Blisko dwa miesiące na Ukrainie trwa wojna. Jak wiadomo wielu uchodźców przebywa w naszym kraju. Polski rząd otworzył dla Ukraińców granice, z otwartymi ramionami, sercami przyjmuje tych którzy tego potrzebują. Polacy przy zrywie serc ruszyli z pomocą. Dając potrzebującym mieszkanie, wikt i opierunek.

Wszystko z potrzeby serca i chwili. Tyle tylko , że nikt się nie spodziewał że konflikt w Ukrainie będzie trwał tak długo. Większość z ludzi którzy ruszyli z pomocą, chyba się już wypaliła. Zryw serc trwał zbyt krótko.

Pomoc, czy to uchodźcom czy osobą potrzebującym powinna być czymś naturalnym, jednak niestety tak nie jest. Rząd oczywiście co jakiś czas chwali się swoją skutecznością w pomaganiu, jednakże tak naprawdę ukrywają swoją nieudolność.

Obiecywać każdy potrafi, jednakże te obietnice nie przekładają się na czyny.
Prawica dumnie deklarowała pomoc uchodźcom, finansową oraz rzeczową. A tak naprawdę gdyby nie organizacje pozarządowe oraz prywatni ludzie byłoby kiepsko.

Krzyczą wszyscy niezadowoleni, że uchodźcy mają się lepiej niż Polacy. No faktycznie, szczytem marzeń jest uciekać do obcego kraju i liczyć na łaskę dobrych ludzi.

My Polacy jesteśmy narodem który lubi pomagać, tyle tylko, że ta pomoc musi być na naszych zasadach.

Wojna w Ukrainie trwa ponad 2 miesiące no i niestety spadek pomocy ludzi dobrej woli jest coraz bardziej wyraźnie widoczny. A niestety potrzeby coraz większe.

Musimy pamiętać, że uchodźcy mieszkają kątem u kogoś lub w byłych i obecnych hotelach. Często na kilkanaście osób przypada jeden czajnik a na kilkadziesiąt żelazko. To w dużej mierze ludzie starsi oraz kobiety z dziećmi, trudno im znaleźć pracę. To że mają zapewniony posiłek i nocleg to bardzo dużo. Tylko zapominamy, że do życia jakiekolwiek pieniądze są potrzebne. A oni bardzo często nie mają nic.

Od 10.03.22 r. w Polsce są Natalia (lat 65) i jej wnuk Oleksander (lat 13)
oraz Tatiana (lat 67) mąż oraz jej wnuk Artemi (lat 10). Córka Pani Natalii wraz z zięciem zostali w Ukrainie by bronić swojego kraju. To na pewno nie jest komfortowa sytuacja, obcy kraj, obcy ludzie, obcy język itd., trudno zaakceptować tę nową sytuację.

Wnuk Pani Natalii zachorował, poszli do lekarza, no i lekarz przepisał leki. Wszystko fajnie, tylko za te lekarstwa trzeba zapłacić. A to wbrew pozorom nie jest takie proste. Rząd obiecał 500+ jednakże póki co, mało kto (ja nie znam nikogo) to świadczenie dostał. Gdyby nie pomoc ludzi, wielu uchodźców miałoby bardzo ciężko.

Coraz częściej słyszy się jak to Ukraińscy uchodźcy mają się dobrze w Polsce. No bo to musi być czysta przyjemność mieszkać kątem u kogoś, mieć z tyłu głowy, że nie będzie gdzie wracać, jest czego zazdrościć. Dobrze byłoby pamiętać, że w Ukrainie też mieszkali ludzie którzy są bogaci i mogą sobie tutaj pozwolić na dużo więcej. Jednakże to są naprawdę jednostki, większość z tych ludzi ma ze sobą niewiele. Oni tam widzieli krew, śmierć i niejednokrotnie bombardowania. Nikt do Polski nie przyjechał na wakacje. A niestety część ludzi tak myśli.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że w naszym kraju coraz ciężej się żyje, pracujemy coraz więcej a zarabiamy coraz mniej. Jednak czasem warto pomyśleć o tych którzy mają niewiele, ale są wdzięczni za to co mają. Robiąc zakupy, układając w szafach, pomyślmy o innych. Niewielkim kosztem można zrobić ogromne rzeczy. Jedna pomagająca osoba to mało, a gdy pomaga kilka, kilkanaście to wtedy ta pomoc jest taka bardziej widoczna.

Podczas majówkowych wojaży pomyślmy, że u naszych sąsiadów, Putin nie odpuszcza!