Pracownicy FCA Poland są bezpieczni? Co z pracownikami w innych dużych firmach?

Pracownicy FCA Poland są bezpieczni? Co z pracownikami w innych dużych firmach?

Znowu wydaje się, że Polacy (większość) i polskie władze, przyjmując za rzeczywiste zagrożenie koronawirusem wywołującym, postępują nierozsądnie. Włosi się spóźnili, ale idą na całość: osoby niepostępujące zgodnie z nakazami są niemiłosiernie karani – obecne w pubach, w grupach na ulicach. Zresztą są też „obiektywne trudności” miejsca publiczne są dezynfekowane. To,  za co trzeba pochwalić polski rząd to kontrole na granicach. Ale są one tak naprawdę na niby.

Jak to jest, że w przypadku podejrzeń o ASF ludzie muszą przechodzić przez maty dezynfekujące, a w przypadku Koronawirusa COVID-19 mierzy się im tylko temperaturę. Przecież ona występuje dopiero kilka dni po zarażeniu się wirusem.

Następna rzecz – podobno są jakieś procedury w przypadku podejrzeń o wystąpienie wirusa u pracowników. W czwartek (12.03.2020 r.) przed południem dostałem informację z FCA Poland Tychy, że jakaś Pani zasłabła przy linii montażowej i miała gorączkę. Odwieziono ją do szpitala wojewódzkiego w Tychach i tam (po kilku godzinach sic!) stwierdzono, że w jej przypadku nie ma podejrzeń o koronawirusa (nie wiadomo czy faktycznie) produkcję na tej brygadzie zatrzymano, ale na krótki czas, choć całej brygadzie kazano jechać do domu. Nie przeprowadzono też dezynfekcji – tak na wszelki wypadek linii. Miejmy nadzieję, że to „strachy na Lachy”, ale lepiej dmuchać na zimne niż leczyć. Gdzie procedury, gdzie kierownicy zmian, gdzie superviserzy???

W mediach Zakładowy Społeczny Inspektor Pracy mówi, że wszyste narzędzia zdezynfekowano (czytaj więcej). A jak było? Pracownicy piszą, coś innego… W dniu dzisiejszym (piątek 13 marca 2020 roku) pracownicy wrócili do pracy… Jak wynika z moich informacji nie dokonano dezynfekcji miejsca pracy w sposób zgodny z wytycznymi, jakie obowiązują w Polsce. Kto odpowiada za taką sytuację i być może sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia i życia tak wielu ludzi? Pracownicy piszą do mnie tak:

Ludzie z tego odcinka produkcyjnego wrócili do pracy od piątku. Jednak ani liderzy ani kierownicy nie są przeszkoleni jak się zachować. Dezynfekcja kluczy (tylko kluczy) polegała na przetarciu szmatką.

Pracownicy zostali skierowani do pracy na brygadzie, na której była ta sytuacja, niektórzy pracownicy odmówili pracy na tej brygadzie ze względu na strach. Ta Pani może i jest zdrowa natomiast ten przypadek pokazał, że FCA Poland nie jest gotowy na walkę z epidemią koronawirusa. Kadra zarządzająca nie jest wyinstruowany jak postępować. Co by było gdyby ta Pani była zarażona!? Proszę pomyśleć z iloma ludźmi miała styczność, ilu narzędzi dotykała w ilu nadwoziach była…

I JESZCZE JEDNO: od kilku dni w mediach, portalach społecznościowych toczy się debata (???) dotycząca uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej wypowiadają się osoby, którym „daleko” do Kościoła. Jeśli przeszkadza im Kościół i Msze Św., to może lepiej domagaliby się zamknięcia galerii i sklepów wielkopowierzchniowych.

Po napisaniu tego posta i przeczytaniu kilku komentarzy doszedłem do wniosku, że można w kościołach wprowadzić pewne rozwiązanie, wcale nie jest ono śmieszne. Po Mszach Św., które także są w tygodniu służby porządkowe mogą dezynfekować ławki i inne miejsca, w których byli poprzednicy. Rozwiązaniem jest także ogłoszona przez Episkopat zdecydowanie większa liczba Mszy Św. w niedzielę.

Oczywiście dla starszych i przewlekle chorych mogą być inne formy – np. Msze Św. transmitowane przez media. Zresztą to decyzja każdego z nas. Mogą być też Msze Św. polowe. Najpierw jednak – jak to jest rozwiązanie dobre, które ma zapobiec rozprzestrzenieniu się wirusa – domagajmy się zamknięcia galerii. Elastyczniejszego sposobu wykonywania pracy.

Wczoraj pytałem o to,  dlaczego w aptekach nie ma szyb chroniących pracowników apteki, dziś wprowadzono nakaz sprzedaży lekarstw w „nocnych” okienkach. Kiedy podobne rozwiązanie w bankach??? Zresztą zapowiadane rozporządzenie Głównego Inspektora Sanitarnego za jakiś czas wiele spraw wyjaśni.

