Poseł PO – Marek Sowa ogłosił, że posłowie PiS głosujący za ustawą o głosowaniu korespondencyjnym popełnili prawdopodobnie przestępstw. On najlepiej wie, że przestępstwo jest wtedy, gdy stwierdzi to prawomocnie sąd. Poseł Marek Sowa wie coś o tym, gdy przypomni sobie sprawę Małopolskich Sieci Szerokopasmowych (czytaj więcej).

Ja wiem to też z własnego doświadczenia: mimo, że mam dokumenty i przedstawiłem je sądowi świadczące o tym, że ktoś sfałszował dokumenty, przywłaszczył pieniądze z nienależnej mu delegacji, nie ma żadnego znaczenia. Sąd najpierw zadaje pytanie: czy sąd wydał w danej sprawie wyrok i wtedy jeśli tak było można stwierdzić, że dana osoba popełniła przestępstwo. Niestety taka jest praktyka prawna w POPiS-owej Polsce. Stąd posługujemy się eufemizmami: prawdopodobnie dokonali przestępstwa.

Ważniejsze jednak w tym przypadku to, że rzeczywiście w warunkach tzw. epidemii wybory nie powinny się odbyć, ale jak pisałem to wcześniej przy wielu innych okazjach, odbędą się. Tu nawet nie chodzi o bezpieczeństwo epidemiologiczne, ale także równość sytuacji – zbieranie podpisów, składy komisji wyborczych – jeden z komitetów zaproponował udział moim znajomym wejście do takich komisji. Ze względu na rozwój epidemii część osób się wycofała. Ale część nadal chce w tym brać udział – jednak są to dość pokaźne pieniądze. Powinny być jednak wyższe, bowiem liczenie korespondencyjnie oddanych głosów będzie trwało tygodnie, a nie dni (otwarcie kopert, liczenie głosów z całej gminy, naturalny odpoczynek, a być może nawet potrzeba snu, naturalnych potrzeb higienicznych – ludzie muszą korzystać z ubikacji, łazienki – gminy będą musiały takie warunki członkom komisji zapewnić) – nawet zakładając zdecydowanie niższą frekwencję. No i jeszcze kwestia obsady – ze względu na to, że w gminach będzie tylko jedna komisja – wiele osób nie wejdzie do tych komisji. Zobaczymy jak będzie wyglądała ich kwalifikacja do tych komisji.

Wracając jeszcze do głosowania posłów PiS z okręgu nr 12. Powtórzę moją opinię, że są tylko i wyłącznie (po przejściu Beaty Szydło do Europarlamentu) – tylko rekami do głosowania. I tak będzie nadal.

Przypomnę źródła ich dochodów – Marek Polak – od dawna nie ma jego stanowiska pracy – do czego wróci??? Filip Kaczyński – w zarządzie spółki skarbu państwa. I to powinno wystarczyć tym oburzającym się na ich postawę podczas głosowania. Mają szczęście, że nie pomylili się tak jak Puda z Bielska-Białej, który nawet nie pomyłką, co tłumaczeniem się z niej skompromitował się na całą Polskę. A wystarczyło posadzić przed komputerem żonę, rodzinę, by pilnowała głosowania, a tak pewnie przysnął i Ipad się wyłączył, więc bielski poseł PiS-u nie zdążył go załadować.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali orawskich. Urodził się 5 kwietnia 1962 r. w Nowym Targu. W 1981 r. ukończył Liceum Ogólnokształcące w Jabłonce, a w 1986 r. studia historyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, broniąc pracę magisterską pt. „Obrońcy kresów wschodnich w czasach Zygmunta III Wazy” (promotor: prof. dr hab. Stanisław Grzybowski). W trakcie studiów był w latach 1985–1986 nauczycielem historii w krakowskich szkołach podstawowych nr 7 i nr 41. Od 1 września 1986 do 31 sierpnia 1987 r. odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy w Kędzierzynie-Koźlu i jednostce wojskowej w Żarach.

Od 1 października 1987 r. podjął pracę na macierzystej uczelni (WSP, później Akademia Pedagogiczna – obecnie Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej) jako asystent, starszy asystent, a następnie od 1996 r. adiunkt w Zakładzie Dydaktyki Historii Instytutu Historii; od 1 października uczelniany profesor w Katedrze Edukacji Historycznej. W 1996 r. obronił pracę doktorską zatytułowaną „Bohaterowie dziejów polskich w podręcznikach historii XIX wieku” (promotor: prof. dr hab. Jerzy Maternicki). Dodatkowo od 1 listopada 1992 r. do 31 sierpnia 1993 r. pracował jako nauczyciel-konsultant w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Bielsku-Białej. W 2013 roku opublikował rozprawę „Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna w Polsce (1944-1989)”. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W 2014 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych.

Jest autorem ponad 80. artykułów naukowych (niektórych jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim, prawie 170. haseł w encyklopediach historycznych i dydaktycznych. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.

Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). W Katedrze Edukacji Historycznej zajmuje się przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Działa w Polskim Towarzystwie Historycznym oraz w Polsko-Czeskim Towarzystwie Naukowym. W 1981 r. aktywnie uczestniczył w działalności Niezależnego Zrzeszenia Studentów WSP, biorąc udział w strajku okupacyjnym uczelni, a potem wspierając hutników strajkujących w Hucie (wówczas im. Lenina) po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 r. przez juntę gen. Jaruzelskiego stanu wojennego w Polsce.

W latach 2006–2010 był radnym Gminy Wieprz, a w okresie 2003–2007 także prezesem Ludowego Klubu Sportowego „Orzeł” Wieprz. W latach 2010–2012 był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jest honorowym dawcą krwi odznaczonym w 2012 r. odznaką „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi”. Jest także zarejestrowany jako dawca szpiku kostnego. Ponadto wspiera działalność stowarzyszenia „Dać Szansę” z Wadowic. 25 października 2015 roku uzyskał mandat poselski z listy komitetu wyborczego wyborców Kukiz’15 otrzymując 8615 głosów, był posłem VIII kadencji Sejmu RP. Od 1 marca 2020 roku pełni funkcję Rzecznika Prasowego Fiatowca.