy dopiero organizują się. Nacjonaliści i rusofoby. Do nich musimy dotrzeć i ich skanalizować. Nadchodzi młode pokolenie, które nie myśli tak, jak ty i nie rozumie tego wszystkiego. Dla nich wszystko jest proste i łykają tą antyrosyjską propagandę. Są sfrustrowani, bo nie stać ich na telefony, telewizory, magnetowidy. Nie mają pracy, a nie wszyscy załapią się na zmywaki w Londynie lub do służby w jakiejś niemieckiej pipidówce. Część zagospodarujemy. Zobacz, ile się buduje w Warszawie wieżowców ze szkła i stali, ozdobionych nazwami znanymi na całym świecie? Całe dzielnice. Część zapędzimy tam, damy im tysiąc więcej niż reszcie, umożliwimy szybkie i pobieżne studia, nazwiemy bankowcami i będą zadowoleni. Resztę trzeba będzie skanalizować, by tacy Jareccy ich nie złapali. To jednak trzeba robić małymi kroczkami i powoli, prawie niezauważalnie, z protezą wolnej woli.
– Prawie, jak Pan Bóg – ironizowałem.
– Właśnie chodzi o to „prawie” i gdyby nie ono, to byśmy już urządzili niezłą Sodomę i Gomorę, a tak możemy jedynie wywołać potop, który zniszczy i nas. – odpowiedział w tym samym tonie”

By |2017-09-26T23:23:51+00:00Wrzesień 26th, 2017|Społeczeństwo|Możliwość komentowania Piotr Wroński ujawnia fragment swojej najnowszej książki „Reset” została wyłączona

About the Author:

Piotr Wroński
Pułkownik Piotr Wroński, pracownik I Departamentu SB, a w III RP oficer UOP i Agencji Wywiadu jest autorem powieści z kluczem „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa” odsłaniającej kulisy działalności bezpieki, w tym m.in. morderstwa bł. ks Jerzego Popiełuszki.
Google+