Wykres ilustruje zainteresowanie odkryciami naukowymi i rozwojem technologicznym. W Polsce najniższe w całej UE.

Jakość kształcenia? Niepewne otoczenie prawno-ekonomiczne? Brak programów wspierających BiR? Polska mentalność, co liczy na „drapane”z dorobku innych?

Nasze polskie życie bardziej kręci się wokół spraw wiary, religii i kwestii obyczajowych (ostatnio słyszy się o seksualuzacji dzieci).

Nie interesują nas ani prawa, ani wynalazki. Lubimy seriale i historię.

Kiedy mieszkałem w Rosji przyglądałem się społeczeństwu żyjącemu „Wielką Ojczyźnianą” i „Spasibo diedu za pobiedu” (podziekuj dziadowi za zwycięstwo).

I to stado baranów chyba samo, gdzieś podświadomie, zapragnęło dla siebie chwały”dziadów”, pójścia w ich ślady. I poszli. Ukraina ponosi dziś tego skutki.

A u nas na szczęście kraj mały, jest jakaś tam demokracja (chociaż jej jakość pozostawia sporo do życzenia), nie mamy takiej manii wielkości.

Ale żywimy się podobnym pokarmem.

A efektem ubocznym takiego trybu życia jest frustracja. Inna niż tam, ale trochę podobna.