„Ogary poszły w las”
to zwrot z powieści Stefana Żeromskiego „Popioły”, który metaforycznie opisuje sytuację, gdy coś lub ktoś zniknął lub przepadł, często z powodu nieprzewidzianych wydarzeń lub rozpadu systemu.
……………….
W tym przypadku wprawdzie nie ogary, ale politycy poszli w las.
Minister środowiska Hening-Kloska elegancko ubrana wybrała się lasu przysiadła na głazie, a internauci utyskują, że pani „ministra” w szpilkach maszeruje po lesie.
Natomiast premier Tusk wybrał się na jakiś zalesiony teren i tam zbierał grzyby. I znowu ci internauci, a to że ubrany nieodpowiednio – nikt w garniturze nie wybiera się do lasu na grzybobranie, a to, że zbiera grzyby bez noża i na dodatek z obciętym już ogonkiem do malutkiego koszyczka po święconym. Ktoś tam nawet dopatrzył się, że w takim miejscu – pod cisami – borowiki nie rosną, …. .
A umyka rzecz najważniejsza – czołowi politycy koalicji 13 grudnia zaczynają zapoznawać się z lasami, a prokurator Ewa Wrzosek już mówiła, że „w lasach grasują bandy” – tak jak w 1946 r.
Nie wiadomo tylko, czy ci politycy penetrują lasy w poszukiwaniu band, a może sami zastanawiają się, jak będą działać w lasach jako partyzantka, gdy PiS wróci do władzy?
Może jednak plecak ucieczkowy Kosiniaka-Kamysza wystarczy?
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Szanowny Panie Szeremietiew, Bardzo dziekuje za jakze malowniczy opis gwiazd historycznego grzybobrania.
Pisze Pan: „…premier Tusk wybrał się na jakiś zalesiony teren i tam zbierał grzyby …. z obciętym już ogonkiem”. Uprzejmie prosze o wyjasnienie kto mial obcięty ogonek i dlaczego te wzruszajace wydarzenie nastapilo.
Znajdujacy sie na fotografji Czcigodny Zbieracz usmiecha sie zatem zapewne jest z w/w obciecia zadowolony? Lub wymienione przez Pana „Ogary poszły w las” po w/w obcięciu? Dama w Błękicie siedzi na kamieniu a Madrosc Ludowa stwierdza jawnie ze w pozycji tej moze Ona Zlapac tzw. Wilka. To chyba niedobrze? Zwlaszcza dla Wilka. A gdyby Wilk mial inne Straszliwe Zamiary? Okropne! To Prawda a nie Bajka gdyz Czerwony Kapturek jest nieobecny. Las tez moze byc bardzo niebezpieczny o czy moze zaswiadczyc Pani Telimena i Pan Tadeusz. Pisze Pan rowniez: „a internauci utyskują, że pani „ministra” w szpilkach maszeruje po lesie.” Internauci (jak mawial nieoceniony Towarzysz Wieslaw) zamiast utyskiwac powinni zajac sie np. naprawa autobusow lub traktorow. Bananowa mlodziez. Wróg nie spi (ale ORMO czuwa. Czuwa tez Ochrana). Czcigodna Pani ma prawo chodzic w szpilkach, iglach, pinezkach i w czymkolwiek pragnie np. w bikini. ” Młodości! ty nad poziomy Wylatuj, a okiem słońca Ludzkości całe ogromy Przeniknij z końca do końca.” Nic internautom do tego. Pozdrawiam serdecznie. stevek
PS. Szanowny Panie. Zalaczona przez Pana Dokumentacja Fotograficzna wykazuje jednoznacznie ze w Grzybobraniu braly udzial Dwie Osoby Pci Odmiennej. Uprzejmie prosze o wyjasnienie czy jest to zgodne z Zasadami Moralnosci i Spolecznego Wspolzycia ? Czy tez moze naduzyte zostalo Zaufanie Spoleczne? Pozdrowienia serdeczne. stevek
PS2. Szanowny Panie Szeremietiew. Bardzo mi przykro gdyz zapatrzywszy sie na fotografje Błekitnego Cudownego Zjawiska całkiem całkowicie zapomniałem. 1. Prawdopodobnie wkroczenie (samowolne?) do lasu oraz rabunek jego runa (lesnego) podlega regulacjom prawnym. Zwłaszcza w Srodowisku Bezogonkowym. (co robic? Instrukcja pt. ” Przygody Filonka Bezogonka” Gösta Knutsson).
Jesli tak, to czy w/w czynnosci (rabunku i pozbawienia Ogonka) zostaly wykonane zgodnie z w/w regulacjami? Jesli tak sie nie stalo to jaka procedura powinna byc tu zastosowana? 2. Jesli Dama w Błękicie usiadla na Kamieniu (jak na zalaczonym dowodzie fotograficznym) to zapewne Pewne Czesci (zwlascza dolne) Jej Szanownej Garderoby dramatycznie zmieniły kolor. Czy wiadomym jest kto poniesie koszty zwiazane z przywroceniem w/w Garderobie poprzedniego koloru? Czy jest utworzona odpowiednia Fundacja? 3. Zapewne Kamien ow (jako błogosławiony prze odpowiednie czesci Damy w Błekicie) stanie sie Miejscem Cudownych Ozdrowien i Licznych Pielgrzymek (MCOiLP). Byloby prawdopodobnie wskazane aby oplaty pobierane za parkowanie automobili (zwlaszcza autobusow) przywozących Strapionych Pielgrzymow do MCOiLP byly przekazywane na Fundusz Budowy Pomnika reprezentujacego Geniusz Jedynie Slusznej Koalicji Dusz (N.b. plany pomnika sa gotowe zobacz https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Rad) . Gdyby (np. z powodu prawdopodobnego zadeptania okolicznych lasow przez pielgrzymki) pomysł ow zostal odrzucony, to mozna glaz ow ustawic przy granicy z NRD z odpowiednim napisem n.p. „niemieckim ofiarom niemieckiego terroru i ich nieustannej milosci do niemieckiego wodza adolfa w niemczech 1936-1945″. Odslaniający i uczestnicy obowiązkowo w krotkich spodenkach i trampkach. Za ten szlachetny uczynek nagrodą bedzie n.p. dostawa tak cennych wiatrakow ktore pozwolą Gospodarce Kraju Przejsciowych Trudnosci dogonic n.p. Gabooon (co jak wiadomo było Marzeniem Towarzysza Wiesława). Pozdrowienia serdeczne. stevek