Wielki szloch nad rzekomo utraconą demokracją to zasłona dymna. PO próbowała uczynić z Trybunału Konstytucyjnego „tajną broń”, która miała z powrotem oddać pełnię władzy w Państwie w ręce koalicji.

Tak twierdzi mój informator.
Oto dowód.

12278995_1108390879185650_2155636394442539670_n

Dowodem są również wyniki głosowania.

11248881_1108391055852299_7399545887945413738_n

Analizy dokonywane przez odpowiednie służby od maja 2015 roku wykazywały przewagę PiS nad koalicją.
Jednak w żadnym wypadku przewaga ta nie dawała PiS-owi możliwości samodzielnych rządów.
Oznaczało to, że w przypadku nawet zwycięskich dla PiS wyborów „wielka koalicja” PO-PSL-LSD-nowoczesna miała formułować rząd i nadal kroić ustawy jak dotąd. Otwarcie miał być atakowany Kościół po to tylko, aby prezydent Andrzej Duda wetował takie ustawy. Przecież narracja robiąca z PAD „podwładnego” Jarosława Kaczyńskiego obecna jest w mediach od maja!
A wtedy, góra w ciągu roku, TK skorzystałby z istniejącego prawa – zgodnie z art. 4 u.6 ustawy o TK przewidywana na „marszałkinię” Sejmu Ewa Kopacz sprawowałaby funkcje prezydenta! Bo pod pozorem, że jest niesamodzielny i sterowany przez JK Andrzej Duda byłby uznany za osobę nie mogącą sprawować urzędu.
Również po to tylko, aby osłabić elektorat PiS, wedle analiz złożony z dużej liczby ludzi niezadowolonych, powstała partia „RAZEM”.
W intencji jej prawdziwych twórców miała ona przyciągnąć część najbardziej pokrzywdzonego elektoratu i osłabić tym samym wynik wyborczy PiS.
Tak jednak się nie stało.
Cóż, po raz kolejny władza nie doceniła społeczeństwa.

usa-demokracja

Wg mojego informatora obecna akcja „w obronie demokracji” ma osłonić prawdziwe intencje tych, którzy faktycznie usiłowali dokonać zamachu stanu.
Czy sędziowie TK wiedzieli, jaką rolę PO im szykuje?

Z formalnego punktu widzenia projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wniósł do Sejmu prezydent RP, korzystając w ten sposób z przysługującej mu inicjatywy ustawodawczej. Faktycznie jednak projekt ustawy sporządzili sędziowie Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem prezesa TK. Następnie przekazali go prezydentowi.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/901965,autorzy-przepisow-nie-powinni-oceniac-ich-konstytucyjnosci.html

Konieczny jest jak najszybszy audyt Państwa i jego opublikowanie.
Prócz faktycznego zadłużenia ZUS również podanie sumy pieniędzy, jaka zasila budżet dzięki grzywnom orzekanym przez polskie sądy.
Oraz bilansu faktycznych kosztów wynikających z uczestniczenia w UE!
Tylko to zahamuje kolejny wysyp hejterstwa, jaki pojawił się rzekomo w obronie demokracji.
A tak naprawdę w obronie sitwy rozkradającej nasz kraj.
99% hejterów nie ma jednak o tym pojęcia, dlatego tak ważne jest ujawnienie stanu faktycznego Państwa.

Tak twierdzi mój informator.
Niestety, widzę to samo…

22.11 2015