Jeśli ten koronawirus jest tak groźny, choć skala konsekwencji zdrowotnych jest mniejsza niż w przypadku grypy, AIDS/HiV i innych chorób, być może o czymś nie wiemy, a wie rząd i inne władze (część informacji przekazanych przez premiera Morawieckiego wg zdania posła Jakuba Kuleszy miała charakter tajny), to decyzje są nadal niewystarczające. Trzeba zareagować jak w przypadku Włoch – pełne zamknięcie granic, zamknięcie klubów studenckich i innych miejsc masowych spotkań. Kontrola na ulicach. Ale także zwiększenie świadomości służb. Widziałem na własne oczy kontrolę policjantów przeprowadzanych na ulicy. Wsadzili głowę do samochodu kontrolowanego kierowcy. Przecież są zalecenia o zachowaniu bezpiecznej odległości. Takich przypadków można mnożyć.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali orawskich. Urodził się 5 kwietnia 1962 r. w Nowym Targu. W 1981 r. ukończył Liceum Ogólnokształcące w Jabłonce, a w 1986 r. studia historyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, broniąc pracę magisterską pt. „Obrońcy kresów wschodnich w czasach Zygmunta III Wazy” (promotor: prof. dr hab. Stanisław Grzybowski). W trakcie studiów był w latach 1985–1986 nauczycielem historii w krakowskich szkołach podstawowych nr 7 i nr 41. Od 1 września 1986 do 31 sierpnia 1987 r. odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy w Kędzierzynie-Koźlu i jednostce wojskowej w Żarach.

Od 1 października 1987 r. podjął pracę na macierzystej uczelni (WSP, później Akademia Pedagogiczna – obecnie Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej) jako asystent, starszy asystent, a następnie od 1996 r. adiunkt w Zakładzie Dydaktyki Historii Instytutu Historii; od 1 października uczelniany profesor w Katedrze Edukacji Historycznej. W 1996 r. obronił pracę doktorską zatytułowaną „Bohaterowie dziejów polskich w podręcznikach historii XIX wieku” (promotor: prof. dr hab. Jerzy Maternicki). Dodatkowo od 1 listopada 1992 r. do 31 sierpnia 1993 r. pracował jako nauczyciel-konsultant w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Bielsku-Białej. W 2013 roku opublikował rozprawę „Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna w Polsce (1944-1989)”. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W 2014 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych.

Jest autorem ponad 80. artykułów naukowych (niektórych jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim, prawie 170. haseł w encyklopediach historycznych i dydaktycznych. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in. dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.

Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). W Katedrze Edukacji Historycznej zajmuje się przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Działa w Polskim Towarzystwie Historycznym oraz w Polsko-Czeskim Towarzystwie Naukowym. W 1981 r. aktywnie uczestniczył w działalności Niezależnego Zrzeszenia Studentów WSP, biorąc udział w strajku okupacyjnym uczelni, a potem wspierając hutników strajkujących w Hucie (wówczas im. Lenina) po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 r. przez juntę gen. Jaruzelskiego stanu wojennego w Polsce.

W latach 2006–2010 był radnym Gminy Wieprz, a w okresie 2003–2007 także prezesem Ludowego Klubu Sportowego „Orzeł” Wieprz. W latach 2010–2012 był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Jest honorowym dawcą krwi odznaczonym w 2012 r. odznaką „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi”. Jest także zarejestrowany jako dawca szpiku kostnego. Ponadto wspiera działalność stowarzyszenia „Dać Szansę” z Wadowic. 25 października 2015 roku uzyskał mandat poselski z listy komitetu wyborczego wyborców Kukiz’15 otrzymując 8615 głosów, był posłem VIII kadencji Sejmu RP. Od 1 marca 2020 roku pełni funkcję Rzecznika Prasowego Fiatowca.

Fiatowcy pamiętajcie macie swoje miejsce

Przypominamy, że jest miejsce w sieci, gdzie znaleźliśmy bezpieczny azyl. Właściciele Pressmania.pl i wydawca złożyli deklarację, że nie będzie nakładana cenzura na nasze publikacje. W związku z tym, to tutaj będzie nasze miejsce, gdzie będziemy pisali o naszych zakładowych problemach. Jednocześnie prosimy o wszystkie sygnały z fabryki i całej Grupy Fiata w Polsce. Obiecujemy, że pochylimy się nad każdą sprawą i gwarantujemy Wam pełną anonimowość!

Piszcie do nas pod adresem e-mail:

redakcja.npai@gmail.com

Aby lepiej poznać sytuację warto też przeczytać nasze wcześniejsze publikacje poniżej:

Pracownicy FCA Poland żądają od związkowców: „Zacznijcie myśleć o naszym losie, bo nie będzie Was bez nas”

Propaganda anty pracownicza ruszyła i jak kula śnieżna nabiera tempa. Deprecjonowanie zaangażowania załogi w proces produkcyjny i wyśmiewanie zmęczenia oraz frustracji załogi to codzienność w FCA Poland. Zakładowa służba bezpieczeństwo tzw. REPO działa. Jednak zdrowie pracowników zaczyna szwankować i ludzie zaczynają „padać jak muchy”. Pisaliśmy o zwiększonej ilości interwencji załogi zakładowej karetki z pogotowia na liniach montażowych, nikogo to nie zmusiło do refleksji. A to dopiero wierzchołek góry lodowej. W minionym tygodniu doszło do tragedii, był zawał faceta na pędzącym wózku? W tej chwili są tylko straty materialne? Następnym razem będą już ofiary? Czy tragedia, a może tym razem prokurator zmusi do przestrzegania prawa na Turyńskiej 100 w Tychach? Bierność PIP jest przecież standardem od wielu lat! Czytaj więcej tutaj. 

By |2020-03-13T11:23:42+01:0013 marca, 2020|Społeczeństwo|0 komentarzy

Udostępnij ten artykuł, pomóż Nam dotrzeć do innych!

O autorze:

Zawsze na straży prawa! Szeryf Internetu, Bloger Roku, dziennikarz obywatelski. Współpracował ze Śląską Gazetą oraz portalami Netformator.pl; Redakcja.pl; blogosfera Newsweeka; Nowy Ekran; MediaRP.pl; RadioRP.fm. Pisze dla Warszawskiej Gazety i w mediach internetowych.

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do góry