„Gdy po PiS przyjdzie jakaś inna, albo nowa ekipa wszystkie problemy, z jakimi boryka się Polską przeminą” – zdaje się, że takie myślenie dominuje dziś w przestrzeni publicznej.

Niestety, to wytłumaczenie psychologiczne, oparte na przeświadczeniu, wierze, że gdzie indziej, w innych ekipach znajduą się inni ludzie niż w PiS, tymczasem ludzie wszędzie są mniej więcej tacy sami.

Problemy, które obserwujemy w Polsce są dużo starsze niż PiS, i szersze, wykraczają poza Polską perspektywę i są problemami, z jakimi dzisiaj borykają się demokracje. Wiele pisali o tym Michel Foucault, Charles Mills, Pierre Bourdieu, John Keane, a ostatnio tematy te poruszali także Robert Putnam i Noam Chomsky.

Jest to wynik filozofii utylitaryzmu oraz źle pojętego indywidualizmu, czy mówiąc inaczej stosowanie utylitaryzmu w kontekście indywidualizmu oraz partykularyzmu, przy calkowitym przekreśleniu zasady dobra wspólnego. W dzisiejszym świecie znaczenie dobra wspólnego jest marginalizowane. Liczy się konsumpcja oraz racjonalizacja zysków, kosztem minimalizacji ryzyka; przy czym żeby zredukować ryzyko, najłatwiej zredukować świadomość (w myśl zasady, że głupimi rządzi się łatwiej).

W polityce dziś, w rządzeniu, w rywalizacji politycznej realizuje się to co użyteczne, co skuteczne, wdraża się w życie – jak to pisał Jurgen Habermas – strategi instrumentalne, a nie komunikacyjne czy deliberatywne (nie chodzi o porozumienie ze społeczeństwem i osiągnięcie konsensusu); działa się jedynie w interesie indywidualnym, egoistycznym, lub wąskiej grupy politycznej (partii, koterii, klanu, kartelu), a nie szerokiej zbiorowości. Dodatkowo, pręgież użyteczności i skuteczności prowadzi do inwigilacji przesuwanej na coraz niższy poziom indywidualny (Foucault), zaś na tej podstawie do populizmu (Krastew). To jest dzisiaj dominująca praktyka rządzenia.

Ważna rolę w tego rodzaju metodzie rządzenia odgrywa podział, bo on pozwala sprawować władzę niezależnie od jakości rządzenia. Można rządzić fanalnie, lecz nie będzie to powodowało wielkich ubytków społecznego poparcia, gdyż decyzje polityczne ludzi nie są oparte o przesłanki racjonalne, a emocjonalne: przeważa nienawiść, do znienawidzonej grupy, która jest po drugiej stronie.

W tej logice, jak pisał Maurice Merleau-Ponty, nawiązując do dialektyki Hegla: wrogowie stają się partnerami, a nawet przyjaciółmi; zwalczają się, ale jednocześnie nie mogą bez siebie żyć, nie mogę bez siebie istnieć.

Problemy z jakimi obecnie borykamy się w Polsce mają charakter strukturalny, kulturowy i nie są zależne (a przynajmniej w małym stopniu od czynnika ludzkiego). Po prostu mechanizmy, procedury oraz instytucje, które zbudowano w III Rzeczpospolitej nie sprawdzają się, zawodzą. Prawo jest napisane w sposób uznaniowy, co powoduje, że gdy pojawia się kwestia sporna, interpretacja zależy od nastawienia: uznanie czegoś za zgodne lub niezgodne z prawem jest konsekwencją nastawienia.

Koleiny bezprawia, nepotyzmu, korupcji zostały stworzone na długo przed dojściem PiS do władzy. Korupcja oraz nepotyzm towarzyszyła w Polsce poszczególnym ekipom od początków transformacji i występowała w różnych okresach rządów: SLD, AWS, PSL, PO, itd.

Bezprawie i łamanie wszelkich zasad od dawna miało miejsce w przestrzeni – tak w Polsce zachwalanych niesłusznie samorządów (rządzonych przez rożne ekipy). To co zrobił PiS, to wszedł w już istniejące koleiny i znacznie zwiększył rozmiary patologii (zintensyfikował skalę fenomenów), zaś inne mechanizmy przeniósł do góry, na poziom centralnych, z poziomu samorządowego (lokalnego) na centralny. Dlatego ludzi to nie bulwersuje, gdyż stali się już na to immunizowani. Przyzwuczajli się do afer i skandali. Zawężąnie sytuacji tylko do PiS bardzo spłyca problem i utrudni jego ewaluację.

Problem jest strukturalny. Można rozwiązać go jedynie przez daleko idąca modyfikację systemu: politycznego, partyjnego, wyborczego, gospodarczego, oświatowego, kulturowego, itp.

Autor: Roman Mańka
Socjolog, publicysta, pisarz, komentator polityczny, dziennikarz „Halo Radio”, redaktor naczelny czasopisma eksperckiego Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo Rozwój Energetyka (FIBRE). Posiada trzy wielkie pasje: filozofię, socjologię, i piłkę nożną; jest zagorzałym kibicem Realu Madryt. Wykształcenie socjologiczne zdobył na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ukończył również Studium Dziennikarstwa Europejskiego prowadzone przez Centrum Europejskie „NATOLIN” w Warszawie. W przeszłości wykonywał zawód dziennikarza śledczego w prasie lokalnej, a następnie ogólnopolskiej: opisywał sprawy z zakresu zorganizowanej przestępczości mafijnej, powiązań klientelistycznych oraz korupcji polityków; pełnił również funkcję z-ca redaktora naczelnego Gazety Finansowej i szefa działu krajowego. Publikował w Gazecie Finansowej, Home&Market, Gentleman, Onet.pl i Interii. Obecnie jest pisarzem i publicystą, autorem dwóch książek popularno-naukowych: „Strefa tabu. Największe afery III RP” oraz „Moment krytyczny”, a także współautorem jednej pozycji w dziedzinie dziennikarstwa śledczego: „Łańcuch poszlak. Wielka gra mafii i rosyjskich służb specjalnych” (wywiad rzeka z byłym szefem ABW, Bogdanem Święczkowskim).