Prezydent dziękował za możliwość objęcia honorowym patronatem katowickiego wydarzenia. Ocenił, że jest ono bardzo ważne z dwóch powodów. Po pierwsze eksperci rozmawiają o bardzo ważnych sprawach państwowych. Po drugie, jest to inicjatywa obywatelska. – Dziękuję za myśl o państwie, myśl, która nie ma w tym przypadku charakteru zinstytucjonalizowanego. To dla mnie prawdziwa emanacja społeczeństwa obywatelskiego – powiedział prezydent Andrzej Duda przemawiając w czwartek w Katowicach Forum dla Wolności i Rozwoju Law4Growth.

Forum zrzesza przedstawicieli środowisk biznesowych, naukowych i politycznych. Celem Forum jest sformułowanie propozycji regulacji prawnych sprzyjających wolności i rozwojowi gospodarczemu. – Mam głębokie przekonanie o konieczności naprawy Rzeczypospolitej w bardzo wielu obszarach -podkreślił prezydent.  – Patrząc szerzej, naprawy wymaga nie tylko Polska, ale i cała Unia Europejska – dodał.

Zdaniem prezydenta wiele koncepcji, zwłaszcza w aspekcie ostatnich wydarzeń kryzysowych, w dużej mierze się zdezaktualizowało. – Takie myślenie o postnowoczesnej Europie, która będzie taką merytokracją, gdzie nieistotne są i rozpływają się państwa narodowe – mam nadzieję, że odchodzi do lamusa – mówił.

Prezydent zaznaczył, że Polacy, „patrząc ze swojego punktu widzenia, muszą stwarzać mechanizmy, które zabezpieczą nas i nasze interesy”.  Dodał, że jednocześnie musimy „starać się być solidarnymi w ramach Unii Europejskiej”.

Jego zdaniem ważna dla Europy jest kwestia ewentualnego referendum dot. przyszłości Wielkiej Brytanii w UE. – Oczywiście nie chcielibyśmy, żeby Unia się uszczupliła, ale z drugiej strony trudno się nie zgodzić z niektórymi postulatami premiera Camerona, że chciałby i Brytyjczycy by chcieli, by nie odbierano im tyle suwerenności – zaznaczył.

Według prezydenta Dudy, UE powinna być zbiorem państw suwerennych, które mają prawo decydować o sobie. Tymczasem – mówił – „w wielu przypadkach, pod płaszczykiem solidarności, mamy ewidentne starcie interesów i próbę uzyskania przewagi, zwłaszcza państw większych wobec państw mniejszych, państw silnych wobec państw słabszych”. – To nie jest coś, czym bylibyśmy zainteresowani – zaznaczył prezydent.

– Wierzę w to głęboko, że możliwa jest naprawa Rzeczypospolitej, coś co nazwano dobrą zmianą, zamierzam nad tym pracować. Oczywiście nie ukrywam, że liczę tutaj na rząd. Rząd będzie nowy – mówił prezydent Duda. Jak podkreślił, oczekuje, że obywatelskie projekty ustaw będą traktowane z należytą uwagą i szacunkiem, bo na posiedzeniach obecnej Rady Ministrów – mówił – zdarzało się inaczej.

– Ja bym bardzo chciał, by takie zwyczaje się zmieniły. Bo praktyka polegająca na tym, że nie uwzględnia się postulatów obywateli, a w zasadzie praktycznie się ich nie rozpatruje i udaje się, że ich się nie widzi i nie słyszy, nie prowadzi do niczego dobrego, a na pewno nie prowadzi do budowy społeczeństwa obywatelskiego i w efekcie wspólnoty – powiedział prezydent. Zaznaczył, że chciałby, aby wzrosło poczucie odpowiedzialności za sprawy państwowe w społeczeństwie.

Zdaniem prezydenta, jeśli ktoś zgłosił uwagi do ustawy, „to znaczy, że je wypracował, a jeśli je wypracował, to znaczy, że poświęcił czas”. „I jeśli nie jest lobbystą (…) czyli nie próbuje realizować własnych partykularnych interesów, to to oznacza, jeśli w ogóle nie wzięto pod uwagę jego uwag i nie odpowiedziano mu, całkowity brak szacunku dla jego obywatelskiej postawy. To jest bardzo źle – zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydent ocenił, że takie traktowanie „niszczy tkankę obywatelską, niszczy tkankę społeczną. – Chciałbym, by to się zmieniło i liczę na to, że to się w nowym rządzie zmieni i takich praktyk nie będzie – podkreślił.

Nawiązał także do powołanej tydzień temu Rady Dialogu Społecznego, a także do Narodowej Rady Rozwoju, która jego zdaniem mogłaby stać się Narodową Radą Studiów Strategicznych. Zapowiedział, że zgłosi projekt ustawy. – Mam koncepcję – będę pewnie na ten temat rozmawiał z premier Beatą Szydło, kiedy rząd się już ukonstytuuje – aby Narodowa Rada Rozwoju wyszła z kancelarii prezydenta i stała się Narodową Radą Studiów Strategicznych. W moim rozumieniu Rada powinna nie tyle przygotowywać ustawy, co powinna przygotowywać strategie rozwojowe kraju – powiedział.

Jak mówił Andrzej Duda, chodzi o to, by Rada stała się „instytucją pomostową, zinstytucjonalizowaną, to znaczy działającą w oparciu o własną ustawę, będącą pod swoistym patronatem z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera”. – Zaproponuję to rozwiązanie. Chciałbym, żeby Rada stała się ważnym ciałem w naszym państwie, nieprzypisanym do jednego konkretnego organu, ale czymś pośrodku, czymś, co rzeczywiście ma wymiar całkowicie ponadadministracyjny – wyjaśniał prezydent.