Drodzy moi Znajomi.
Zaledwie trzy dni temu (w środę) miałem ogromną przyjemność obejrzeć i wysłuchać, niecodziennego koncertu z jakże szlachetnym przesłaniem: „BEL CANTO PER UCRAINA”. Gwiazdą koncertu była mieszkająca na stałe we Włoszech Dominika Zamara-sopran dramatyczny, której towarzyszył wspaniały włoski tenor – Simone Francesco Liconti. Obojgu Artystom towarzyszył jakże błyskotliwy pianista – Adam Sychowski, który w sposób niezwykły wkomponował się w całe widowisko tworzące niezwykle spójną całość (partie solowe na fortepianie dowiodły niezbicie niezwykłej wirtuozerii mistrza fortepianu, a wspaniały kontakt z publicznością powodujący jej owacje po każdym solowym utworze, dowodził niezwykłej osobowości tegoż Artysty).

Organizatorem koncertu był Włoski Instytut Kultury w Krakowie, miejscem zaś była Sala Koncertowa P.S.M. II ST w Krakowie, przy ul.Basztowej 9.

Podczas koncertu Artyści wykonali utwory wielu kompozytorów światowych, takich jak: Fryderyk Chopin, Wolfgang Amadeus Mozart, Gaetano Donizetti, Ferenc Liszt, Giuseppe Verdi, Franz Lehar i innych. To właśnie ta różnorodność twórczości prezentowanej na koncercie Dominiki Zamary powoduje, że nawet tak nieprofesjonalny amator muzyki operowej, jest w stanie z pełnym zainteresowaniem oczekiwać na każdy kolejny utwór, na każdą kolejną arię z tak samo wielkim zaangażowaniem, z tak samo wielkim podziwem i zachwytem wsłuchiwać się w anielsko brzmiący głos Artystki.

Jestem przekonany że nie tylko ja odebrałem koncert w taki właśnie osobisty i wewnętrzny sposób, o czym mogą świadczyć bardzo długie brawa zgromadzonej widowni, oraz dodatkowo podarowane przez Artystów bisy.

Dominika Zamara dla podkreślenia więzi z CAŁĄ publicznością, zwracała się do niej ze sceny kilkukrotnie zarówno w języku polskim, jak i w języku włoskim co niewątpliwie sprawiło, że wszyscy mogli poczuć się ukontentowani i docenieni. Ja osobiście cieszę się niezmiernie, że dane mi było uczestniczyć w takim wydarzeniu kulturalnym i że osobiście udało mi się po koncercie zamienić osobiście kilka słów z każdym z występujących na scenie Artystów, oraz wykonać sobie wspólne pamiątkowe fotografie (także z usiłującym pozostać w cieniu wspaniałym menagerem Dominiki Zamary – Enrico Bertato, którego przy okazji serdecznie pozdrawiam).

Ten koncert stanowił dla mnie niezwykłe przeżycie na tyle duże, że już nie mogę się doczekać kolejnego przyjazdu do Polski Dominiki Zamary i pozostaję w nadziei, że dane mi będzie jeszcze podziwianie Jej wspaniałego głosu, niezwykłego talentu, oraz wspaniałej i niezwykle ciepłej osobowości. Za bezcenny uważam fakt, że ta wspaniała Artystka zechciała poświęcić mi przed Jej wyjazdem z Krakowa chwilę osobistego czasu po to, aby mi troszkę opowiedzieć o sobie i o trudach wyrzeczeń, jakie niesie za sobą życie Artysty w postaci wiecznego doskonalenia się, wiecznych podróży i życia na walizkach podczas tournee, wiecznych prób i występów.

Nagrodą za to wszystko, mogą być przede wszystkim nasze oklaski po występie, nasze kwiaty, nasze dobre, życzliwe i szczere słowa. Tego właśnie wszystkiego, życzę zjawiskowo pięknej (o tym także nie zapomniałem), niezwykle utalentowanej, obdarzonej niesamowitym wręcz głosem i wewnętrznym ciepłem Dominice Zamarze, którą z tego miejsca niezwykle serdecznie pozdrawiam.

Wszystkich zaś moich Znajomych z FB, serdecznie zapraszam na You Tube, celem osobistego zweryfikowania, na ile zgodne będą Wasze przekonania z moimi, odnośnie talentu i głosu Dominiki Zamary. Życzę Wam niezapomnianych wrażeń i wzruszeń, oraz wspaniałej, słonecznej majówki.

Autor: Marek Krakowiak
Polski patriota, rencista, były motorniczy tramwaju, miłośnik kultury i Krakowa. Człowiek zakochany w talencie wokalnym Dominiki Zamarym.