Wieść gminna niesie, że nasz Pan Burmistrz szaleje na fejsie. Faktycznie, graficzki ładne wrzuca, wszystko fajnie, tylko dlaczego nie można komentować? Tzn. są oczywiście komentarze – koncesjonowane, wszyscy „za”, ładnie, pięknie. I dobrze, niech będą „za”, bo przecież w Brzegu są zarówno ci, którzy są „za” jak i ci, którzy są „przeciw”. Tylko dlaczego jednym odmawia się prawa do wyrażenia swojego zdania?

Wszak tak samo Pan Burmistrz jak i ja – jesteśmy osobami publicznymi, a co za tym idzie, nie powinniśmy chyba wprowadzać cenzury? Czy na tym polega demokracja, na kneblowaniu ust i przedstawianiu jedynie słusznej wizji świata? Gdyby jeszcze ta wizja miała coś wspólnego z rzeczywistością, to wtedy byłoby jakieś pole do polemiki.

Tymczasem dziś dowiadujemy się przykładowo, że dzięki wpływom do budżetu miasta rzędu „DO” 2 milionów złotych będziemy mieli nowe przedszkola, żłobki, place zabaw, finansowanie klubów sportowych, kultury i zmniejszenie zadłużenia miasta. Co ciekawe, ostatnio sprawdzaliśmy z asystentami ile miasto Brzeg wydaje na żłobki, przedszkola i szkoły i była to kwota około 30 milionów złotych. Ile zatem nowych przedszkoli, żłobków i placów zabaw powstanie za 2 miliony złotych? A przepraszam, z tych „dwóch baniek” ma być jeszcze finansowany brzeski sport, i kultura, i obniżane zadłużenie miasta. A co jeśli te „dwie bańki” okażą się bańkami mydlanymi?

Warto bowiem zwrócić uwagę na pewien niuans, iż Pan Burmistrz posługuje się słowem „DO” – określając wielkość szacowanych zysków. Bo skoro mowa o kwocie „DO” 2 milionów złotych, to równie dobrze zysk dla miasta może wynieść 10 albo 100 tysięcy złotych. I co wtedy? A ta opcja jest wysoce prawdopodobna, biorąc pod uwagę fakt, że Pan Burmistrz myli pojęcie „przychód” i „zysk”.

Chwilami mam wrażenie, że w Brzegu realizowany jest „Plan Petru”, ale o ile w przypadku Boskiego Ryszarda warto się czasem pośmiać, o tyle w przypadku naszego Pana Burmistrza nie jest to już takie śmieszne. Smutne czasy nastały w Brzegu, ale może Pan to jeszcze zmienić, Panie Burmistrzu (przepraszam, że Pana nie oznaczyłem w poście, ale usunął mnie Pan ze znajomych. Jestem jednak pewien, że przeczyta Pan ten post i… mam nadzieję, że zrozumie Pan, że popełnia błąd, tak po ludzku).

I jeszcze dodam, że nigdy nie jest za późno, by stanąć po stronie obywateli, wszystkich obywateli, tych którzy Pana popierają i tych, którzy się z Panem nie zgadzają. Ja rozmawiam ze wszystkimi, często są to trudne rozmowy, ale tak mnie wychowano w domu, tak mnie wychował ojciec i śp. mama, że nie wolno gardzić drugim człowiekiem.

Autor: Paweł Grabowski
Radca prawny, poseł na Sejm RP, Kukiz’15. W wyborach parlamentarnych uzyskał mandat od ponad 4,5 tysiąca mieszkańców Opolszczyzny, mimo iż były to pierwsze wybory, w których kandydował i nigdy nie należał do partii politycznej. W Sejmie jest członkiem Komisji Finansów Publicznych, Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz wiceprzewodniczącym Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Prowadzi również prace Podkomisji ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw.